PLAYLIST

Chaz Bundick Meets The Mattson 2
"Star Stuff"

7.5

Buzwick Chandick wraca w wielkim stylu. Ten koleś naprawdę cierpi na artystyczne ADHD, bo przecież w zeszłym roku wyszedł bardzo fajny LP What For?, pięć minut temu wziął się za ambient w projekcie Plum, a wczoraj ogłosił, że na tyle skumał się z chłopakami z The Mattson 2 (z którymi w tegoroczne wakacje wypuścił live album Life Form Trona), że razem nagrali album, który posłuchamy sobie już w 2017 roku. A najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że mimo tak dużej ilości różnorodnego kontentu, gość wciąż utrzymuje niewiarygodnie wysoki poziom, o którym tabuny indie nudziarzy mogą jedynie pomarzyć.

Pierwszy ujawniony fragment z Chaz Bundick Meets The Mattson 2 to piękna piosenka równocześnie odsłaniająca kolejną twarz Toro. Z jednej strony to kontynuacja songwriterskiego kierunku zapoczątkowana w PEŁNEJ KRASIE na Underneath z całą tą rozmarzoną mgiełką otulającą poszczególne partie instrumentów, z drugiej zaś słyszę w tym olbrzymi respekt dla gigantów pokroju Rolling Stones czy Floydów – powiedzmy, że w intro (najbardziej) słychać nawet jakieś małe ziarenka "Sympthy For The Devil", choć to mocno luźne skojarzenie, ale wiecie, o co chodzi. Jakby Chaz, tak jak Parker na Innerspeaker, wziął się za rockowy śpiewnik lat siedemdziesiątych i na jego kanwie upichcił swoje własne danie.

A że Toro jest songwriterem pierwszej wody, obdarzonym w dodatku niesamowitym wyczuciem i intuicją, to i potrafi ułożyć tak nośne, pomnikowe hooki, jak ten natchniony, melancholijny zaśpiew w refrenie "Star Stuff". Jeśli tak w całości ma wyglądać ten zapowiedziany album, to ja już nie mogę się doczekać. Czyli "no jest wszystko w porządku, jest dobrze, dobrze robią, dobrze, wszystko jest w porządku... jest git".

Tomasz Skowyra    
4 listopada 2016
BIEŻĄCE
Tłusty Piątek: 22 września 2017
Oneothrix Point NeverGood Time