PLAYLIST

Herbert
"The Movers And The Shakers"

7.0

Na dwoje babka wróżyła, jeśli wziąć tę piosenkę za prognostyk dotyczący nowej płyty Matthew. Wiadomo, że nie jest to singiel w popowym rozumieniu singla, jako konia pociągowego dla całego albumu. Zatem jeśli wszystkie piosenki będą reprezentować klasę "The Movers..." lub wyższą – faktycznie, to może być ścisła czołówka roku. Na co blogowe oczekiwania, poparte zapewne słusznymi przeciekami oraz ogólny herbertowy dyskurs podgrzewający przedpremierową atmosferę wskazywałyby. Ale samo "Movers And The Shakers" w ziemię nie wbija i nie przesądza o obecnej formie Herberta Zbigniewa.

Zapowiadany zwrot w stronę Bodily Functions zdecydowanie jest. Nawet bardziej w stronę zadziornego Goodbye Swingtime. Znów muzyka zdaje się być w centrum uwagi, wypierając ogórki, banany i groszek konserwowy. Piosenka opiera się na prostym i łopatologicznie, jak na Herberta, podanym riffie (samo pojęcie też raczej nie kojarzone z artystą, n'est-ce pas?). Trochę czasu zajmuje przekonanie się do tej narzucającej się melodii, ale z każdym przesłuchaniem podoba się coraz bardziej. Ładne wokale wsparte są typowymi herbertowymi orkiestracjami, pełnymi wdźięku i gracji, ach. Znane są też, oczywiście, zaawansowane "producing skills" muzyka. Dobra piosenka, chcemy więcej.

Piotr Piechota    
30 marca 2006
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019