PLAYLIST

Cool Kids
"One Two"

6.0

O ile tęsknota za bezpowrotnie utraconymi latami dziewięćdziesiątymi jest dla mnie w pełni do ogarnięcia, o tyle podobna emocja względem poprzedniej dekady wydaje się przesadzona. Ciuchy? Muzyka? Kolory!? Tragedia. Nie no, słaby żart, tak chciałem nawiązać. Mikey Rocks i Chuck Inglish (TO jest tragedia i tu mówię poważnie) całkiem serio zapatrzyli się w dekadę Margaret Thatcher, z naciskiem na flow, koszulki i te wielkie czapy z przeceny, w których sprawiają wrażenie ostatnich przymułów. Ich wygląd wraz z komplementarnym przekazem muzycznym budzą dobre, dobre skojarzenia. The Bake Sale (EP) stanowi zwieńczenie krótkiej acz owocnej internetowej kariery duetu. Kilkanaście miesięcy od zawiązania współpracy na łączach zaowocowało kilkoma digitalnymi mini albumami, których rosnąca popularność doprowadziła właśnie do pierwszego nagrania w formacie rzeczywistym. Otrzymaliśmy więc dziesięć utworów starszych i nowych, stanowiących jednak bardzo spójną całość. "One Two" funkcjonowało w grupie kawałków już wcześniej istniejących w świadomości internautów, a na potrzeby tego playlistu zostało wybrane z powodu autoreferencyjności (że wizytówka).

To, co odrobinę odróżnia muzykę Cool Kids od protoplastów, kryje się na poziomie rozluźnionych, tłustych bitów. Niezależnie od ich masywności, całość odarta jest z ozdobników. Konkret i asceza po prostu. Ciężar muzyczny kontrastuje z lekkim tekstem, co powoduje komiczne efekty zwłaszcza na wysokości (opartego na dziecięcej wyliczance) refrenu. O podkładzie nie ma sensu przegadywać, nad tekstem będzie się rozpływał kto inny. Tak tylko zarzucę jeden losowo wybrany przykład: "Infra red spike lee jordan number fours / Bow for a second then I pause for applause". No. To ja już pójdę.

Filip Kekusz    
29 października 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019