INNE - FORUM

Dziwna Fobia

19 listopada 2008

Ogolnie mam problem poniewaz wydaje mi sie,ze fobia ktora mnie przesladuje nie istnieje tzn nie zostala naukowo udowodniona a moze sie myle dlatego tak nawet z czystej ciekawosci prosze o wyprowadzenie mnie z bledu gdybym nie mial racji. Mianowicia fobia ta polega na tym ze mam ogromny strach przed pewnymi elementami miejskiego otoczenia np boje sie kominow tak tak kominow takich ktore sa np w elektrowni albo duzych nadajnikow(masztow) Nie mowie juz o swoim przerazeniu po tym jak zobaczylem tylko na zdjeciach tzw Oko Moskwy ktore to jest ogromym nieaktywnym juz nadajnikiem.Strach pojawia sie tez przy roznych industrialnych zelezanych budowlach itd...nie moge patrzec np rowniez na lej ktory generuje tornado.Wszystko to jest napisane na powaznie i pytam czy moze ktos ma podobnie.Z gory dziekuje.

sam nie wiem
  • o fuj,jakie tam jest obrzydliwe zdjęcie w tym artykule :/
    zadymiara (23 kwietnia 2009)
  • nie łapię o co biega z tymi guzikami –17, 22/4/2009 12:00 Zacytuję sama siebie więc: Onet mówi: koumpounofobia "na którą cierpi jedna na 75 tys. osób" - czyli niezal, niezal :) http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/lek-przed-guzikami-zdiagnozowany,1097580 –zadymiara, 20/11/2008 22:39
    zadymiara (23 kwietnia 2009)
  • –anonim, 22/4/2009 15:08 "W myślach mowie na siebie "ON" ..." "Muzyka w głowie..." albo to: "Uwielbiam ogladac ruch": "Szczerze powiedziawszy nie wiem z jakim typem zaburzen to sie laczy ale: Uwielbiam ogladac poruszajace i krecace sie przedmioty np. szpule w magnetofonie szpulowym, plyte krecaca sie w gramofonie, obracajace sie kola, pily tarczowe, wszelkiego rodzaju przekladnie, turbiny itp. Czy ktos ma cos podobnego lub spotkal sie z czyms podobnym???" odp. "facet rozłożyłeś mnie na łopatki :lol: :lol: :lol: ja myślałem że chodzi o ruch-anie a tu taki śmieszny problem :lol: :lol: mają ludzie wkręty nie ma to tamto, największego świra nie zobaczysz w dyskotece, a w sklepie rowerowym :roll: był nawet taki kawał bez sensu Jedzie koleś rowerem i się cieszy że mu się kółka kręcą ale nie myślałem ze to na faktach :lol: :lol:" a sie zastanawialam kiedys o co chodzi w tym kawale
    pantera (22 kwietnia 2009)
  • -Lordofdragonss, 21/4/2009 22:43 dziurki! bleeeee za mego dzieciństwa, gdy mama kazała mi tłuc jakieś mięso na kotlety to zobaczyłam w nim coś obrzydliwego, coś co mi się wryło w podświadomość i zostawiło odruch wymiotny na widok dziurek. W tym mięsie była jakaś biała część i chyba od tłuczka powstały takie dziury. Nie pamiętam tego dokładnie, ale niedobrze mi na myśl o wszelkich perforowanych powierzchniach. Np. nie brzydzę się samych guzików, ale te dziurki w nich... A kombinacje związane z płytkami chodnikowymi i schodami to przecież codzienność... Kiedyś jeszcze było liczenie pasów na przejściu (zawsze tym samym).
    kak (22 kwietnia 2009)
  • http://www.forum.nerwica.com/nerwica-natrectw-f12.html ale serio
    anonim (22 kwietnia 2009)
  • –nieśmiała kasia, 22/4/2009 14:08 następnym razem po prostu pokaż cycki.
    cycolog (22 kwietnia 2009)
  • nareszcie jakis watek gdzie kolezanki moga sie obszernie i smialo wypowiadac! hura!
    barbar (22 kwietnia 2009)
  • ja się boję rowerów. słowo daję, jak ktoś jedzie na rowerze, to nie wiem co mam ze sobą zrobić, staję i czekam aż mnie minie. serio
    nieśmiała kasia (22 kwietnia 2009)
  • –paka kup, 22/4/2009 13:08 po co
    pantera (22 kwietnia 2009)
  • Kiedyś słysząc szum przelatującego samolotu nad głową uciekałam do domu lub gdzieś gdzie mogłabym się ukryć, bo byłam przekonana, że ktoś chce zrzucić bombę. Ale to minęło. –pantera proponuję wziąść przepisane przez lekrza tabletki
    paka kup (22 kwietnia 2009)
  • generalnie pszczoły i osy. Jak jakaś osa znajduje się gdzieś w pobliżu to uciekam. Gdziekolwiek, byle dalej. Czasem sobie myślę, że mogłabym pobić wszystkie rekordy prędkości w bieganiu, gdyby ktoś wypuścił za mną chmarę tego latającego robactwa. Kiedyś słysząc szum przelatującego samolotu nad głową uciekałam do domu lub gdzieś gdzie mogłabym się ukryć, bo byłam przekonana, że ktoś chce zrzucić bombę. Ale to minęło.
    pantera (22 kwietnia 2009)
  • ja mam fobię przed jedzeniem ludzkich odchodzów - dziwny jestem jakiś
    paka kup (22 kwietnia 2009)
  • - średnio co 15 minut myję ręce - panicznie boję się pająków, odrobinę mniej łabędzi.
    wywłoka (22 kwietnia 2009)
  • nie łapię o co biega z tymi guzikami
    17 (22 kwietnia 2009)
  • zastanawiające, jak wiele osób z fobiami wśród czytelników porcys...
    psycholog armator (22 kwietnia 2009)
  • no bez przesady tu nie ma się co wstydzić, psychiatra, czy psycholog to lekarz jak każdy inny. oczywiście, społeczeny jeszcze do tego nie dorosło, ale to oddzielna sprawa. raz jeszce podkreślam, żebyś nie traktował tego co wyżej napisałem jak diagnozę - diagnoze stawia lekarz, a nie anonimowy nick na forum porcys. ot po prostu pare twoich zachowań pasuje do pewnych objawów tyle. zpewniam cię, że u każdego można znaleźć jakieś zachowania w pewnym stopniu odbiegające od norm. co do stwierdzenia "że ci to nie przeszkadza" - zdolności adaptacyjne człowieka są nie do przecenienia i nie do takich rzeczy może się przywyczaić. sęk w tym że nie zawsze jest to niezbędne, a już na pewno nie należy tego mechanizmu nadużywać. nie przedłuzając, jak byś był zainteresowany tematem to rzuć okiem na http://zok.net.pl/
    telefon zaufania (22 kwietnia 2009)
  • hehe, jak to dobrze że mam nieoficjalnego nicka. nie, to nie żart, ale to mi raczej w życiu nie przeszkadza.
    taki koleś (22 kwietnia 2009)
  • nie wiem czy to jakiś wysmakowany porcysowy żart, którego nie załapałem, ale tak na wszelki wypadek żeby mieć czyste sumienie. otóż to co koledzy "taki koleś" i "-" opisują wygląda na ksiązkowe objawy zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. oczywiście po jednym poście na forum trudno cokolwiek wywnioskować, ale jeśli na prawdę macie takie objawy i nie czujecie się z tym dobrze to radziłbym zqasiągnąc porady psychiatry/psychologa
    telefon zaufania (22 kwietnia 2009)
  • –­, 16/12/2008 22:28 jakbym czytał o sobie! - idąc nie mogę nadepnąć na łączenie płyt chodnikowych. jeśli przypadkiem zrobię to lewą nogą, muszę dla wyrównania zrobić to za chwilę nogą prawą. ale wtedy prawa noga mnie bardziej "swędzi" i muszę przytupnąć lewą nogą - jak jedną kolumnę schodów zacznę od lewej nogi, to drugą muszę zacząć od prawej - ogólnie coś na punkcie symetrii. jak mi się zrobiła dziura po lewej stronie swetra to musiałem przedziurawić prawą stronę - czasem przejdę z lewej strony słupa, coś mnie "zaswędzi", wracam się i przechodzę z prawej - idąc przez miasto wyobrażam sobie, że ciągnę za sobą "niewidzialną nić". wracając idę dokładnie tak samo żeby się przypadkiem nie zaplątać generalnie już się to trochę uspokoiło ale w dzieciństwie to byłem hardkorem
    taki koleś (21 kwietnia 2009)
  • Guziki w spodniach są dużo bardziej wygodniejsze od zamka, przynajmniej się nie psują. Ale co kto lubi,
    antyfan porcysa (21 kwietnia 2009)
  • (Zadymiara i nn, ja też brzydzę się guzików (nie boję się ich, ale ich unikam - jak byłem młodszy i je zobaczyłem bądź dotknąłem, zdarzało mi się wymiotować)... Może jakieś forum założymy ;) –Marqwitch, 16/12/2008 15:34) Ja akurat zawsze muszę zamykać drzwi do wszelkich toalet, w pobliżu których musze spędzac jakiś czas. Nawet tych najczystszych. Rozumiem Was z tymi guzikami, ludzie, mamy XXI wiek, zamki błyskawiczne i rzepy. Tak samo złe są sznurowadła. a paskudne uczucie znaleźć ładne i pasujące spodnie, które mają guziki zamiast zamka. Denerwujące niepraktyczne.
    Szop (21 kwietnia 2009)
  • - Zawsze wracam ze trzy razy do łazienki, żeby sprawdzić czy dobrze zakręciłem kran. - Odwracam się i patrzę w górny róg pokoju. Nie wiem po co.
    antyfan porcysa (21 kwietnia 2009)
  • Ja mam fobie co do dziur... znaczy sie, mnóstwa małych dziurek, np, gąbka, chleb...
    Lordofdragonss (21 kwietnia 2009)
  • co do guzików, to tez czuje obrzydzenie, nie lek, ale odruch wymiotny zdecydowanie, zwlaszcza,jezeli pojawiaja sie u kobiet
    Agnieszka (21 kwietnia 2009)
  • –zjebałemsobieżycie, 24/11/2008 23:05 polecam http://i248.photobucket.com/albums/gg195/festercyst/Hands_Resist_Him.jpg
    ­ (16 grudnia 2008)
  • -chodzę tylko po niepopękanych płytach chodnikowych -przy wchodzeniu po schodach zawsze omijam co drugi stopień -jak mam wrzucić coś do kosza z większej odległości to zawsze sobie myślę jakieś życzenie i że jak trafię to się spełni (jak nie trafiam to sobie tłumaczę, że do 3 razy sztuka i dalej próbuję) -zadaję sobie pytania (głównie typu czy x ustawi się ze mną czy oleje, czy y dzisiaj patrzyła na mnie czy też na zegar albo w ogóle sobie coś uroiłem) i rzucam monetą. jeżeli wynik jest dla mnie nieprzychylny to olewam sprawę (ew. rzucam jeszcze raz), bo w ogóle kto to słyszał , żeby monetą rzucać, ciemnota panie. a jak wychodzi na moje to sobie myślę, że coś w tym jest -wyjmuję telefon, żeby sprawdzić która godzina i po 2 s znowu, bo nie zwróciłem uwagi a z fobii to lęk przed żabami. zwłaszcza jeżeli żaba pojawia się nagle np tuż koło nogi. nawet jak jadę samochodem i widzę żabę na drodze to przechodzą mnie dreszcze
    ­ (16 grudnia 2008)
  • Jak tak sobie przeglądałem internet, to mam wrażenie, że wywoływanie sensacji w stylu "nawiedzona huśtawka" w Argentynie, czy roztrzaskujące się "samoczynnie" przedmioty to po prostu efekt niedouczenia się na lekcjach fizyki w szkole.
    Andrzej (16 grudnia 2008)
  • Jak idę to wydaje mi się, że kołowrotek się za mną ciągnie. Taki normalny z żyłką. Utknął gdzieś w okolicy kieszeni spodni i mnie prześladuje. Kołowrotki to strasznie namolne fobie. Są wszędzie. Wyrządzają wiele szkody czasami.
    Mik (16 grudnia 2008)
  • co do pierwszego posta to zawsze miałem wrażenie, że to jest jakby przedłużenie lęku wysokości nawet na sytuacje obserwacji danej wysokości jakby chyba jakby.
    mja (16 grudnia 2008)
  • Gdy byłam mała bałam się włosów, kt. czasem zostawały na i w wannie oraz tego jak pływały w wodzie, kiedy napuściło się jej do kąpieli. Teraz zostało z tego tylko lekkie obrzydzenie. Może to z guzikami też Wam przejdzie..
    jęczybuła (16 grudnia 2008)
BIEŻĄCE
Kate NVдля FOR
Vinyl WilliamsOpal