PLAYLIST

Erykah Badu feat. Lil Wayne & Bilal
"Jump Up In The Air (Stay There)"

7.0

FK: Erykah Badu i jej tendencja do hip-hopowych eksperymentów. Queen Latifah, Zap Mama, Madlib, Bilal, 9th Wonder etc., deklaracje o miłości jej życia - to wszystko doprowadziło nas do punktu, w którym Królowa zatrudniła Błazna, zniżyła się do jego poziomu ("We don't give a faaaaak") i udzieliła mu głosu w zwrotce, skupiając się na repetycjach w chórkach i ogólnym klimacie. Z drugiej strony zabrała i tak całe show, punktem odniesienia jest tu bowiem Worldwide Underground, a nie cokolwiek Cartera.

ŁŁ: "Nooooooo i w pizdu" (Siara). Druga część New Amerykah wstępnie była zapowiadana już na pół roku po wydaniu pierwszej, sprawy się przedłużyły, a tymczasem bonus track, zatrudniający (czy tego chcemy, czy nie) prześwietne postaci na feat, to jedynie poprawny, a dla mnie wręcz przynudzający odrzut z tamtego albumu. Dziś już mamy następny utwór, z gościnnym udziałem ?uestlove'a, który by dla mnie mógł uratować nawet utwór Marii Peszek, również boleśnie przewidywalny. Dlaczego, dlaczego. Jarać to się mogą goście co odkryli Bilala i neo-soul w 2010, ja stąd spierdalam.

ŁK: Nic nie nudzi, zajebiście jest. Groźny bulgoczący podkład jak z Kali, świetny i obleśny występ Lil' Wayne'a. Jako zapowiedź kolejnej wojowniczej płyty Badu prezentuje się jak omen zwiastujący klęskę żywiołową. Ja czekam.

AG: Na początku minimalistyczne bębnienia, plaśnięcia, potem ten motywik i zanim ma człowiek czas zdecydować czy klasyfikuje się on jako już linia syntezatora, czy jeszcze jako staby, wchodzi Badu, i nagle okazuje się, że podkład całkiem suto zastawiony. I zaczyna się: przedzieranie do baru przez jeden z tych wielkomiejskich klubów z trzema dancefloorami, które w normalnych warunkach cię przerażają, bo jesteś socjofobem, ale tak się składa, że chodziłeś też kiedyś na monograf z filozofii dialogu i jak dziecko zaczynasz cieszyć się słuchając, co za nową jakość wypracowują tu (na klatce schodowej) wspólnymi siłami DJ minimal, DJ gospel i ten trzeci, ten od gangsterskiego bardziej brzmienia. Stoi się w miejscu, całym sercem afirmuje plastyczność dzwięku, aleatoryzm (bo samemu również jest się już trochę plastycznym, randomowym) i wtem parkiet gangsterski podpyca głośność. Więc stoi się jeszcze przez moment i idzie do tego nieszczęsnego baru, bo "co będę stał tu jak debil, jeszcze mi zajebią". A kawałek w porządku, w porządku.

posłuchaj »

Aleksandra Graczyk     Łukasz Konatowicz     Łukasz Łachecki     Filip Kekusz    
10 lutego 2010
BIEŻĄCE
Bedoes & Kubi ProducentKwiat Polskiej Młodzieży
Różni WykonawcyAir Texture Vol. VI