PLAYLIST

Kanye West
"Power"

5.5

FK: Kanye West jest bucem, wiadomo. W "Power" buduje pół zwrotki na dokładnej instrukcji całowania go w dupę, to raz. Dwa, że nie chce mu się szukać zakopanych skarbów do samplowania, woli wkleić fragment "21st Century Schizoid Man" i zadowolony. Złamas ma powodów do zadowolenia niestety więcej, bo kawałek uzależnia nieco mniej tylko niż dwa lata temu "Alles Neu" Petera Foxa. Nawet trochę podobny w zamyśle: silny rytm na handclapy i sampel "ąą eeeEE" nie pozostawiają wiele miejsca na pływającą gdzieśtam gitarę i dodatki z Dwelem na czelem. Jest dobrze, ale byłoby lepiej, gdyby powstrzymał się od smętnych uwag na temat skakania oknem przy końcu.

ŁŁ: Czy to żart, to King Crimson? Jak oni postrzegają takie samplowanie, co teraz, Genesis, Yes, Rush? A przede wszystkim, to mi się już te nowe Kanye zlewają, ten np. przypomina mi nieco "Run This Town", ale mostek od 3:20, ten pompatyczny, ala Gregorian, bardzo zgrabny. Tylko że po co, skoro jest Toro, a 00s się skończyły.

ŁK: Tak Kanye, rozumiem – TY jesteś 21st Century Schizoid Man. Ale to z twojej strony sprytne z tym samplem. Swoją drogą to pewnie usmaży mózgi kilku fanatyków proga. Czy jest jednak możliwość, że odzyskasz, chociaż częściowo swój urok? Bo ja jestem przytłoczony i przestraszony "Power" – ten bit to chyba zarejestrowany odgłos wielkiego upadającego ego.

RG: Kanye, koleś, jak używasz oczywistych sampli to ci nie wychodzi. Próbowałem na przeróżnych głośnikach, w przeróżnych sytuacjach, a wszystko kończy się jednym wnioskiem: luz z The College Dropout już nie wróci. Dostajemy za to jakieś pompatyczne wspomniane już ąąeee, bezsensowne oczywiste sample i przerost ego. Kanye, koleś, pozostała ci tylko droga gayfisha.

posłuchaj »

Łukasz Konatowicz     Łukasz Łachecki     Filip Kekusz     Ryszard Gawroński    
7 czerwca 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019