SPECJALNE - Artykuł

Porcys's Guide to Pop

13 sierpnia 2009

070AL GREEN



Miejsce:
Memphis (USA).

Lata aktywności:
1955-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Al Green, a także jego odkrywca, wiceprezydent Hi Records oraz producent, Willie Mitchell.

Dlaczego właśnie on?
Spróbujcie znaleźć Afroamerykanina w średnim lub seniorskim wieku, który nie doznawał za młodu przy Alu Greenie. I tym razem chodzi nam o tradycyjne asocjacje słowa "doznawać".

Dziura w stogu siana:
Hej kolęda, kolęda. Czyli coś, czego szczerze nie cierpię. Ale takie albumy nagrali także Beach Boysi i paru innych wielkich.

5 esencjonalnych kawałków:
"Let's Stay Together", "How Can You Mend A Broken Heart", "I'm Still In Love With You", "Call Me (Come Back Home)", "Sha-La-La (Make Me Happy)".

Opis na GG:
"Lovin' you whether, whether / Times are good or bad, or happy or sad, alright, oh yeah".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Najdoskonalsza artystycznie Call Me, najbardziej hitowa Let's Stay Together.

Influenced by:
Otis Redding, James Brown, Ray Charles, Aretha Franklin, Sam Cooke, Curtis Mayfield, Nina Simone.

Influence on:
Prince, Todd Rundgren, neo-soul z lat 90-tych i późniejszy (D'Angelo, Maxwell, Anthony Hamilton etc.), Justin Timberlake, Kanye West.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Donny Hathaway, Barry White, Isaac Hayes, Isley Brothers, Patti LaBelle, białasy Hall & Oates.

Coś jeszcze?
W roku 1974 Greenowi przydarzyła się historia a la Glenn Close vs Michael Douglas, czyli była partnerka włamała się do jego domu i przypuściła brutalny atak pod prysznicem. W następstwie tego incydentu Green zdecydował się wstąpić na ścieżkę Pana, zakupił kościół w Memphis i z Ala Greena przemienił się w Wielebnego Ala Greena. WTF.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Michał Zagroba


069NAS



Miejsce:
Nowy Jork (USA).

Lata aktywności:
1991-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Olu Dara i Jay-Z, czyli diada "ojciec – oponent". Pierwszy wychował i udzielał się instrumentalnie na płytach syna, drugi dissował i podnosił poprzeczkę ulicznej dysputy. Zauważcie namiętność tej rywalizacji. "Jak Sartre dla swojej Simone".

Dlaczego właśnie on?
Za wejście w "Halftime".

Dziura w stogu siana
Ześlizgiwanie się z poziomu płyty dziejowej (Illmatic) na poziom płyty takiej-takiej (w zasadzie każda kolejna). A mogło być tak pięknie. Pozostaje pokładać nadzieje w latorośli i pocieszać myślą, że jest po co żyć, o ile po czterdziestce czekają nas krwawe "battle w radio" z potomkami Jaya i Beyoncé .

5 esencjonalnych kawałków:
"Halftime", "N.Y. State Of Mind", "The World Is Yours", "Made You Look", "Virgo".

Opis na GG:
"And since I can't find her I guess I gotta make her / I creep in the night like a kinky undertaker".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Illmatic.

Influenced by:
Boogie Down Productions, Public Enemy, Marley Marl, Kool G Rap.

Influence on:
Jay-Z, Kanye West, 50 Cent, Lupe Fiasco, T.I., Obrońcy Hardkoru ("Sen jest kuzynem śmierci, a ja działam jak środek nasenny").

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
AZ, Foxy Brown, Firm, Mobb Deep, Olu Dara, Kelis.

Coś jeszcze?
"Nas ledwo trzymał się na nogach. Kelis rodziła 67 godzin!". Błogosławmy internet, póki starczy nam sił, za to, że dostarcza naszym przeglądarkom scenariuszy, których nie uwzględniano w hip-hopowych fan fiction, jakimi je znamy.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Aleksandra Graczyk


068DE LA SOUL



Miejsce:
Amityville (USA).

Lata aktywności:
1987-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Zgodnie z numeracją mikrofonowych wtyczek: 1. Kelvin Mercer (Pos); 2. towarzysz zabaw dziecięcych oraz autor pierwotnego, "wesołego" wizerunku grupy, David Jude Jolicoeur (Trugoy); 3. zapoznany przez nich w liceum Vincent Mason (Mase). Okazjonalna wtyczka numer 4 w postaci Paula Hustona (Prince Paula), producenta.

Dlaczego właśnie oni?
Bo bez nich *serduszka* i *czarodziej*, pozbawieni desygnatów, błąkaliby się po semantycznych rubieżach wraz z innymi przypadkowymi ciągami znaków.

Dziura w stogu siana:
Jest coś w tych tekstach i okładkach, co zniechęca do papierosów marihuanowych bardziej niż kampanie ogólnopolskich dzienników. Dorośli kolesie rapujący o wiewiórkach? Ja jestem Pan Tik-Tak / Ten zegar to mój znak.

5 esencjonalnych kawałków:
"The Magic Number", "Plug Tunin'", "Pease Porridge", "Oodles Of O's", "3 Days Later".

Opis na GG:
"Sony Walkmans keep us walking".

Płyta, której wstyd nie mieć:
3 Feet High And Rising.

Influenced by:
James Brown, Parliament, Funkadelic, Afrika Bambaataa.

Influence on:
Pharcyde, Blackalicious, Jurrasic 5, MF Doom, Black Star, cLOUDDEAD, Curse Ov Dialect, Outkast.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Jungle Brothers, Black Sheep, Queen Latifah, Handsome Boy Modelling School, Mos Def, Gorillaz.

Coś jeszcze?
"Wiesz Mamo, To Tacy Jakby, Starsi Panowie Hip-Hopu" (A True Story).

Linki:
Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Aleksandra Graczyk


067WU-TANG CLAN



Miejsce:
Nowy Jork (USA).

Lata aktywności:
1992-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
RZA – geniusz bitu; GZA – po prostu geniusz; Method Man – werbalny Zapierdalacz; Ghostface Killah – ten, co twardo stąpa po ziemi; Raekwon – szef kuchni; Ol' Dirty Bastard – pojeb.

Dlaczego właśnie oni?
RZA – mistrz i innowator produkcji, który właściwie zrobił z funkiem to co Gang Of Four, eliminując seks i ciepło, a pozostawiając samą groźną pulsację – zebrał drużynę składającą się z największych raperów pod słońcem. Oraz Mastah Killah, Inspectah Decka i U-Goda. Oni są spoko.

Dziura w stogu siana:
Ich wspólny debiut zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że nie są w stanie jej dosięgnąć; solowe albumy wyraźnie przebijają kolejne płyty pełnego klanu.

5 esencjonalnych kawałków:
Wu-Tang Clan "C.R.E.A.M.", Wu-Tang Clan "Can It Be All So Simple", Genius/GZA "Investigative Reports", Raekwon "Rainy Dayz", Ghostface Killah "Be Easy".

Opis na GG:
"Yo, I'm more rugged than slaveman boots".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Enter The Wu-Tang (36 Chambers), jedna z kluczowych płyt lat 90-tych. Należy do kategorii: shaolin, koszmary nocne.

Influenced by:
Eric B. & Rakim, Boogie Down Productions, N.W.A.

Influence on:
MF Doom, Dizzee Rascal, Cadence Weapon.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Dr. Octagon, Mobb Deep, Gang Starr.

Coś jeszcze?
RZA jest tak zajebisty, że jest mistrzem szachowym. Pobijcie to.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Łukasz Konatowicz


066FLEETWOOD MAC



Miejsce:
Londyn (Wielka Brytania), Kalifornia (USA).

Lata aktywności:
1967-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Pod koniec lat siedemdziesiątych ukształtował się skład, który grał tę najsympatyczniejszą i najbardziej bezpretensjonalną odmianę czegoś, co nawet jest muzyką rockową: Mick Fleetwood, Christine McVie, John McVie, Stevie Nicks, Lindsay Buckingham.

Dlaczego właśnie oni?
Chociaż ich pierwsze płyty były trochę bardziej ambitne, największą popularność zyskali sobie po odświeżeniu brzmienia na łagodniejsze i bardziej popowe. A że żarówka świeci najjaśniej tuż przed spaleniem, to potem zaliczyli serię mniejszych lub większych flopów. Niezależnie jednak od tego, co wymyślili w latach osiemdziesiątych, dziewięćdziesiątych i współczesnych, są autorami bezpretensjonalnych, podbarwionych folkiem soft-piosenek o miłości i podróżach, które idealnie trafiły w amerykańską nadwrażliwość i sprowokowały modę powracającą z umiarkowaną siłą co kilka lat. Ilość naśladowców mówi sama za siebie.

Dziura w stogu siana:
Taka, jak w przypadku wielu starych kapel. Większość nagrań przygotowanych po osiemdziesiątym roku to nieudolne odcinanie kuponów przez coraz starszych ludzi, którym nie wystarczają i tak tantiemy i domy na wsi.

5 esencjonalnych kawałków:
"Say You Love Me", "Rattlesnake Shake", "Dreams", "You Make Loving Fun", "Caroline".

Opis na GG:
Fleetwood kto?

Płyta, której wstyd nie mieć:
Rumours, mimo że sprzedawała się najlepiej.

Influenced by:
John Mayall (na samiuśkim początku), Yardbirds (później), Willie Dixon (jeszcze później), Beatles i Beach Boys (chyba bardzo często), Janis Joplin.

Influence on:
Bardzo mnóstwo różnych gitarowych ziomów ze Stanów Zjednoczonych, a z tych bardziej znanych to Sheryl Crow, Counting Crows, Joan Osborne.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Eagles, Bangles, Tom Petty, Kenny Loggins.

Coś jeszcze?
Fleetwood... Fleetwood Mick. On akurat utrzymał się w składzie przez wszystkie dekady istnienia. Szkoda, że w ostatecznym rozrachunku nie miał wiele do powiedzenia.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

– Filip Kekusz


065FUGAZI



Miejsce:
Washington, D.C. (USA).

Lata aktywności:
1987-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Grupa niezwykłych indywidualności, talentów, w której przewodnią rolę odgrywali Ian MacKaye i Guy Picciotto, znajdując się zresztą w ścisłej czołówce kategorii: ikony punka. Poza graniem w słynnym Fugazi zakładali Minor Threat czy Rites Of Spring. Ian stworzył jedną z najważniejszych wytwórni niezależnych w historii, Dischord Records, promując wiele ważnych dla nurtu zespołów (jak Jawbox, Nation Of Ulysses, Government Issue czy Hoover). MacKaye, za sprawą napisanego przez siebie utworu (z okresu grania w Minor Threat) powołał do życia ruch Straight Edge.

Dlaczego właśnie oni?
Można napisać, że byli tym, czym Stooges i Sex Pistols dla punkowej sceny dekadę wcześniej – tyle, że byli również tego przeciwieństwem. Reanimowali punk, współtworzyli hardcore w USA, rozwijając silną scenę wokół miasta Waszyngton. Konsekwetnie ewoluując, nie nagrali słabej lub choćby przeciętnej płyty. Bez Fugazi hardcore, punk, emo czy też po prostu niezależny rock nie rozwinęłyby się w ten sposób. Oprócz ogromnego dorobku na polu muzycznym trzeba wspomnieć o niespotykanym wcześniej kręgosłupie moralnym zespołu. Wprowadzili etos DIY, pokazali, że można działać na własnych warunkach, nie sprzedając się wielkim koncernom. Jest to być może jedyny zespół w tym zestawieniu, któremu obecność w tym rankingu należy się w równej mierze za zasługi na polu ideologicznym.

Dziura w stogu siana:
Trudno, pod względem muzycznym, zarzucić Fugazi cokolwiek. Być może MacKaye mógłby lepiej rozwijać swoją wytwórnię, pomóc kilku znakomitym zespołom (choćby Drive Like Jehu) i w tym momencie mieć pod sobą kilka przodujących kapel punkowych. Z drugiej strony, jeśli rzeczywiście label był prowadzony w sposób DIY, czyli odbieramy telefony, odpisujemy na maile, pakujemy płyty, przesłuchujemy zespoły i gramy w Fugazi – to nic dziwnego, że w końcu ustąpiła zawodowcom. Z niepodważalnych faktów, rzutujących negatywnie na estetyce Fugazi, można wymienić tylko tempo łysienia u Iana.

5 esencjonalnych kawałków:
"Blueprint", "Waiting Room", "Turnover", "Smallpox Champion", "Argument".

Opis na GG:
Obrońcy hardcore'u.

Płyta, której wstyd nie mieć:
Repeater.

Influenced by:
Minor Threat, Black Flag, Minutemen, Stooges.

Influence on
Les Savy Fav, Black Eyes, Jawbox, Sunny Day Real Estate.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Jawbox – znajomi z Dischord, można śmiało sięgać po wszystko, co nagrali, z naciskiem na For Your Own Special Sweetheart. Unwound – jak wyżej, warto zapoznać się z całą dyskografią, od mocniej hardcore'owego Fake Train, poprzez bardziej ułożone Repetition, aż do epickiego Leaves Turn Inside You. Drive Like Jehu – kultowy przedstawiciel post-hardcore'u, potrafiący układać 9-minutowe, zabójcze suity; obie płyty to już obecnie klasyki gatunku. Jesus Lizard – zdecydowanie bliżej noise-rocka, związany z Albinim i też podobnie obrazoburczy (Goat i Liar). Big Black – klasyka, brudne, pełne basu brzmienie, kontrowersyjne teksty i postać Albiniego (Songs About Fucking, Atomizer).

Coś jeszcze?
Absolutne podporządkowanie się zasadom doprowadzało często do niezwykłych sytuacji, które ciężko objąć nie tylko z marketingowego, ale i czysto racjonalnego punktu widzenia. W 1993 roku organizatorzy Lollapaloozy nalegali, aby Fugazi zagrało na głównej scenie. Zespół zgodził się, ale pod warunkiem, że cena biletu nie przekroczy 5$. Do koncertu oczywiście nie doszło.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Jan Błaszczak


064RAY CHARLES



Miejsce:
Albany, GA (USA).

Lata aktywności:
1947-2004.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Większość płyt dla Atlantic została wyprodukowana przy pomocy Ahmeta Ertegüna i Jerry'ego Wexlera. Na niektórych płytach zagrał dla niego Quincy Jones, wyprodukował też płytę The Genius After Hours. Sid Feller, producent w okresie wytwórni ABC, wybrał dla Raya utwory na Modern Sounds... i wyprodukował te dwie legendarne płyty.

Dlaczego właśnie on?
Choćby dlatego, że dęciaki = zajebistość, a pseudonim "Genius" nie ma prawa być żadną przesadą, kiedy przykleja się do gościa, który był przecież jedną z pierwszych prawdziwych gwiazd popu. Ten nadczłowiek w pierwszych latach swojej kariery wydał jedne z największych i najlepszych przebojów w historii muzyki rozrywkowej, takie jak "Mess Around", "I Got A Woman", czy "Hallelujah I Love Her So". Mimo, że te utwory zapewniły mu status gwiazdy, nie zdecydował się bezpiecznie odcinać kuponów, ale dążył do przeskakiwania granic stylistycznych i społecznych, co udało mu się już w 1959 roku singlem "What'd I Say", który trafił na szóste miejsce listy pop, zdominowej wówczas przez białych artystów rock&rollowo-bluesowych. Sukcesu dopiął w w 1961 roku trafiając na szczyt Billboard Top 100 z legendarnym "Hit The Road Jack". Nie przestał jednak dążyć do całkowitego zagarnięcia "kultury białego człowieka", dokonał tego dwoma albumami zatytułowanymi Modern Sounds In Country And Western Music, gdzie zamienił wodę w wino – nadał muzyce country głębokiego, soulowego charakteru. Bez takich bezczelników, malujących dzielące ludzi mury w swoje palety kolorów, powstałe z inspiracji R&B, gospel, bluesem, jazzem i country, nigdy nie ruszylibyśmy do przodu, żeby w końcu je zburzyć i móc stosować pojęcie muzyki pop w sensie maksymalnie pełnowartościowym. Legendarny wokalista i kompozytor, który przygniata geniuszem nawet wtedy, gdy na Genius After Hours nie używa swojego głosu, jednego z 10 najlepszych męskich głosów wszech czasów.

Dziura w stogu siana:
Zaśpiewał w "We Are The World", ale kto tego nie zrobił.

5 esencjonalnych kawałków:
"What'd I Say", "I Got A Woman", "I Can't Stop Loving You", "Georgia On My Mind", "Night Time Is The Right Time".

Opis na GG:
"Because the night time / Oh, is the right time".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Chyba oba Modern Sounds In Country And Western Music, które zachwycają selekcją, aranżacją i interpretacją, choć słuchane naraz mocno ćwiczą cierpliwość.

Influenced by:
Nat King Cole, Artie Shaw, Art Tatum, Charles Brown, Duke Ellington.

Influence on:
Wcale nie byłoby nawet tak łatwo powiedzieć, na kogo nie wpłynęła. Charles odcisnął swój ślad na country, R&B, jazzie, soulu, gospel, ustanawiając amerykański wzorzec muzyki pop, który musiał mocno zainspirować Quincy'ego Jonesa i jak się okazało kilka lat temu dzięki produkcjom Richa Harrisona lub Kanye Westa, nie traci on na aktualności. Inspirowali się nim między innymi też Frank Sinatra, Jimi Hendrix i Van Morrison.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Raelettes, Louis Armstrong, Little Richard, Willie Nelson, Betty Carter, Quincy Jones.

Coś jeszcze?
Ray miał 12 dzieci z 10 różnymi kobietami. Dziesięć jego dzieciaków dostało po milionie dolców.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Kamil Babacz


063NICK DRAKE



Miejsce:
Londyn (Anglia).

Lata aktywności:
1968-1972 (+ cztery ostatnie utwory, nagrane w 1974).

Kluczowe postaci i ich wkład:
Molly Drake – mama dysponująca potencjałem i służąca za płaszczyznę porównań. Nie wiem, czy rodzinie Drake'ów zdarzało się wspólnie muzykować, ale nawet jeśli, to ich familijne jamy musiały być bliższe raczej stylistyce Wichrowych Wzgórz niż Pospieszalskich. Joe Boyd – Amerykanin w Londynie, producent, wydawca, opiekun, poganiacz. Po dziś dzień świadczy.

Dlaczego właśnie on?
Bo wszyscy kochają mrok, socjofobów, niewyjaśnione okoliczności śmierci, a przede wszystkim notki biograficzne zaczynające się od "nie doczekawszy sławy za życia". Jak tu się nie pochylać? Guitar Hero, dropout hero. Ogólnie hero.

Dziura w stogu siana:
A co za tym idzie, guru tubadurów i obiekt ich bluźnierczych coverów. Wiadomo, że to standardowy zarzut wobec każdego chłopaka z gitarą, ale w tym przypadku proporcje budzą grozę. Analiza współczynnika podczepienia (stosunek frazy "imię nazwisko" do frazy "imię nazwisko cover") dokonana za pomocą uczynnego Google, potwierdza. Dla Nicka Drake'a wynosi on 1:3. Jeden. Do. Trzech. Nawet Bob jebany Dylan dostał ledwie 1:10!

5 esencjonalnych kawałków:
"Pink Moon", "Place To Be", "Road", "River Man, "Northern Sky".

Opis na GG:
"Don't you worry / They'll stand and stare when you're gone".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Pink Moon.

Influenced by:
Bob Dylan, Davey Graham, Josh White, Bert Jansch, Jackson C. Frank, Jan Sebastian Bach (via teorie spiskowe, Szymon Mag, różokrzyżowcy).

Influence on:
Cure, R.E.M., Kate Bush, Belle And Sebastian, Bonnie "Prince" Billy, Songs: Ohia, Smog, Iron & Wine.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
John Cale jako on sam i jego instrumenty, Donovan, Roy Harper.

Coś jeszcze?
Raz i raz i dwa. Czy to już autoironia?

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Aleksandra Graczyk


062LEONARD COHEN



Miejsce:
Montreal (Kanada).

Lata aktywności:
1956-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Norman (pełen).

Dlaczego właśnie on?
Ten bodajże największy literata wśród singer-songwriterów (muzykę tworzyć zaczął już jako uznany i chętnie publikowany w ojczyźnie poeta) to równocześnie jedna z nielicznych postaci klubu stupięćdziesięciu, której piosenek przyszło mi słuchać w towarzystwie własnej babci (niech spoczywa w pokoju). Trudno stwierdzić, kto z nas mocniej doznawał nadludzkiej zdolności narracyjnej Cohena (gdzie kończą się teksty, a zaczyna muzyka?) i wyluzowania, z jakim operuje koleś od lat *takim* kawałem głosu; wiem natomiast, że jest to jedyna ikona "większa niż życie" (ciągle żywa w dodatku), dla której olbrzymi (choć nie-do-końca wytłumaczalny) szacunek zabrania mi negowanie pozycji i wkładu. Czemu przynajmniej nie jest moim dziadkiem?

Dziura w stogu siana:
"(...) Jedna z nielicznych postaci klubu stupięćdziesięciu której piosenek przyszło mi słuchać w towarzystwie własnej babci". Tak kompletnie serio, to od początku kariery twórczość kolesia balansowała niebezpiecznie na granicy totalnego smętu, zaskarbiając mu opinii "starego nudziarza" w cool młodzieżowych gronach kaseto-słuchaczy. A przecież "Cohen to jest dopiero cool".

5 esencjonalnych kawałków:
"Suzanne", "Bird On A Wire, "Famous Blue Raincoat", "Memories", "Tower Of Song".

Opis na GG:
First we take Manhattan / Then we take Berlin.

Płyta, której wstyd nie mieć:
Songs Of Leonard Cohen.

Influenced by:
Yeats, Whitman, Miller, Buddyzm (mistrz Kyozan Joshu Sasaki), Nico, Bob Dylan, Federico García Lorca.

Influence on:
Niezliczone rzesze poetów-pieśniarzy, zarówno tych całkiem znamienitych (Jeff Buckley i jego coverowe zapędy), jak i pokłady skończonych męczydusz (synonimy.pl).

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Judy Collins, Jennifer Warnes, Sharon Robinson, Anjani.

Coś jeszcze?
"I'm Your Man" nie do końca znaczy "jestem twoim facetem" (pozdrowienia dla doktora Twarowskiego).

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Patryk Mrozek


061LOVE



Miejsce:
Los Angeles (USA).

Lata aktywności:
1965-1974 .

Kluczowe postaci i ich wkład:
Arthur Lee – przez długi okres działałności niepodzielny frontman, główny kompozytor i wokalista, a w końcowym okresie niemal wyłączny, dobierający sidemanów mózg zespołu. Ale, umówmy się, Bryan MacLean, jako twórca "Old Man" czy "Alone Again Or" też nie ma się czego wstydzić.

Dlaczego właśnie oni?
Die, hippie, die! Niezależnie od kontekstu, w jaki trafiła (lub w jaki ją wepchnięto), muzyka Love to "coś więcej", nawet jeśli tym, z czym Ci się kojarzy, jest lato, nomen omen, miłości. Orkiestracje zyskały zupełnie inny wymiar, inklinacje flamenco i wpływy orientalne to też ich duża zasługa, a wszystko w narkotycznej powłoce i atmosferze skwierczącego LA lat 60-tych. Ariel Pink z pewnością lubi tych typów.

Dziura w stogu siana:
Z czasem, gdy apodyktyczny Lee zaczął wydawać pod szyldem Love płyty, które nie miały już nic wspólnego z macierzystym zespołem, jego członkami, i które były notabene solówkami typa, można było się zasmucić przy paru kawałkach. A i debiut, choć bardzo ceniony i w pewien sposób charakterystyczny dla czasu, w jakim powstał, nie zapowiadał jeszcze szczytów Forever Changes.

5 esencjonalnych kawałków:
"7& 7 Is", "Revelation", "Old Man", "A House Is Not A Motel", "Andmoreagain".

Opis na GG:
Pierwsze wersy "Red Telephone" i sekundy, w których uświadamiasz się, o czym jest ta płyta.

Płyta, której wstyd nie mieć:
Forever Changes, dla niżej podpisanego płyta życia obok Loveless; dla zwyczajnych słuchaczy majstersztyk kunsztownego, barokowego popu, a może "Sketches Of Spain" popu? (ryzyk- fizyk). Ale Da Capo to też dziewiątki.

Influenced by:
Flamenco, Beatles, Byrds, Rolling Stones.

Influence on:
Doors, Flaming Lips, House Of Love.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Zombies, Grateful Dead, Buffalo Springfield, Moby Grape, Pretty Things, Traffic.

Coś jeszcze?
Podobno Forever Changes to ulubiona płyta Stone Roses. Nie znam aż tak wielu osób, które by dzieliły ze mną tę fascynację, więc warto odnotować.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Łukasz Łachecki


#150-141    #140-131    #130-121    #120-111    #110-101    #100-91    #90-81    #80-71    #70-61
#60-51    #50-41    #40-31    #30-21    #20-11    #10-1   

BIEŻĄCE
SexMasterka"Poka Sowę"
Tłusty Piątek: 21 kwietnia 2017