PLAYLIST

Field
"The More That I Do"

7.5

Po pierwsze miło, że Stanier nie kłamał i rzeczywiście pojawi się na nowym The Field. Nie mam pojęcia jak to będzie brzmiało, ale bardzo bym chciał już to usłyszeć. Gdyby Wojtek zwrócił na to uwagę to już by mnie miał i nie musiałby kombinować z szukaniem innych haczyków i punktów zaczepienia – a było ich sporo. Oczywiście najmocniejszym z nich było uzmysłowienie mi, że "The More That I Do" opiera się na samplu z "Lorelei" wiadomego zespołu. No to sprawdziłem.

No i rzeczywiście jest świetnie. Przez ponad osiem minut tłucze w nas ambient-techno czy shoegaze-minimal, czy jak to się aktualnie nazywa a żeby było przyjemniej uzupełnia to pani Elizabeth Fraser. Trzeba by się mocno namęczyć, żeby to zepsuć a (nie oszukujmy się) Szwed się specjalnie nie trudzi. Oprócz zabawy tempem około 3 minuty i okresowej zmiany loopa, za wiele się tutaj nie dzieje, ale chyba o to chodzi. Być może miał powstać taki właśnie dream-walec sprawdzający się zarówno przy nocnych odsłuchach, jak i na imprezie z dziwnie ubranym DJ-em.

Jeśli pozostałe kawałki z nadchodzącej płyty mają w sposób równie dobry balansować ciężkozbrojne beaty z senną, ambientową mgiełką, to wygląda na to, że jest na co czekać a Willner zaliczył spadek formy tylko w kwestii tytułowania swoich albumów.

posłuchaj »

Jan Błaszczak    
15 maja 2009
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019