PLAYLIST

Common feat. Pharrell
"Announcement"

4.0

Common był dla mnie zawsze postacią z ubocza, o której mówiło się dobrze, choć raczej niewiele. Tak właściwie należałoby postrzegać wszystkie jego krążki z ubiegłej dekady – porcja pierwszorzędnego, inteligentnego (słowo klucz w jego przypadku) hip-hopu, którego wartość pozostała doceniona jedynie przez dosyć wąską grupkę fanów gatunku. A potem nagrał znakomite Be i wszystko się zmieniło, paradoksalnie raczej na gorsze. Mainstream to nie szatan i wcale nie niszczy oraz nie zmusza do nagrywania słabej muzyki. Tym niemniej Common trafiając na czerwony dywan stracił coś, za co był wcześniej ceniony i wygląda na to, że powrotu do starych czasów już nie będzie. Rysu historycznego koniec.

Jeszcze do niedawna Farelka na featuringu oznaczała kawałek co najmniej dobry. To też się zmieniło. "Announcement" to przeciętność, ale nie taka, która od niechcenia może być, lecz bardziej taka, co męczy swoją skrajną prostotą i szablonowością. Podkład numer 3849 z amerykańskiej fabryki bitów, a do niego idealnie sztampowy tekst, który jako tako broni się właściwie tylko dzięki ponadprzeciętnym zdolnościom Commona. Bo o ile sporo się w jego przypadku zmieniło, to ciągle technika znakomita i słucha się go ze sporą przyjemnością. Niestety wpadają tutaj jeszcze linijki Pharrella, który już nawet w gościnnym jednozwrotkowym występie sprawuje się po prostu słabo. I serio, nawet na stylizacja całości na "stare dobre czasy kiedy hip-hop był wielki" nie przynosi utworowi wiele dobrego. Komercja cię pożarła Common. Szkoda. Bełkotu recenzenckiego koniec.


Zobacz także:

http://www.myspace.com/common
Łukasz Halicki    
1 listopada 2008
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019