B.o.B twierdzi, że niewolnictwa czarnoskórych nigdy nie było

3 listopada 2017

Teorie spiskowe... Może parsknąłbym pod nosem, ale jakoś mi to nie w smak biorąc pod uwagę, że od kilku miesięcy mieszkam z człowiekiem będącym wyznawcą posiadania uczuć przez plazmowaną wodę, tego że rewolucja przemysłowa XIX wieku to efekt działalności kosmitów, nowy Arcade Fire to dobra płyta, a reptilianie z królową Elżbietą na czele dostają się do nas przez międzywymiarowe portale. Kwestie wielkiej Lechii dla świętego spokoju pominę. W każdym razie, przejdźmy do konkretów, bo powyższe wartościowe historie usuwają się w cień po ostatnim przełomowym odkryciu dokonanym przez niejakiego B.o.Ba – pochodzącego z Atlanty rapera, który swojego czasu zasłynął w świecie rapu byciem ambasadorem wyznawców teorii płaskiej ziemi. Tym razem, postanowił on w swoich domysłach przejść samego siebie i po skomplikowanym researchu oraz udostępnieniu wyników swoich badań na Instagramie, niskim nakładem pracy spowodować chwilowe zatrzymanie pracy serca i bolesny upadek z krzesła większości fanów i kolegów z branży.

Biorąc pod uwagę poprawkę na gorący mainstreamowy dyskurs skoncentrowany wokół rewindykacji amerykańskiej historii z "Black Lives Matters" na czele – tego typu negujące istnienie niewolnictwa słowa charakteryzujące kogoś pokroju pastora Chojeckiego, stają się dość kontrowersyjną wypowiedzią dosadnie igrającą z obecnym klimatem politycznym. I z tego powodu raczej ciężko wróżyć tej teorii większy sukces. W końcu, w momencie tak skrajnego "przeskoczenia rekina", jednego możemy być pewni: B.o.B zrobił coś strasznego, ale imię Lincolna pozostanie nieskalane.

Michał Kołaczyk    
BIEŻĄCE
John MausScreen Memories
Tame Impala"List Of People (To Try And Forget About)"