PLAYLIST

Genius / GZA
"Swordsman"

9.0

Pierwsze miejsce w moim małym, prywatnym rankingu najbardziej mistycznych hip-hopowych podkładów (drugie miejsce: outro z krążka Cypress Hill III – Temples Of Boom, notabene poza tymi kilkoma wybitnymi sekundami słabiutkiego).

Na pierwszym planie masywny, suchy bit nadaje miarowo, splatając się z chrapliwym, nosowym głosem Geniusa. Tymczasem z głębin dobywają się pojedyncze dźwięki organów, mechaniczny, ścierny sample gitary, znad pulsującego głębokim, leniwym basem uroczyska wstają mgliste, zagadkowe pejzaże dźwiękowe rodem z filmów grozy, strzępki głosów wyrwane z kontekstu.

Tu mała dygresja. Oczywiście, wszystkie te niuanse usłyszymy dysponując w miarę porządnymi słuchawkami (i pamiętajcie, żeby nie przeginać z niekonwencjonalnymi equalizerami, ani nie utopić wszystkiego w kadzi doładowanych, sztucznie wypasionych basów. Producenci chyba nie po to się męczą, żeby niweczyć efekt ich trudu dziwacznym majsterkowaniem i wypracowaną, idealną konstrukcję stawiać na głowie, robiąc z niej kaszankę. Oczywiście nikomu tego nie zabraniam, można się jednak zastanawiać, czy celowe jest polewanie kawioru keczupem lub serwowanie duszonych w rondlu lodów na ciepło). Z mojej praktyki wynika, że prawidłowe ustawienia i przyzwoite słuchawki, zapewniające na początek właściwy wymiar dźwięku, są niemal równie ważne, jak koncentracja na poszczególnych elementach miksu i świadome słuchanie (i proszę mnie nie posądzać o audiofilstwo, moje słuchawki kosztowały około 30 EUR).

"Yo / I'm not caught up in politics / I'm no black activist on a so-called scholar's dick / I come through with the Wu and drop math / And versatile freestyles bombs and phonographs", rozpoczyna swoje credo GZA. Słuchałem tego utworu już dobrych kilkadziesiąt razy, ale tajemniczy drugi plan podkładu, idealnie skomponowany, stopiony w jedność, nadal pozostaje dla mnie zagadką. Fonograficzny artefakt nie z tego świata, wyprodukowany przez RZA w odległych, zapomnianych czasach jego świetności.

Tomasz Gwara    
20 kwietnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019