SPECJALNE - BRUDNOPIS

Pictorial Candi
fOREVER TILL YOU DIE

2016, Lado ABC / Mansions And Millions 6.1

Candelaria Saenz Valiente tapla się w fluorescencyjnej kałuży dźwięków. To zdanko posłużyłoby za cały blurb fOREVER TILL YOU DIE, ale jednak postaram się nieco wysilić i napisać coś konkretniejszego o tym interesującym, a miejscami nawet frapującym długograju. A więc przyznajmy trochę racji Benowi Levinsonowi, który stwierdził, że klawisze na płycie przypominają "post-vapor pop acts". Do tego jest jeszcze głos Argentynki, który można porównać do "innej wersji" Nite Jewel, a chwilami nawet do maniery Kate Bush (opener z tytułem po hiszpańsku). Jest to więc kwaśny, może trochę psychodeliczny pop (pop pop, posłuchajcie uroczego "Meteor Shower") z ładnymi melodyjkami i ciekawymi rozwiązaniami, a jedyne czego tu naprawdę brakuje, to większego skondensowania treści − te sześcio-siedmiominutowe kompozycje pewnie nieźle sprawdzają się na koncertach, ale na płycie trzeba jednak kontrolować zapędy i zbędne wypełnianie czasu. Mimo to Pictorial Candi zasłużyli na dobre słowa, bo albumik jest naprawdę porządny. Jeśli jeszcze nie słyszeliście, to sprawdzajcie, bo warto.

Tomasz Skowyra    
17 lutego 2017
BIEŻĄCE
RideWeather Diaries
Brian EllisMirror/Mirror