PLAYLIST

Childish Gambino
"Freaks And Geeks"

6.0

Dobra, wszyscy zapopkulturowani stają i robią "wow": Troy z Community, ten Troy sprowadzony bardziej do roli puenty niż budowania fabuł (przynajmniej do wysokości dwudziestego odcinka pierwszego sezonu) i gość z tła to tak naprawdę ważna postać z renesansowym zacięciem. Gra, pisze, remiksuje i rapuje. Dla 30 Rock stworzył postać Toofera i wypolerował Tracy'ego Morgana. Pomyka sobie w różnych skeczowych grupach, sieje zamęt na Twitterze, a na swojej stronie internetowej wykazuje zacięcie modowo-desingerskie. Donald Glover do tego wszystko dorzuca działania muzyczne od różnych stron przewodu pokarmowego: jako mc DJ zremiksował Sufjana Stevensa tak, że może on teraz zostać kumplem Alvina, Simona i Teodora (trochę niepotrzebnie, ale ludzie doznają). Teraz jako Childish Gambino spotkał Lil B, oboje się zgodzili, ze Lil B powinien zostać prezydentem, a sam Donald stwierdził, że będzie rapował.

Nastrój tego pomieszania i renesansu przenosi się na całe "Freaks And Geeks". Od strony tekstu widać każdą nominację kolesia do tych wszystkich nagród dla scenarzystów. Jest tysiąc puent, co najmniej trzy kreatywne sposoby na opisanie swojego penisa i obowiązkowe nawiązania (w końcu reprezentuje takie pokolenie) od wiadomego tytułowego, przez Big Bang Theory, Batmana i Black Swan aż po "E.e. Cumming's on her face". Jest nawet Ariel w niepokojącej sytuacji: "Got her picture in my iPhone, what do y'all think? / While y'all niggas masturbate, I'm in that Ariel Pink". Problem rodzi się jak się wyłączy szukanie kolejnego nerdcorowego pancza, bo reszta tak trochę wyraźnie obniża wrażenia. Flow Donalda jest uroczo rozkraczony, skrzeczący i nawet charakterystyczny, ale "Lil Wayne to on nie jest". Nawet w samej warstwie muzyczne Childish Gambino wpada w pułapkę nawiązań – najlepszym momentem utworu jest cytat-aluzja do "Black And Yellow" Wiz Khalify. Pokład mówi chórami oddanymi w "oh yeah" i smykami nagrzanymi patosem coś o tu-i-teraz-to-się-dzieje podbijaniu świata i MOTYWACJI, ale tonie w standardzie rap piosenki z okazji odrodzenia. Eminem ostatnio walnął coś ostatnio zbyt podobnego, Donald.



P.S.: Standardowo polecam oglądanie Community!

Ryszard Gawroński    
21 marca 2011
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019