PLAYLIST

Alanis Morissette
"My Humps"

1.5

Alanis zasadniczo skończyła się dla mnie na Kill'em All. Niżej będzie więc autocenzura, inaczej musiałbym użyć kilku przykrych seksistowskich epitetów pod adresem kanadyjskiej piosenkarki. Którą zresztą bardzo lubię. Kasetę Jagged Little Pill odkopuję regularnie, a z wartościami, które nieustająco Alanis wspiera – wegetarianizm, buddyzm, feminizm, antyseksizm, antybushyzm, piękno, Wolny Tybet, adopcja niepełnosprawnych dzieci z Somalii, scjentologia i kabała – w pełni się identyfikuję. Problem leży gdzie indziej. Wyobraźmy sobie Phisha nabijającego się z Crazy Froga, Dave'a Matthewsa wyśmiewającego Speaka, węgierskiego rapera czy w końcu Graftmanna ironicznie oddającego hołd Backstreet Boys. Końcowy efekt będzie niewątpliwie odwrotny do zamierzonego. Czuję w tym momencie dużo większą sympatię do ladacznicy Fergie, która przed występem na nagrodach VH-1 we wdzianku katolickiej uczennicy zapomniała nawet sobie umyć włosów. Tak, ja wiem, że to żart, że parodiująca Fergie Alanis ledwo wstrzymuje śmiech, ale dlaczego wzniosłe idee Alanis (chyba zgadzamy się, że to dziełko polityczne?), o których wspomniałem, wspiera tak obleśny teledysk? W przeciwieństwie do znośnego oryginału, podpisanego przecież przez jedną z najbardziej pomiatanych ikon bieżącej popkultury. Natomiast oceniając rzecz czysto muzycznie, to chyba rzeczywiście najsłabsza rzecz, jaką słyszałem w wykonaniu Alanis. Kwintesencja żenady.


Zobacz także:

http://www.youtube.com/watch?v=tZw-8RSyvh8
http://www.youtube.com/watch?v=Vj9swNR5-lY
Piotr Kowalczyk    
18 maja 2007
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2019: R.I.P.
10 najlepszych płyt 2019