PLAYLIST

Chingy feat. Tyrese
"Pullin' Me Back"

6.5

Nie potrafię zrozumieć, jak tak zacne anglojęzyczne hip-hopolo jak "Pullin' Me Back" można było podsumować jedynie połówką recenzenckiej gwiazdki jednego z Pitchforkowych oceniaczy, w tamtejszym odpowiedniku rubryki Playlist; przecież kawałek Chingy ma w sobie więcej smaku i urody niż co druga singlowa rekomendacja zagranicznego serwisu, a szczególnie wszystkie te "indie i alternatywne". Może brakuje mu nieco do debiutanckiego singla owego ziomka z St. Louis, popularnego niegdyś "Right Thurr", ale niedopowiedzeń tekstowych nie ma się już co czepiać, skoro kawałek pięknie broni się podkładem i muzykalnością rymów; a flow Chingiego wcale nie jest monotonny.

Powiedziałbym nawet, że to jedna z większych zalet singla; może trochę niepokojąco zajeżdża czasem Snoopem, może wkurza szczeniacką manierą i południowym akcentem, ale nadzwyczaj sprawne rymowanie kolesia, wartkie i regularne, bezsprzecznie wciąga i przykuwa uwagę. Tak samo jak minimalny podkład – śliczne elektryczne pianinko i asymetryczny, połamany nieco bit. Wkracza w końcu hook refrenu, melodia szczerze zaraźliwa, i mamy kolejne pozytywne zjawisko współczesnej czarnej muzy, z gatunku tych imprezowych i romantycznych zarazem. Podoba mi się, nie dissować.

Patryk Mrozek    
1 listopada 2006
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019