PLAYLIST

Kelela
"The High"

7.0

Na Cut 4 Me Kelela Mizanekristos dała się poznać jako postać elastyczna, z łatwością odnajdująca się zarówno w futurystycznych bitach "Bank Head" czy "Enemy", jak i w bardziej klasycznie, najntisowo zorientowanym materiale. Wykorzystując swój iście madonnowski dryg do przyciągania kreatywnych producentów, stworzyła album zmysłowy, wciągający i niezwykle spójny, aspirując tym samym do tytułu nowej superwoman urban music.

Kelela w nowym roku nie zwalnia tempa, wychodząc z propozycją wypełnioną niespotykaną dotąd u niej na taką skalę dawką introwersji. Do produkcji zaprzężony został skromniacha Gifted and Blessed i szczerze mówiąc bliżej jej do Thoma Yorke’a niż do czegokolwiek z Cut 4 Me. "The High" atakuje swoją hipnotyczną aurą, mieniącą się wszystkimi odcieniami ultramaryny, opierając się na głębokich, surowych synth-basach i imitującym tętno, falującym bicie. Na ich tle dzieją się rzeczy przyprawiające o lekkie dreszcze i sprawiające, że czasami troszkę boję się słuchać tego po ciemku, jak na przykład kapitalna sekwencja mruknięć na wysokości 1:08. Mizanekristos kolejny raz udowadnia swoją wszechstronność, delikatnie ślizgając się po niższych rejonach skali w zwrotce i zahaczając o wyższe w mantrycznie powtarzanej frazie refrenu. Mógłbym powiedzieć, że nic więcej mi nie potrzeba, ale byłaby to tylko po części prawda, bo po cichu są już smaki na kolejne wydawnictwa.

Wojciech Chełmecki    
1 marca 2014
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019