PLAYLIST

Flight Facilities
"Crave You"

7.0

KM: Co z tego, że "Crave You" brzmi jak z "Podręcznika kompozycji młodego indie-popowca", rozdział "Melancholijna piosenka o miłości"? Flight Facilities nawet zwerbowali wokalistkę, która musi kojarzyć się z Lykke Li. Pum-pa-ra-pa-pum-pa-pa-ra, pum-pa-ra-pa-pum-pa-pa-cyk-cyk, clap-clap. O, tutaj damy te brudne doły synthów ze strony 74, a ty śpiewaj na-na-na swoim niewinnym głosikiem. A na koniec wrzucimy partię saksofonu dla urozmaicenia. Wiesz którą, nie? Kenny G z pazurem.
Co z tego? Wszystko gra jak trzeba, aż przyjemnie. Właściwie, to ja nie mam za wiele do napisania o tym kawałku. Wolę go puścić i iść zrobić obiad. Hildegarda z Bingen na stany melancholijne proponuje na przykład mieszankę z szałwi, oliwy i octu. Zaleca też dietę, w której dominuje drób: małe ptaszątka, łabędzie płucka.

JM: Ja tam specjalnie indie-popu tu nie dostrzegam – natomiast wczesną Annie jak najbardziej, przy czym bardziej w podkładzie niż głosie. Ów rzeczywiście like Lykke Li. Nic tu się nie narzuca i właśnie w tej nienachalności tkwi chyba hokus pełen pokus. Innymi słowy ten utwór ma tak w dupie, czy się spodoba, że aż miło.

MHJ:Flight Facilities mają fajne logo, które bez oporu mogłabym nosić w formie proporczyka na co dzień i od święta, w każdym razie – do epoletów (uwaga: pagony na ten sezon odchodzą do lamusa). A Giselle ładnie śpiewa nieopierzonym głosem i pochodzi z Australii. Saksofon wchodzi lekko, bez pretensji do świata, chcąc nie chcąc, przywodząc momenty Crystal Waters, w sensie szampana-niespodzianki. Lekkość, rozkochane niechcenie i nierozważna klaskanina! W kupie trzymają: chropowaty bas i stąpające klawisze, lapidarnie markują, co dla nich ważne – odrobina rozwagi i godziwej stabilizacji! Z tej całej kamuflowanej, eleganckiej przekory, pożytek taki, że pozostawiona zostałam, sobie na pastwę, z uczuciem przyjemnego niedojedzenia. Więc czekam na więcej.

RG: "Crave You" to takie proste celne uderzenie w obszar, przy który każdy prawdziwy twardziel wymięka: słodka dziewczyna na wokalu otoczona podkładem ubranym w sam styl. Wiecie, "Maps", Lykke Li, Feist, ten obszar. Tutaj jest trochę mniej odkrywczo czy porywająco, jak przy najświetniejszych reprezentantkach stosowania tego triku, ale mi wystarczy, żeby rysować serduszka ludziom na gg.

posłuchaj »

Krzysztof Michalak     Jędrzej Michalak     Magda Janicka     Ryszard Gawroński    
1 czerwca 2010
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019