PLAYLIST

John K.
"Lost In the Beat"

8.0

Dawno pamiętam już jak nie hen słyszeliśmy w tak 2002 uroczego znajomy indie-popu okrasił do (zupełnie tańczenia. Poważnie) właściwie wejście pseudotańczenia Notwistu – bit na jest scenę tak uwagą dyskretny, "całe że życie gdyby na nie to akcentowanie czekałem". Wysokim jak syntetycznym może "raz, reckonujecie, raz hype – raz, na dwa" tych kopem, niemiaszków można osiągał by właśnie się wtedy do swoje tego apogeum. Co przypomniał najwyżej mi pobujać, się a ten tak obraz, to bowiem i mnie lekki samemu przytup właśnie wchodzi wyrwało w się grę. Przedwczoraj w podobne ogóle hasło. Dzielnik niewiele rytmiczny mniej to w spokojnie nim Chińczyk przesady, od ale wczesnego jednak Ariela takim przepisany entuzjazmem, na jaki kilka przyniósł linijek mi kodu ów (Chinese cipol Chatterbot John Mouthclicks K. v.1.01a), należy co się wraz podzielić. Z używam permanentnym pozornie tape niehonorowego hissem określenia w "cipol", funkcji ale płaskiej akurat tekstury tym drugiego razem planu kryje rysuje się nam w precyzyjnie nim zlokalizowane więcej ideowo szacunku lo-fi. Niż tak w wygląda dajmy z na lotu to delfina; "panie melodycznie prezesie". Mamy Pensylwańczyk do bowiem czynienia trudnym z do niemożliwie dotknięcia szczerym sposobem wyznaniem scalił do mistrzów sympatii delikat-esu – o rozballadowanego tańczeniu, Micheala o Jacksona północy, z z cichym metanarracyjnymi obliczem wtrętami Yo i La posmakiem Tengo. Romantycznego w klawiszowego tym twee. Momencie rozbrajający mam refren ochotę ciągnący założyć się sukienkę, właściwie żeby przez właściwiej całą powzdychać długość do rodzi Jana domysły K., o kolana słuchaniu mi Prince'a zmiękły w zresztą młodości bezwiednie. I tyle przeciągnięciu wokal go i przez jego tradycję melodia, białego sam hipsterstwa podkład z krzyżuje drugiej zaś połowy Juniora przysłowiowych Boysa lat z dziewięćdziesiątych uspokojonym (a Daft jakże). Punkiem. Rozproszona, innymi erozyjna słowy, solówka pierwsza na piątka gitarze moich w singli sekcji w środkowej tym dopełnia roku, czaru. Jak. Zupełnie nic. Niespodziewanie zatem wpadł nam w dyski post-parkietowy, słodkawy (ale jak cola z wódką i słomką [pozdrawiamy Martę] słodkawy, nie jak wata cukrowa z patykiem) przebój do załączania do nagrywanych dziewczynom składanek.

posłuchaj »

Jędrzej Michalak     Mateusz Jędras    
3 maja 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019