SPECJALNE - Artykuł

R. Stevie Moore w 50 odsłonach

3 maja 2013



R. Stevie Moore w 50 odsłonach

Z okazji zbliżającej się wielkimi krokami wizyty R. Steviego Moore'a w Polsce postanowiliśmy podzielić się z wami kompilacją naszych ulubionych utworów ojca chrzestnego lo-fi popu. W dryfowaniu po odmętach absurdalnie przepastnej dyskografii artysty nieoceniona okazała się pomoc Natalii Berdys, która gościnnie wspomogła naszą załogę.


Apropos Joe (1978, Delicate Tension)

RSM był wszystkim, a w tym oto wcieleniu post-proto-punkowym parodystą, który przy okazji żartu z power-popem się nie pieści i lekką ręką ośmiesza wielu asów gatunku. Dobre teksty miał też: "You like Debby Boone / He like the Ramones / I don't understand why / You two have a phone". Młynarski by się nie powstydził. –Borys Dejnarowicz

posłuchaj »



California Rhythm (1976, Phonography)

Moore'a oda do Kalifornii przywołuje psych-folkowego ducha lat sześćdziesiątych, zarazem antycypując fascynację zachodnim wybrzeżem chillwave'u; najbardziej podoba mi się jednak wers "It takes American men too long to get there from here", który perfekcyjnie kwituje podszyty lekką nieufnością stosunek, jaki większość Amerykanów ma do tego słonecznego Stanu. –Patryk Mrozek

posłuchaj »



Can't Afford No Food (1979, Quits)

Kawałki brodacza można by w zasadzie podzielić na dwa typy: te, w których wyciska on absolutne maksimum z formuły klasycznej popowej piosenki (czyli rzeczy, które mogłyby się znaleźć na A Hard Day's Night czy All Summer Long), oraz kawałki parodiujące (na różne sposoby) tenże formułę. "Can't Afford No Food" to przykład tendencji nr dwa; muzyczna kameralność jest tu wywrócona do góry nogami przez humorystyczny/nietypowo szczery tekst. –Patryk Mrozek

posłuchaj »



Close Yet So Far (1981, FNI)

Mamy znów temat medleyów podróżników w czasie nagrywanych na żywo, zaiste, tutaj odkłada gitarkę i zapodaje przegrywanie kolejnego biciku z jednego magnetofonu szpulowego na drugi, bo akurat melanż u R. Stephena Hawkinga 28 czerwca 2009 zajawił go na space-spaz-c64-folk. Tylko R. Stevie potrafi tak baunsować i tak oszukiwać, że to nie choroba sieroca po nieobecnych idolach i nerwica roszczeniowa do tronu, tylko bauns na krześle. Naszego uber-bossa tak nosiło, że sprzedawał także niebieską metamfetaminę typowi z Pere Ubu, zanim to było cool, i koks Brianowi Wilsonowi (ten hołubi R. Steviego w postaci wsamplowania tutejszej końcówki do Pet Sounds). Klienci, którzy kupili ten towar, kupili także: R. Stevie Moore. –Natalia Berdys

posłuchaj »



Cruising For Burgers (2006, Unpopular Singer Vol.6 /b)

"-Hamburgers! The cornerstone of any nutritious breakfast. What kind of hamburgers?
-Ch-cheeseburgers.
- No, no no, where'd you get 'em? McDonalds? Wendy's? Jack in the Box? Where?
- Big Kahuna Burger.
-Big Kahuna Burger. That's that Hawaiian burger joint. I hear they got some tasty burgers. I ain't never had one myself. How are they?
- They're good." –Wawrzyn Kowalski

posłuchaj »



Don’t Just Exist (1978, Delicate Tension)

Moore w wersji country - jak cały NEXT/Apologies to Mr. Gottlieb zresztą. Najbardziej podoba mi się twang w jego głosie i fakt, że nie potrafi go utrzymać poza zwrotkami. –Patryk Mrozek



posłuchaj »



Don't Let Me Go To The Dogs (1978, Delicate Tension)

W muzyce Moore'a bardzo często zajawiam się innym elementami, niż songwritingiem: humorem, brzmieniem synthów, dziwacznością produkcji. "Don't Let Me Go To The Dogs" to jednak przykład utworu, w którym koleś wnosi sie na wyżyny mocarnego piosenkopisarstwa. Szczególnie doznaję tu struktury: powracający motyw triumfalnych synthów idealnie współgra z beatlesowską balladką kompozycyjnego centrum. –Patryk Mrozek

posłuchaj »



Everyone, But Everyone (1987, Teenage Spectacular)

Tu z kolei customize customize customize trochę customize jakby ktoś customizecustomize wyjął customize customize customize skrawek Skylarking, odchudził trochę customize customize customize customize customize z bujnej instrumentacji i zapętlił na siedem minut. Dużo błogości, znaczy. –Borys Dejnarowicz

posłuchaj »



Flight Of Fancy (1977, Swing and a Miss)

Jest coś zajebistego w tym, że czołowy kawałek z płyty uważanej nieraz za perełkę w obejmującym pierdyliard wydawnictw katalogu papieża lo-fi to instrumental przywołujący skojarzenia ze wczesno-90s-ową audycją telewizyjną o sadzeniu buraków. Miły lot nafaszerowanymi fajnymi modulacjami przepowiadającymi fusionowy lot Lo Borgesa, choć trochę zbyt śniety, żeby stał się ścieżką dźwiękową w TV. –Borys Dejnarowicz

posłuchaj »



Going Down The Way (1984, What's The Point?!!)

Napędzana pojebanie nośnym riffem ucieczka donikąd. Wsiadajcie w bus razem z Moorem. –Wojciech Sawicki




posłuchaj »


I   II   III   IV   V

BIEŻĄCE
American FootballAmerican Football (LP3)
Mac DeMarco"All Of Our Yesterdays"