PLAYLIST

Cypress Hill
"What's Your Number?"

0.5

"The Guns Of Brixton", mroczny, robotniczy hymn Simonona, to być może esencjonalny utwór reggae w dziejach. Osadzony na pomnikowym riffie basu, zatrudniający kultową uliczną retorykę ("When they kick at your front door / How you gonna come? / With your hands on your head? / Or on the trigger of your gun?"), znaczony nonszalanckimi momentami jak fałszywe trafienie gitary na 2:29, ten fragment jednego z najwybitniejszych albumów w historii jakiejkolwiek muzyki jest za dobry KURWA żeby o nim w ogóle pisać. Ale, chwilkę. Weźmy ten legendarny bas. To chuj, że to był kawałek Clash, kapeli o której się KURWA nie da nic powiedzieć odkrywczego. Weźmy zatem ten bas, zróbmy z ciętej ska-gitary loop. Zadzwońmy następnie po eksmitowanego frontciotka neo-punkowego gówienka Rancid i poprośmy go o przechujowy zaśpiew w refrenie. To nic KURWA, że oryginalny tekst opowiadał o barykadach i walce z systemem. "What's your name / What's your number", apostrofa do wyrywanej panienki, akurat się nada. I wtedy może my, emerytowani raperzy, wkroczymy z dręczącą nawijką, by raz jeszcze pokazać, jak żałosne są wszelkie wysilone powroty "wiarygodnych zasłużonych". To nic, że rezultat tych zabiegów jest równie genialny, co pamiętne operacje coverujące autorstwa Puffa Daddy'ego. Tak jak zaobserwowałeś, Michale: nie ma klimatów rzygania, ale czasami dobrze robi.

Borys Dejnarowicz    
28 kwietnia 2004
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019