Lil Peep nie żyje

16 listopada 2017

Od rana pojawiają się na Twitterze wpisy płaczących fanów i przyjaciół dwudziestojednoletniego, nowojorskiego rapera tworzącego w zachmurzonej stylistyce emo rapu. Jego cała twórczość przepełniona jest depresją i narkotykowymi uniesieniami. Niedawno sam otwarcie pisał na Twitterze: "I am depressed drug addict and I'm nearing my breaking point. Everything I love is disappearing". Godzinę przed swoją śmiercią dodał zdjęcie na Instagrama z tabletkami i pisał: "When I die you'll love me". On wiedział co się stanie: można powiedzieć, że zostaliśmy ostrzeżeni, a na tego rodzaju pustkę nikt nie jest w stanie się przygotować. Słabo mi się robi, gdy czytam w Internecie komentarze, że "dobrze, że zdechł", o ćpunach i śmieciarkach. Mam nadzieję, że dobrze sypiacie w nocy, ciesząc się z czyjejś śmierci. Mam nadzieję, że Lil Peep jest teraz po jaśniejszej stronie.

Adela Kiszka    
BIEŻĄCE
Moses SumneyAromanticism
BjörkUtopia