Nagły Atak Spawacza wraca do gry

11 kwietnia 2017

W połowie stycznia Fazi przeprowadził zamach na kluby. Jego któreś z kolei alter-ego, Bogdan z Grójca, miało wreszcie przynieść ten wielce przez artystę wyczekiwany zastrzyk gotówki, ponieważ stylistycznie doskonale wpasowywał się w popularne dziś muzykowanie uprawiane przez Albańczyków, czy króla burackiego disco-polo – Cypisa. O ile o "Dżonym Łokerze" coś tam jeszcze pisano, o tyle reszta utworów ludycznego projektu, regularnie wypuszczana na kanale Platinum Records, nie cieszyła się szaloną popularnością. Biznesplan nie został spełniony, czas zwijać manatki i rozpocząć przymiarki do następnego przebranżowienia.

Tym razem Krzysztof Milerski postanowił spróbować swoich sił w trudnej sztuce nekromancji i w magiczny sposób przywrócił do żywych legendarny zespół Nagły Atak Spawacza. Co więcej – w jego złotym składzie. Bez Jaxona i Małpy, ale za to ze słynnym Kamieniem oraz, jakżeby inaczej, z Kaczmim na majku. Ponadto widać, że Fazi zna się na mechanizmie funkcjonowania platformy YouTube i wyższą matematykę ma w małym palcu, bowiem zauważywszy, że "Cudowna Jest" (śpiewają: Cypis, Kaczmi oraz Kamień) święci triumfy, postanowił do całego przedsięwzięcia zaprzęgnąć także wspomnianego Cypisa. Jakby tego było mało, lider NAS-a oświadczył, że jego formacja na nagranie płyty przeznaczy stosunkowo dużo, jak na warunki ich pracy, bo aż trzy dni. Sugerować to może, że wraz z nadchodzącym krążkiem Spawacza wejdziemy w zupełnie nową erę konceptualnego hip-hop-polo. Tego życzę i sobie, i państwu.

Witold Tyczka    
BIEŻĄCE
Tłusty Piątek: 22 września 2017
Oneothrix Point NeverGood Time