Frank Ocean wygrał w sądzie ze swoim ojcem

19 października 2017

Szorstka relacja Franka Oceana z ojcem nigdy do łatwych nie należała, w szczególności gdy jej naturalnym środowiskiem staje się szeroko pojęty show-biznes. W dodatku chodziło o pieniądze. I to nie byle jakie pieniądze, bowiem mowa tutaj o oszałamiającej sumie 14,5 mln dolarów, jakiej domagał się od swojego syna, tytułem zniesławienia, Calvin Cooksay – ojciec ulubieńca publiki Franka Oceana. Cooksay wstąpił na drogę sądową po tym jak Ocean w kontekście strzelaniny w Oregonie w roku 2016 na platformie Tumblr przywołał i opisał jedną z niewygodnych dla swojego ojca historii z dzieciństwa:

"I was six years old when I heard my dad call our transgender waitress a faggot as he dragged me out a neighbourhood diner saying we wouldn't be served because she was dirty"

O ile autentyczność tej opowieści wciąż stoi pod znakiem zapytania, to dominującym powodem wywołania tej sądowej batalii – a wraz z tym tak wysokiego odszkodowania – stały się potencjalne straty materialne jakie miał ponieść Cooksay w związku z przyczepioną do jego osoby łatką trans/homofoba. Calvin, aspirujący do bycia częścią artystycznego środowiska, uważa, że całe to zamieszanie wokół jego osoby spowodowało sytuację, w której stracił wiele możliwości zarobkowych zarówno na polu filmowym, jak i muzycznym. Jak donosi Spin, przewód sądowy zakończył się zwycięstwem Oceana zanim na poważnie się rozpoczął. Jak możemy wywnioskować z wyjaśnienia zajmującego się sprawą sędziego – Ocean jednoznacznie nie określił swojego ojca transfobem, a sam oskarżający nie posiadał wymaganych podstaw, aby móc pozew o zniesławienie wygrać. Niefortunna historia dobiegła końca, jednak wzajemne, niekiedy bardzo ostre, oskarżenia z obu stron i wynikły z tej sytuacji niesmak wciąż pozostały.

Michał Kołaczyk    
BIEŻĄCE
John MausScreen Memories
Tame Impala"List Of People (To Try And Forget About)"