PLAYLIST

Cut Copy
"Hearts On Fire"

8.5

Cut Copy tym razem postarali się naprawdę. To chyba najlepsze, co dotąd ci panowie z Australii nagrali i chyba póki co jest to mój singiel roku. Doprawdy, co za – jak to mówią koledzy – hook! Trochę Kylie (znowu ta Australia), trochę New Order, trochę Daft Punka no i ten przewijający się w tle motywik kojarzący mi się z... "Living On My Own" Queen (jeśli ktoś też to słyszy, proszę koniecznie mi się przyznać). Nawet z "Zanim Słońce Wstanie" mi się refren skojarzył, hihi. Cut Copy zresztą już w zeszłym roku na FabricLive 29 (DJ-mix) pokazali, że mają wyczucie oklepanej zdawałoby się estetyki dance-punkowej i synth-popowej i że potrafią znaleźć w tym wszystkim niejedną perełkę. A teraz sami taką taneczną perełkę wyprodukowali.

Na płycie sprzed trzech lat (strasznie to zleciało! Aż napisałam Michałowi w mejlu, że Bright Like Neon Love jest z zeszłego roku, ekhm) niekoniecznie porywali: jak dla mnie wyróżniało się "Going Nowhere" i to wszystko. Zresztą moją pomyłkę z datą wydania może usprawiedliwiać to, że właśnie w tamtym roku ukazały się świetne remiksy tego kawałka – Digitalism Remix i SebastiAn Remix; ten ostatni jest na Myspace, podobnie jak "Hearts On Fire" oczywiście (nie mogę się powstrzymać i muszę jeszcze zrobić dygresję w dygresji. Ktoś tu u nas ostatnio nie kojarzył bliżej Digitalism przy okazji playa o Avalanches i muszę z tego miejsca jako fanka zachęcić do czynu poszukania w necie czego trzeba). Ok ok, bo jakaś rekapitulacja mi się zaraz zrobi. Wróć! O czym to ja mówiłam? Aha, że Cut Copy tym razem postarali się naprawdę. Repeat sam się włącza. Zajebiste.


Zobacz także:

http://www.myspace.com/cutcopy
Zosia Dąbrowska    
28 marca 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019