PLAYLIST

Kasabian
"Reason Is Treason"

3.5

Spośród wszystkich zespołów które mnie wkurwiały w 2004, Kasabian prezentował swój brak stylu i ogólną muzyczną ułomność najbardziej nachalnie i bezprecedensowo. Nie wspominając już o całej gówniarskiej otoczce wokół członków grupy, ich scenicznym (i poza) zachowaniu, sam materiał self-titled debiutu rozkładał swym treściowym ubóstwem, sztampowością tematów i wykorzystanej palety brzmień. XTRMNTRowe motywy, oparte na charakterystycznym, brytyjskim feelingu drugiej połowy lat 80-tych i zdrowo czerpiące z melodycznego kotła dokonań nowo-garażowych kapel, nie były w stanie uchronić zespołu od druzgocącej klęski. W połączeniu z beznadziejnymi kompozycjami, poniekąd ciekawe nawiązania do klasyki wyspiarskiej muzy wypadały nadzwyczaj blado i sztucznie, czasem tylko wywołując niesmak swoją nadmierną oczywistością. W efekcie zamiast pasjonującego madchesterskiego revivalu, lub chociaż porządnego miksu stylowych beatów i gitarowego łojenia, otrzymaliśmy nijakie, nudne i przewidywalne nagranie, klimatycznie lądujące znacznie bliżej pozerstwa w stylu Razorlight niż wyśmienitych inspiracji grupy.

"Reason Is Treason" to taki cudny przykład braku ambicji: oszczędna, stonerosesowska gitarka szybko przeradza się w dynamiczny, primalowy kawałek. Co z tego, że oparty w większości na żywych instrumentach, skoro brnie niczym "Swastika Eyes" (dla śmiechu można porównać też linię wokalną w czasie zwrotki). Swoją drogą, na elektronikę wystarczy chwilę poczekać, brzmieniowe zrzynki w końcu też należą do specjalności zespołu. Problem w tym, że ta znana i lubiana forma została tu obdarta z jakiejkolwiek świeżości czy smaku, nie wspominając już o niesamowitym, narkotycznym pędzie pierwowzoru. Podobne zastrzeżenia można mieć praktycznie wobec każdego z pozostałych dwunastu tracków albumu; zmieniają się jedynie wzorce, chwilami waha się poziom. Czyli, że może być jeszcze gorzej? Tak, gdyż, o zgrozo, Kasabian potrafią równie dobrze kopiować drugoligowych brytyjskich wykonawców.

Patryk Mrozek    
25 kwietnia 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019