PLAYLIST

Field Music
"Shorter Shorter"

6.5

Więc ma być krótko? Hm, wyobrażam sobie dom braci Brewisów na przedmieściach Sunderlandu. Typowy angielski szeregowiec. Na dole przytulny garaż, gdzie chłopaki właśnie mają próbę. Nie przeszkadzając, zajrzyjmy dyskretnie do środka... Ale nie, nie pisz nam tu nowelki. Krócej Krócej.

Więc tak: drzewo genealogiczne Fieldsów zacząłbym od Briana Wilsona. Wokale kojarzą się zdecydowanie beachboysowsko, zarówno ze względu na melodie, jak i upodobanie do podwajania linii melodycznej, dodawanie chórków, etc. Także barokowy sznyt tej muzyki przywodzi na myśl Kalifornijczyków. Z tym, że "barokowy" w rozumieniu potocznym, jako bogactwo stylu, formy – Jana Sebastiana w tym nie słychać.

Zmierzając ku niższym gałęziom drzewa napotykamy Super Furry Animals, powiedzmy jako starszych braci. Z Field Music łączy ich eklektyzm, zgrabne smyki i... i... cóż, po usłyszeniu "Shorter Shorter" też byście pomyśleli o SFA. Może też o Shins? Otwierający piosenkę zaśpiew brzmi świeżo niczym refren "Kissing The Lipless". Do krwi przedostały się także pewne geny Deerhoof, ale żebyśmy się dobrze zrozumieli: charakter to zupełnie inny, jedynie sposób myślenia o muzyce podobny. Wszystko wydaje się tu starannie skomponowane i przemyślane, zespół gra "razem". Partie poszczególnych instrumentów nie płyną obok siebie, lecz tworzą zespoloną całość.

Usadowiliśmy więc Field Music w muzycznym kosmosie, ale pozostaje pytanie o wartość tej muzyki. Dobre to? A odpowiedź brzmi: tak! Naprawdę obiecujący singiel. Chłopaki, bez szumu i zbytniej podpinki, zachęcają, by z nadzieją czekać na ich długogrający debiut. Krócej – polecam.

Piotr Piechota    
27 kwietnia 2005
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019