"Illmatic" przecenianym albumem? Tak twierdzi Ten Typ Mes

27 marca 2018

Illmatic Nasa? It ain't hard to tell. Nie tylko jeden z najwybitniejszych albumów 90s (u mnie pewne top 10), ale po prostu perfekcyjnie wyedytowane (zero dłużyzn), przesiąknięte nowojorskim vibem, arcydzieło rapu (chyba znam tylko jeden hiphopowy album, który przebija debiut Nasira i pewnie domyślacie się, o który chodzi). Ale nie wszyscy podzielają pomnikowy status i swoistą świętość Illmatic, bo oto Piotr Szmitdt, udzielając wywiadu dla cgm.pl, podzielił się z widzami swoimi refleksjami o tej płycie. Właściwie wiemy to tylko z zapowiedzi całości, ale to w zupełności wystarczy, bo Mes mówi tak:

"Illmatic jest bardzo przecenionym albumem, moim zdaniem. I jest odbierany często przez pryzmat emocji, to znaczy: byliśmy młodzi, Nas był piękny i świeży i wyszedł z całą tą swoją poezją. […] To jest mała ilość piosenek aspirującego gościa. To nie jest ukształtowany artysta. […] On się tworzył wtedy".

Natomiast jako opus magnum rapera Mes traktuje sofomor Nasa, czyli It Was Written. "Cóż... cóż..." zamyślam się otwierając słodkiego Ciociosana. Okej. Niemniej życzę Piotrkowi, żeby kiedyś udało mu się nagrać tak przeceniany album jak Illmatic.

Tomasz Skowyra    
BIEŻĄCE
Tłusty Piątek: 15 czerwca 2018
WczasyZawody