PLAYLIST

Chris Cohen
"Torrey Pine"

7.0

Już od 2012 roku Chris Cohen każe nam czekać na nowe solowe wydawnictwo. Nie czuję się zniecierpliwiony, ale bardzo cieszy fakt, że pierwszy singiel zapowiadający As If Apart wypada całkiem obiecująco i pozytywnie nastraja na 6 maja, czyli datę premiery albumu. Amerykanin ma za sobą epizody w zespołach, które często reprezentują zupełnie różne parafie z Cryptacize, The Curtains i Deerhoof na czele. Poza własnymi muzycznymi dokonaniami duży wpływ na powstanie “Torrey Pine” miała trasa koncertowa, którą odbył jako członek Haunted Graffiti, i pomoc przy tworzeniu pierwszego albumu Ariela dla 4AD – Before Today. Tak jak z jazdą na rowerze, niektórych rzeczy nie da się oduczyć. Obcowanie z Czesławem Langiem rozmytych, wielowarstwowych kompozycji nie mogło pozostawić Cohena bez odpowiedniego piętna. “Torrey Pine” to piosenka w której wszystko się zgadza. Z jednej strony mamy sekcję rytmiczną, gdzie ciepła linia basu prowadzi niejednostajny, ale zgodny dialog z bębnami. Do tego rozmarzony głos o barwie przypominającej Damona Albarna, czy nawet Jima O’Rourke'a, znajduje miejsce w gęstej jak las sosnowy warstwie gitary i klawiszy.

”Torrey Pine” to dobra zapowiedź nadchodzącego As If Apart, który może być trafną kontynuacją pierwszego solowego albumu Chrisa Cohena – Overgrown Path. Wygląda na to, że w tym roku nowojorska wytwórnia Captured Tracks będzie ważnym graczem wśród dystrybutorów nostalgiczno–melancholijnych nagrań. Dopiero marzec, a mamy za sobą premierę innej długo wyczekiwanej płyty, czyli Is The Is Are DIIV. Poza tym możemy się już cieszyć nowym Wild Nothing (którzy niebawem ruszą w trasę z inną artystką związaną z wytwórnią – Charlie Hilton). Jakie miejsce w katalogu Captured Tracks zajmie Cohen ze swoim solowym powrotem? Na odpowiedź musimy poczekać do maja.

Artur Kasprzycki    
14 marca 2016
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019