PLAYLIST

Drew Auscherman
"Happy Place" / "Company"

7.0  /  7.5

Drew Auscherman, znany dotychczas z przewodzenia indie-rockowemu Hoops, w solowym materiale postanowił rozwinąć swoje fascynacje synth-popem oraz ejtisowo zabarwionym funkiem. Podobnie jak w macierzystym zespole, wszystko nawiedza lo-fi i kasetowe brzmienie, choć tym razem mamy do czynienia z materiałem nieco ciekawszym. Do tej pory bowiem Auscherman nie dostarczał aż tak zapamiętywalnych hooków połączonych ze smakowitymi detalami. Utwory są krótkie, ale atakują trudną do odparcia, skondensowaną treścią.

Synth-popowe "Happy Place", spowite pinkową hypnagogią, prowadzi hipnotyzujący bas, w pewnym momencie przełamany synthową melodią i gitarową solówką, ale niestety wszystko kończy się na tym jednym powtórzeniu. Cóż, trzeba sobie pomóc samodzielnym ripitowaniem. W post-prince'owskim "Company" niespodziewana zmiana akordu na 0:35 wprowadza zaśpiew refrenu, który rozwija się w pełni kilkanaście sekund później i atakuje zaraźliwym hookiem: "I can't think cause I miss yoour coompaany/I can't sleep caause I miiiss youuu neeext to mee". Kiedy ta linijka zaczyna HULAĆ, wkręcać się do głowy, po kilkakrotnym powtórzeniu-zacięciu, radio pada, wszystko spowalnia, numer kończy się, przemykając gdzieś obok, ale tak jak w przypadku "Happy Place", znów ma się ochotę prześledzić, choćby w urojonym slow-motion, ten funkowy wybuch poptymizmu. W zanadrzu Auscherman ma jeszcze kilka innych petard, ale nie ma co się rozpisywać – oceńcie sami. To zaledwie tracki w wersji demo, a już zdążyłem się rozmarzyć o pełnowymiarowym albumie. O czymś to świadczy.

Jakub Bugdol    
16 marca 2017
BIEŻĄCE
Rina Sawayama"Cyber Stockholm Syndrome"
Tłusty Piątek: 24 marca 2017