PLAYLIST

Ariel Pink's Haunted Graffiti
"Only In My Dreams"

7.0

Wszyscy dzisiaj starzeją się szybciej. Moment wydania Before Today zainicjował w karierze Ariela ten krótki, doskonale syntetyczny okres artystycznego i komercyjnego spełnienia, który – przynajmniej dla nas, tutaj – doczekał się spektakularnej kulminacji w postaci dzikiego gigu ("Damo Suzuki POSSESSES David Bowie") na ubiegłorocznym Offie. Ja w tym roku na Offa nie jadę, podobnie jak wywietrzała gdzieś ze mnie jakakolwiek ekscytacja z powodu nadchodzącego krążka Rosenberga (a może wyssali ją ze mnie: Piotr Metz, Bartosz Chaciński, Anna Gacek etc.). TYMCZASEM!: "Baby" i "Only In My Dreams". "Żarcik". (cyt. za Nickiem Noltem w Affliction).

TO DRUGIE: "nie da się ukryć, że" (cyt. za Tomaszem Terlikowskim) mamy tu do czynienia z zachowawczym wstecznictwem, tudzież hypnagogicznym dwellingiem. Aranże przejechano po mordzie namydloną gąbką uzyskując klarowność soundu potrafiącą sprostać równie nieskomplikowanej strukturze utworu. Niemaskowane 4/4 i floryczny motywik wiodącej gitary zdradzają poptymistycznych wąsaczy uciekając w bardziej oczywiste rejony późno-60s psych-popu pod rękę z Rogerem McGuinnem. Historia się tak nie potoczyła, ale nie bądźmy już tacy akuratni.

Jakub Wencel    
11 lipca 2012
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019