PLAYLIST

Justin Timberlake
"Can’t Stop The Feeling"

6.0

Wraz ze wzrostem słupków rtęci termometrów wzrasta popyt na letnie hity. Kiedy ostatnio odwiedziłam antykwariat z muzycznymi starociami, doszłam do wniosku, że na półkach ze składankami na kasetach dominują Eska Summer Hits. Przejrzałam tracklistę edycji z 2003 roku i odkurzyłam w pamięci kawałki, które kojarzą mi się głównie z dyskotekami na letnich koloniach. To właśnie na tej kasecie znalazły się: "Just Like A Pill" Pink, "Round Round" Sugababes, "God Is A Girl" Groove Coverage czy wreszcie "Cry Me A River" Justina Timberlake’a.

Kiedy czternaście lat temu ukazało się Justified Timberlake był jeszcze młodziutkim wrażliwcem przeżywającym zdradę dziewczyny i jednocześnie podrywaczem wyśpiewującym peany na cześć zobaczonej na ulicy Hiszpanki. Na FutureSex/LoveSounds dalej przeżywał letnią miłość, ale zaczął sięgać już po nieco elegancji po to, żeby wreszcie na The 20/20 Experience przywdziać garnitur i krawat. Co dalej się z nim działo? Wszystko wskazuje na to, że jednak oddał się ogarnianiu rodziny, bo w longplayach nastąpił przestój, a do tego teraz sam przykłada rękę do pielęgnowania familijnej rozrywki. "Can’t Stop The Feeling" to kawałek, w którym nie ma już tekstów o rzucaniu gorącej jak piekarnik dziewczyny na podłogę, w sumie nic dziwnego skoro to składowa soundtracku do Trolli – kinowej bajki o stworach z gigantycznymi fryzurami.

Dwa lata temu Internet zawaliły filmiki imitujące tańce szczęśliwego Pharrella Williamsa – komu wtedy nie zdarzyło się chociaż raz zanucić "because I’m happy…"? Może nowy singiel Timberlake’a nie ma teledysku aż tak nakłaniającego do naśladownictwa (mimo że Gwen Stefani piechotą nie chodzi), to jednak ma najlepsze predyspozycje do tego, aby stać się kolejnym summer hitem – kto nie dałby się porwać dość mało wyrafinowanemu "I can't stop the feeling so just dance, dance, dance". Nieco ciekawiej jest jednak w prechorusie, po którym przychodzi ochota na odświeżenie Off The Wall. Ale kiedy wjeżdża refren pop funk zaczyna przybierać na sile. I teraz właściwie możemy zacząć nucić "Get Lucky" (najlepiej w połączeniu z Bruno Marsem) – co raczej nie świadczy o nieprzewidywalności. Nie warto jednak strzępić języka, bo Max Martin jak zwykle wie, co robi.

Trudno popadać w ekstazę, bo Justin Timberlake nagrał piosenkę do filmu dla dzieci, ale jednak trzeba mu oddać co jego – w końcu zrobił to dobrze, bo wiecie – można to też zrobić źle, jak np. Tegan & Sara. "Can’t Stop The Feeling" nie będzie letnim hitem, do którego ogląda się teledysk z roznegliżowanymi laskami na plaży (patrz Asher Roth), ale raczej takim przy którym klaszcze się w dłonie z młodszym bratem. Jest trochę funkowego kiczu, ale też widać, że po nagraniu "Love Never Felt So Good" Justin nie odrzuca schedy po Michaelu Jacksonie i duchem jest gdzieś przy disco popie. Idealnie nie jest, ale wygląda raczej na to, że JT wciąż jest w naszej drużynie.

Agata Kania    
10 maja 2016
BIEŻĄCE
Porcys Składak: Four Tet
Four TetNew Energy