PLAYLIST

Kahn
"Illy"

6.5

Gdyby The Vision brzmiało tak jak "Illy", to pewnie skończyłoby się bez płaczu i zgrzytania zębów, ja z czystym sumieniem wlepiłbym coś w okolicach siódemki i wszyscy w spokoju rozeszliby się do domów. Skoro jednak Joker postanowił bawić się w nudnawy popstep, na zwolnione przez niego miejsce skwapliwie wskakuje wraz ze swoim nowym singlem Kahn. O ile pochodzenie oczywiście nie jest ani wystarczającym ani tym bardziej koniecznym warunkiem przyporządkowania nazwiska do danej estetyki (vide Machinedrum), o tyle powiedzieć o bristolskiej proweniencji Kahna, że przebija z każdego elementu brzmienia "Illy", to wyrazić się nad wyraz łagodnie. Podobnie mają się sprawy w "Tehran" – dwunastkowym towarzyszu opisywanego tu kawałka - tyle tylko, że tam punktem odniesienia jest Pinch i jego orientalne fascynacje, a więc przeciwległy biegun bristolskiego dubstepu. Wróćmy jednak do rzeczy. "Illy" broni się przede wszystkim dobrą melodią, uwypukloną dodatkowo zgrabnymi polichromiami wydartych z electro syntezatorów i vocoderem. Odświeżająco działa w singlowych dawkach halfstepowa rytmika, zepchnięta ostatnimi czasy na boczny tor przez zwiewniejsze, żywsze bity czerpiące z funky, uk garage czy juke'u. Gdyby nie nużąca struktura, próbująca emulować strukturę zwrotka-refren, właściwie nie miałbym do czego się przyczepić. W końcówce recenzji The Vision napisałem, że król jest nagi. Dobrze wiedzieć, że przynajmniej szykują mu się godni następcy.

Marcin Sonnenberg    
13 grudnia 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019