PLAYLIST

Dr. Miod
"18-latka"

0.0

Też doktor. Może nawet skojarzenia z Octagonem są zamierzone. Z tym, że ten bardziej znany zajmował się sprawami quasi-medycznymi, proktologią, ginekologią, sci-fi. A postać z dzisiejszego playlist to Ślązak, który wziął się za motyw gwałtu. Zajął się nim w (nie)typowy sposób: staropolski rap z rdzennie śląskim akcentem (Rapersko Spółka z Piekar Śląskich, Dr Miod i Fred Wymiono – ej, no bez jaj) w tekstach. Mamy tu ponad cztery minuty na pospiesznym bicie z dudniącym, prostym basem; dwa loopy (jeden do zwrotki, drugi podczas przerwy od nawijki przy użyciu flow praktycznie nie do oceny) i tekst podnoszący utwór do rangi patologii. Raz ze względu na treść, dwa ze względu na formę, trzy ze względu na fakt jego istnienia. Rzecz autentycznie c h o r a: Nagły Atak Spawacza (hiperbola) przeniesiony do socjopatycznej, obskurnej dzielnicy w zapomnianej przez dotacje z UE i opiekę społeczną mieściny. Takiej z ludzkimi płodami w każdym hasioku (słowo-klucz tutaj) i z obrazkiem baby napierdalanej przez dziada, bo za mało złomu przywlekła. Potrzebującej natychmiastowej interwencji nawet już sił wyższych. Miażdżące. Taki muzyczny potwór, rzecz amatorska, stworzona bez krzty talentu i podstawowych umiejętności, "gwałt przez uszy". Żenada, chujoza, czy co tam. Można się z tego śmiać, też. Można nie wiedzieć co o tym myśleć.

Ale wiecie, kiedy słychać (oryginalny język tekstu zachowany): "Skręciła w ciemno brama żeby zrobić se skrót / I nagle poczuła na plecach jego but / Jak się obudziła w jego chacie już była", to ja nie wiem. "Pod Napięciem" jakieś, oraz poziom rodem z zawodówki. Ogólnie rzecz biorąc to jest storytelling (ooooch, za duże słowo) o zbrodni, z retrospekcjami w stylu "on stoł kurwa nad nią i walił konia powoli" czy "skrwawiono, kurwa, była cało podłoga". Nie obyło się także bez opisów bardziej bezpośrednich: "Jaja lizać mu musiała / Chuja cisł jej do gymby / Przedtem wykurwił jej wszystkie przednie zymby". Resztę wam oszczędzę, odpuszczę. Mogę dodać, że wszystko, utwór jak i historia, kończy się tym, że "skurwiel wypierdolił ją kurwa na hasioku". I ja też tu skończę, bo czegokolwiek bym nie dopisał, byłoby bez sensu. Byłoby się z czego śmiać (poziom spoza skali), gdyby nie to, że słychać z tej empetrójki toporną patologię. Po co to?

Mateusz Jędras    
7 października 2004
BIEŻĄCE
Relacja: Tauron Nowa Muzyka 2019
SkeptaIgnorance Is Bliss