PLAYLIST

Hercules & Love Affair
"Blind"

6.0

[Hercules & Love Affair Latest Blog Entry]

Sierpień 2007
Ja nie wiem o co kaman z tym LCD. Nie, noo fajnie, Murphy nowocześnie pobujać potrafi, na dodatek w aurze wyszukanego odkrywania co i nowych smaczków parkietowej historii. Od razu czujesz że zabawa z klasą, a nie jakiś tam przytup. I płyt trochę w domu ma, sam widziałem, zresztą chłopak eklektyzm wyssał z mlekiem matki. No ale bez przesady: Pitchfork na kolanach jeszcze zrozumiem (promówki DFA na ulicy nie leżą), ale Grammy?

Albo to: człowiek się stara, skupuje na targu jakieś stare winyle Talking Heads, do 4 na nogach za free drinks, a ci w trampkach z przedziałkami drą ryja: elsidi, elsidi...

[View All Blog Entries]

Wrzesień 2007
Dogadałem się z Goldsworthym, powiedział że teraz kurwa ja. Mówił też, że wyprodukuje i coś się udzieli. Chyba też mu to kozaczenie Murphy’ego bokiem wychodzi.

Październik 2007
Dobra, premiera za pasem, to co by tu zapodać... Zacząłem wcześniej nawet dłubać w stylu jakby nu rave, ale teraz to już troche po jabłkach, a właściwie po Klaxonach. Instead, troche to wszystko pod LCD brzmi, się człowiek w wytwórni na okrągło nasłuchał, to teraz są efekty. Przynajmniej PR nie będzie miał problemów z tekstami do promówek.
Trochę może dynamiczniej podbiję, parkietowo...

Listopad 2007
Mam patent! DISCO GROOVE. To będzie mój brand! Słuchałem w weekend trochę staroci i pojechałem w studiu klasycznie, siedemdziesiątymi, dęciaki included. Prawie czarnych funkowych odcieni nabrało, heh Murphy stary pierdzielu, tu Cię mam. Będziecie się śmiać, ale ta basowa pulsacja na starcie mega mi przypomina taki stary angolski kawałek co to szedł "Girls who are boys / Who like boys to be girls”, na-nanaaa-na. A propos, ciekawe co tam u Antony’ego? Memory... find... Hegarty. Ej, a może byś u mnie zaśpiewał?

Grudzień 2007
No, to wam szczena opadnie. Był dzisiaj w studiu Antony-I’m-a-diva-now. Zapodał niczym Donna Summer. Żeby się tylko nikt nie skapnął, że on już kiedyś podobnie śpiewał z My Robot Friend, choć grali bardziej electro, zresztą skopali promocyjnie. Właśnie mi to wszystko Goldsworthy obrabia, ma się jednak w DFA ten sound firmowy, każdy detal syntetyczne arcydzieło, zremasterowany disco-funk, troche seksownej drapieżności house. No i ten zamsz w głosie Antony’ego... A najfajniejsze, że specjalnie maniery nie musiał zmieniać. Swoją drogą coraz lepsza z niego kicia. Ze 2 lata i pójdzie w szranki z Scherzinger.

Styczeń 2008
No, wrzuciłem w sieć – ale podjarka, w google mi się liczba wyszukań potroiła. Tylko serwisy nawalają, bo piszą, że to nowy projekt Antony’ego, ale co tam... Ten rok jest mój, MÓJ... Na premierowe party już nie ma wejściówek. Ma być ta skośnooka Nancy z LCD. I Goldsworthy coś mówił, żeby już myśleć o kolejnym albumie. Ciekawe czy Nick Cave czuje disco...


Zobacz także:

http://www.myspace.com/herculesandloveaffair
Wojciech Terpiłowski    
11 lutego 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019