PLAYLIST

Archers Of Loaf
"Web In Front"

10.0

Przygotowując się do przesłuchania Red Devil Dawn postanowiłem najpierw pożyć sobie tydzień z nagraniami Archers Of Loaf i Crooked Fingers. I gdyby w tej chwili ktoś poprosił mnie o luźną listę kilku moich ulubionych piosenek, takich które zapuszczam codziennie osobno, w oderwaniu od płyty, gdzieś na samym szczycie wylądowałby pierwszy na Icky Mettle. Od momentu rozpoczęcia moich ambitnych preparacji stałem się uzależniony od "Web In Front" i nie ma już dla mnie życia bez tego utworu. Problem w tym, że nawet nie mogę o nim opowiadać, taki jest zajebisty. Czy ty także czujesz to, no? Czy budzisz się w środku nocy myśląc, że chcesz być czyimś kręgosłupem? Czy prześladuje cię zdarty śpiew Erica Bachmanna? Czy wolałbyś, żeby ten kawałek trwał osiem minut zamiast dwóch, więc słuchasz go cztery razy pod rząd? Zadzwoń pod bezpłatną infolinię 0-700-644-16-0*. Po usłyszeniu sygnału proszę się wyspowiadać.



Hej! Jest nam bardzo miło postawić pierwszy krok w nowej rubryce na Porcys. Przedstawiamy playlistę mającą na celu sami nie do końca wiemy co – trochę pokazanie naszych inspiracji, trochę zwrócenie uwagi na zupełnie niemonolityczny charakter naszych gustów, trochę dyskretne zaszpanowanie możliwie szerokim rozstrzałem stylistycznym. Nie trzymaliśmy się żadnych wytycznych przy jej tworzeniu, co dało nam sporo frajdy. No i niedługo płyta, więc poznajmy się lepiej. Mamy nadzieję, że spodoba Wam się nasza selekcja. Do zobaczenia niedługo w dobrych sklepach muzycznych i na koncertach!

Rafał Pach:

Mogwai "Yes! I Am A Long Way From Home"
Było liceum, byłem zajarany na niepowielanie schematów i oryginalność w muzyce, więc rzępoliliśmy z kolegami rocka z dewizą "technika zabija sztukę" w sercu. Wtedy też odkryłem post-rock spod znaku Mogwai, który wydawał mi się megaoryginalny – granie na takich instrumentach jak my, ale zupełnie inaczej. Z perspektywy czasu – wiadomo – naiwne, ale wciąż bardzo cenię Young Team.

Pariah "Detroit Falls"
Poznałem ten numer i generalnie mocno otworzyłem głowę dzięki pracy w krakowskim Rezerwacie Winyli (pozdro Kuba!). Najpierw prezentacja sampla, a później pokaz, co można z nim zrobić, mając kaca, komputer i wyobraźnię.

Sea & Cake "Choice Blanket"
Meeega moja drużyna. No i w Die Flöte gdzieś tam ich duch się unosi..

Michał Mierzwa:

Akademia Pana Kleksa "Witajcie W Naszej Bajce"
Magical Mystery Tour chyba nie tylko mojego dzieciństwa. Proste i fajne melodie, piękne i kolorowe brzmienia (i jest na Spotify).

David Bowie "What In The World"
Zabawa nastrojami, przemieszanie chwytliwych i chorych elementów (jak w większości numerów z tej płyty) – bardzo (dla mnie) inspirujące.

Pixies "Alec Eiffel"
Kozacki wypierdalacz z progrockową melodyjką na klawiszach, pętlącą się w nieskończoność, co jest chyba jedną z moich ulubionych rzeczy w muzyce.



Maciek Pitala:

Stereolab "Brakhage"
Być może moment, w którym poznałem muzykę Stereolab, to taki mój "fixed point in time" (używając terminologii Doktora Who). Ok, racja, bez Laetitii Sadier wszechświat pewnie istniałby nadal, ale już moje prywatne muzyczne uniwersum z pewnością dostałoby mocnego kopniaka między nogi.

Badly Drawn Boy "Once Around The Block"
Był rok 2000, ojciec kupił antenę satelitarną (a wszyscy koledzy mieli je już dużo wcześniej), trzynastoletni Maciek odkrywał MTV2. Chwilę mi zajęło obczajenie, o co chodzi z tym Indie Anthems (nie było tam żadnego Hindusa, same brytolsko-amerykańskie ryje), ale tak czy owak szczególnie miło wspominam przeuroczy teledysk, w którym nerd i nerdziara jadą starym samochodem na wycieczkę i podczas namiętnego pocałunku sczepiają się swoimi aparatami nazębnymi. Morał z tego taki, że nie należy przesadnie dbać o równe uzębienie, ale warto przy okazji nadmienić, że "Once Around The Block" to naprawdę świetny numer, który zdarza mi się nucić pod nosem po dziś dzień.

Pavement "Newark Wilder"
Podobno jakieś 30 kg temu byłem sobowtórem Stephena Malkmusa (którego, korzystając z okazji, serdecznie pozdrawiam!). Ze względu na istnienie między nami tej subtelnej więzi, zacząłem obawiać się, że być może nikt z Fletów nie wybierze żadnego kawałka Pavement, bo to przecież trochę "zbyt oczywiste". Pamiętam, że kiedy pierwszy raz ich usłyszałem, będąc nastolatkiem z długimi włosami i w czarnym tiszercie, byłem bardzo zaniepokojony tym, że ta gitara taka rozstrojona i ten wokalista tak bardzo fałszuje. Nie wiem, cóż to za procesy chemiczne musiały zajść w moim mózgu, ale szybko przestało mi to przeszkadzać, a nawet ściąłem włosy.

Tomek Starek

Tocotronic "Ich Habe Geträumt Ich Wäre Pizza Essen Mit Mark E. Smith"
Jest pizza, jest niemiecki i jest Mark E.

Led Zeppelin "The Wanton Song"
Kawałek, dzięki któremu pomyślałem (mniej więcej w wieku lat 14), że granie na perce jest równie fajnie, jak granie na gitarze, a przy tym masz jaja całego zespołu w garści.


Daniel Grzymała:

Mac DeMarco "Baby's Wearing Blue Jeans"
Główne prywatne odkrycie tego roku. Mac – koleś jakby z innej epoki, wyglądający jak kierowca tira – dzięki swojemu talentowi do tworzenia chwytliwych melodii oraz słodkiej gitarze sprawił, że zakochałem się od pierwszego usłyszenia. Pierwszy album budzi we mnie sentyment, głównie dzięki brzmieniu kasety wciąganej przez starego jamnika.

Thee Oh Sees "Tidal Wave"
Esencja garażowego grania, prosty riff w zwrotce trzymający się brzytwy Ockhama, którego akordowa modyfikacja w refrenie przysparza numerowi dodatkowego hooku. Jestem totalnym zwolennikiem takiego podejścia do grania, w którym liczy się przede wszystkim dobra, prosta melodia, spychająca na bok przesadną wirtuozerię gitar.

Dinosaur Jr. "Start Choppin'"
Bo J Mascis, Gandalf indie-rocka. Koleś, który podczas wywiadów mruczy coś pod nosem i prawie śpi na stojąco. Na szczęście, chwytając instrument, wpada w swój żywioł i przypomina sobie, że jest gwiazdą rocka. W opozycji do popowego pionu Die Flöte staram się przemycać chropowate zagrania inspirowane często właśnie JM.

Mateusz Tondera:

Elektryczne Gitary "Wiele Razy"
Niestety spoti zna tylko wersję z 2014 roku, a co więcej, już sam numer jest wyborem B względem niewiarygodnego "Ręce Daleko". Zanim Kuba Sienkiewicz stał się etatowym kompozytorem Juliusza Machulskiego i bohaterem spotów wyborczych Unii Wolności, miał z kolegami epizod bycia czymś w rodzaju polskiego Pavement. Do rehabilitacji wystąp.

Yes "Close To The Edge"
Nie mam danych co do Daniela i Tomka, ale dla pozostałych czterech członków ta EPICKA KOMPOZYCJA okupuje chyba szczyty list życia i wyznacza granice możliwości doznawania muzyki.

Prefab Sprout "Cue Fanfare"
Od pewnego czasu Die Flöte nie kuleje już na brytyjską nogę, co chyba jest zasługą głównie kompozycji Maćka. Starzejemy się, więc liczę, że będziemy się w naturalny sposób zapuszczać w takie rejony (choć Paddy McAloon był chyba supermłody, kiedy to pisał, więc cofam).

Weezer "Only In Dreams"
Dlaczego "Body Song" zostało roboczo nazwane "R’n’b" i dlaczego rzekomo ma w sobie coś czarnego – nie wiem. Wiem natomiast, że brzmi jak Weezer i to wspaniała wiadomość.

Michał Zagroba    
19 grudnia 2003
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019