PLAYLIST

Fiery Furnaces
"Police Sweater Blood Vow"

3.0

Coś niepokojąco zaczyna się wić artystyczna droga rodzeństwa Friedbergerów! Po antypatycznym Rehearsing My Choir, Fiery zapowiadali, że kolejny album będzie powrotem do inteligentnych popowych piosenek z debiutu. I co? Ja wiem, że nie ma przykazania mówiącego "nie kłam", ale tak się nie robi, Matthew. Nie pogrywa się w tak okrutny sposób ze swoimi fanami, Eleanor (żeby nie było, ja takowym nie jestem, ale znalazłoby się paru w redakcji). Piosenka zapowiadająca nowy krążek nie ma żadnego popowego potencjału. Fajnie, można sobie poeksperymentować z brzmieniem; zresztą, koncepcja nagrywania we dwójkę niejako skłania do produkcyjnego urozmaicania utworów. Ale bez przesady. Wy jesteście od piosenek, a nie od awangardowania. Jeszcze niedawno południe było tylko domem, a teraz? Refren swoją cepowatością przywołuje na nowo kwestię porównań z White Stripes, tym razem niestety trafnych. Wygląda to trochę tak, jakby Fiery przegapili moment, w którym zaciął im się kompas. Teraz raźnie idą przed siebie, myśląc, że cel przed nimi, lecz ten z każdym krokiem nieznacznie się oddala. Oczywiście, niemożliwym jest wyrokowanie o nowej płycie na podstawie jednej piosenki, ale obawy są i będą. Tak to jest, gdy się eksperymentuje z babciami.

Piotr Piechota    
16 marca 2006
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019