Zbigniew Stonoga poszukiwany listem gończym

1 marca 2017

Zbigniewa Stonogi nikomu nie trzeba przedstawiać. Z naszej perspektywy to człowiek, który dał Polsce najważniejszy muzyczny nurt dekady, czyli stonogawave, nad którym pochyliliśmy się w zeszłym roku. W ostatnim czasie Stonoga ocieplał swój wizerunek pomagając potrzebującym oraz łapiąc pedofilów, ale niestety wygląda na to, że coś się popsuło i pan Zbyszek został skazany na rok więzienia za oszustwo przy sprzedaży samochodu, jakiego miał się rzekomo dopuścić w 2009 roku. Jednak Stonodze nie w głowie więzienie − przedsiębiorca zamierza się bronić:

"Nikomu nic nie zrobiłem, a mimo to całe moje dorosłe życie to jedna wielka bieganina po sądach i trwające wiele lat procesy w których zostałem każdorazowo uniewinniony".

oraz:

"Po ujawnieniu akt afery podsłuchowej przywrócono termin do wniesienia apelacji i bez nowych dowodów zmieniono uniewinnienie na skazanie. Każdy, kto zna nawet pobieżnie polskie prawo wie o tym, że nie można było uniewinnienia zmienić na winę w postępowaniu odwoławczym bez otwarcia postępowania dowodowego. Można było tylko cofnąć sprawę do ponownego rozpoznania.

Powyższe uchybienia były bezwzględną przesłanką kasacyjną ale kasacja sporządzona przez znanego prawnika nie objęła skargą tego oczywistego zarzutu, którego SN nie mógł z urzędu podjąć i kasację oddalił".

Tak pisał na swoim facebookowym profilu (pisownia oryginalna) przebywający obecnie w Berlinie ("Ponieważ kocham Polskę to podjechałem bliżej do Berlina żeby nie narażać podatników na zbyt wysokie koszty poszukiwań" − !!!), a wcześniej w Monte Carlo (??) oskarżony. Do tego dochodzi zły stan zdrowia biznesmena i "blogera" (lol), który uniemożliwia, według Stonogi, przebywanie w Areszcie Śledczym w Warszawie-Białołęce. "Chcą mnie zabić?", pyta w nagranym i udostępnionym na Facebooku wideo. Ponadto 10 marca ma się odbyć protest przy Sądzie Okręgowym w Warszawie, na którym mają zjawić się fani i zwolennicy, dla których zaangażowanie społeczne byłego lidera słynnego KWW Stonogi coś znaczy. Co z tego wyniknie? Znając pana Zbyszka, człowieka, który ma 118 wyroków uniewinniających, powinien sobie poradzić, tak jak poradził sobie Popek, który w końcu wrócił do ojczyzny.

Tomasz Skowyra    
BIEŻĄCE
Fever RayPlunge
John MausScreen Memories