PLAYLIST

G.L.O.V.E.S.
"Too Much To Dream"

8.0

O tym, że w australijskiej muzyce elektronicznej dzieją się ciekawe rzeczy to generalnie wiemy – przykłady Cut Copy, Presets, Pnau jakby tego dowodzą. Niemniej do tej pory nadążanie za francuskimi trendami w elektro raczej dosyć skutecznie przeszkadzało tam w rozwoju disco-popu z house’owym posmakiem, ale, ale! Może trochę przesadzam, ale zapowiada się, że coś na tym polu może ulec zmianie.

Nasz dzisiejszy bohater nazywa się Yama Indra i od kilku lat uskutecznia didżejskie praktyki jeżdżąc po całej Australii. Nagrał kilka remixów zespołów kolegów, którym bardziej się poszczęściło – Van She i Cut Copy (to całkiem powszechna praktyka w Krainie Kangurów). Jednak remixy remixami, jak ktoś jest fanem to polecam, niemniej zebraliśmy się dzisiaj by opiewać uroczo melancholijną disco-popową bombę zatytułowaną "Too Much To Dream". Tym, co z miejsca powala (i każe szukać wspólnego mianownika z Chazem Bundickiem), jest niesamowite wyczucie melodii młodego Australijczyka i umiejętność tworzenia wielopłaszczyznowej, ale w gruncie rzeczy dosyć prostej i niezwykle chwytliwej, popowej kompozycji. Cały utwór najeżony jest hookami niczym Jeżyki bakaliami, mnie najbardziej porywa ten luzacki refren, ale już samo roztańczone intro robi spore wrażenie. Generalnie kawałek Indry idealnie oddaje ducha mijających wakacji, no bo ten tekst : "Girl, I think we had too much to dream / My heart is feeling young and free". Oj, prędko nie powinno Wam to wypaść z głów.

posłuchaj »

Kacper Bartosiak    
18 września 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019