PLAYLIST

Foo Fighters
"Rope"

7.5

Skoro czytacie ten portal, prawdopodobnie nie oczekujecie nowych nagrań gwiazd alt. rocka lat 90., a nawet jeśli oczekujecie, to pewnie nie są to nagrania Dave'a Grohla. Niegdysiejszy perkusista Nirvany spędził ostatnie kilka, kilkanaście lat, zaopatrując rockowe pasma radiowe w amunicję. Duży, mięsno-ziemniaczany arenowy rock prezentowany przez takie tracki Foo Fighters jak "Best Of You" reprezentuje jeden z mniej ciekawych istniejących prądów muzyki rozrywkowej – zero subtelności, zero inteligencji, zero czaru, ogromne refreny, które pamięta się tylko za to, że są takie ogromne. Tak zwane solidne gitarowe granie – proszę o dostarczenie tego do piekła razem z białym bluesem.

Zdziwcie się zatem razem ze mną – Foo Fighters nagrali swój najlepszy numer od czasów "Everlong", Dave Grohl ratuje rockowe radio i umieszcza w jego rotacji pewnie najfajniejszy utwór, jaki się w niej w tym roku znajdzie. Pierwszy dowód w sprawie: przeszywana nieubłaganym, robotycznym refrenem zwrotka. Brzmi jakby nagrał ją jakiś matematyzujący post-hardcore'owy zespół z lat 90. Przede wszystkim brzmi ciekawie, jak produkt żywego, choć grającego jak precyzyjna maszyna, zespołu z pomysłami. I oczywiście, że muszą dać ten stadionowy refren, który nie wkrada się w pamięć, ale raczej tłucze słuchacza, aż ten posłusznie sobie zapętli "give me some rope / cośtaaaam". Ale to przy okazji ich najlepszy refren od lat, od czasu kiedy mieli ostatni dobry refren. Myślcie co chcecie, najwyżej zostanie więcej dla mnie.

Łukasz Konatowicz    
30 marca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019