PLAYLIST

Booka Shade
"In White Rooms (Elektrochemie Remix)"

7.0

Słuchając tego poczujecie się, jak byście byli w wiadomej reklamie i skakali sobie po ulicy razem z tymi kolorowymi kuleczkami. Poszukajcie gdzieś w necie albo w realu, bo ze wszystkich przeróbek singlowego "In White Rooms", wydanych niedawno na dwóch kolejnych winylach, ta jest najlepsza. Elektrochemie, czyli producenci Thomas Schumacher i Stephan Bodzin oraz wokalistka Caitlin Devlin przerobili najbardziej znany i najbardziej chwalony kawałek z Movements na swój sposób, tworząc wersję bardziej minimalną, a jednocześnie bardziej elektro i techno, bardziej taneczną, psychodeliczną i szybko działającą i dostarczyli nam w ten sposób tak zwanego zapełniacza parkietu, rewelacyjnego w swojej prostocie. To styl zbliżony nieco brzmieniowo do Arealowego, Schwannenowo-Basteroidowego, przypomina się też 2 Dollar Egg czy Rex The Dog (analogia z "Marble House (Rex The Dog Remix)"?), a z drugiej strony, jak ktoś przytomnie zauważył na jednym z blogów ("A Textured Self") w odniesieniu do Movements (i co można odnieść też do tej przeróbki singla), wpisuje się on w równoległy do "post-disco" nurt "post-rave" – w "whoop whoop", jak piszą na tym blogu. Więc jeżeli ta przed chwilą przytoczona onomatopeja brzmi dla was jak ostrzeżenie, a nie zachęta, lepiej przełączcie na inny plejlist. Czego jak czego, ale takich dźwięków i podskoków jest w tym kawałku naprawdę dużo. Więc polecam, a jednocześnie reklamuję mniej reklamowane i nowsze Elektrochemie.

Zosia Dąbrowska    
3 sierpnia 2006
BIEŻĄCE
SpiritualizedAnd Nothing Hurt
NonameRoom 25