SPECJALNE - Artykuł

Porcys's Guide to Pop

13 sierpnia 2009

100FRANK ZAPPA



Miejsce:
Los Angeles (USA).

Lata aktywności:
1964-1993.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Frank Zappa i różne oblicza Mothers Of Invention (z najważniejszego lineupu Roy Estrada, Jimmy Carl Black, Ray Collins, Davy Coronado i Ian Underwood).

Dlaczego właśnie on?
Dystans, inteligencja, cyniczne poczucie humoru, łatwość komponowania doskonałych melodii, geniusz żonglowania stylami i konwencjami. Zappa świadomie obnażał ukrywane umiłowanie banału, kpił i spuszczał powietrze z wyrafinowanego słuchacza, uprzytamniając każdemu siedzącego w nim Mamonia. Jego progresje akordowe, harmonie, teksty stanowią bogate źródło rozkminy dla osób szukających w muzyce czwartego dna. Był jednym z pierwszych, którzy na taką skalę wykorzystywali poważkowe inspiracje w muzyce popularnej. Położył podwaliny pod instytucję podwójnego LP i koncept-albumu. Był genialnym eksperymentatorem i inżynierem dźwięku. R.I.P. [']

Dziura w stogu siana:
Nadproduktywność, mimo wszystko.

5 esencjonalnych kawałków:
"Hungry Freaks, Daddy", "Who Are The Brain Police?", 'Peaches En Regalia", "Joe's Garage", "Valley Girl".

Opis na GG:
"Communism doesn't work because people like to own stuff."

Płyta, której wstyd nie mieć:
Wiekopomny debiut Freak Out!

Influenced by:
Igor Stravinsky, Edgard Varese, Anton Webern, Pierre Boulez, Eric Dolphy, Charles Mingus, Muddy Waters, Howlin' Wolf, Johnny Watson, kalifornijskie latynoskie grupy doo-wop i r'n'b.

Influence on:
Tymon Tymański, Ween, Primus, Mr. Bungle, Beck, Camper Van Beethoven, rock progresywny, Sgt. Pepper's.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Residents, Fugs, Henry Cow, John Zorn, Fred Frith, Glenn Branca.

Coś jeszcze?
Kiedyś przy innej okazji pisałem, że wielu "zwykłych Amerykanów"-niezalowców chętnie widziałoby Zappę, jak żył znaczy, na jakimś wysokim państwowym stanowisku. Wynikało to z tego, że był to mądry, błyskotliwy gość, którego bon moty dorównywały słynnym powiedzonkom najbardziej utytułowanego amerykańskiego autora bon motów wśród polityków, Reagana (właśnie aktywność Reagana sprowokowała Zappę do zaangażowania się w politykę). Oprócz zacytowanego powyżej, karierę zrobiło jeszcze co najmniej kilka stwierdzeń Zappy, na przykład "If you want to get laid, go to college. If you want an education, go to the library" albo "It is always advisable to be a loser if you cannot become a winner" albo "The only difference between cult and religion is the amount of real estate they own" i wiele, wiele innych, check it. Obczajcie też wywiady na YouTubie.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Michał Zagroba


099R.E.M.



Miejsce:
Athens, Georgia (USA).

Lata aktywności:
1980-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Michael Stipe – wokalista i lider formacji, autor tekstów i człowiek odpowiedzialny w największym stopniu za komponowanie kawałków. Bliski przyjaciel Kurta Cobaina. Peter Buck – gitarzysta, to jemu zadzwięczamy charakterystyczne, agresywne brzmienie formacji (zwłaszcza w początkowym okresie jej istnienia). Mike Mills – basista, ale także współtwórca kilku ważnych dla zespołu utworów jak "(Don't Go Back) To Rockville" czy "What's The Frequency, Kenneth?". Bill Berry – do 1997 podstawowy perkusista kapeli, potem znudzony życiem rock'n'rollowca postanowił zostać farmerem.

Dlaczego właśnie oni?
Bo jako jeden z pierwszych zespołów sceny alternatywnej przebili się do szerszego grona słuchaczy, torując drogę wielu innym zespołom w przyszłości. No i zainspirowali Pavement!

Dziura w stogu siana:
Dawno nie nagrali bezapelacyjnie *bardzo dobrej* płyty; wydawało się wręcz, że mogą podążyć drogą U2, ale wraz z albumem Accelerate jakby wrócili do korzeni i nie ma się za bardzo o co przyczepić.

5 esencjonalnych kawałków:
"Radio Free Europe", "Losing My Religion", "Everybody Hurts", "It's The End Of The World As We Know It (And I Feel Fine)", "Country Feedback".

Opis na GG:
"Every whisper / Of every waking hour / I'm choosing my confessions".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Automatic For The People.

Influenced by:
Byrds, Big Star, Patti Smith, Smiths, Beatles.

Influence on:
Pavement, Modest Mouse, Neutral Milk Hotel, Wilco, Je Suis France i praktycznie cała scena gitarowa Athens lat dziewięćdziesiątych.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Billy Bragg, dB's, Feelies, Camper Van Beethoven, Dream Syndicate.

Coś jeszcze?
R.E.M to okręt flagowy, który przyczynił się do wypromowania muzycznej sceny Athens. Zespoły pokroju Drive-By Truckers, Oliva Tremor Control czy Of Montreal wiele zawdzięczają Stipe'owi i spółce, bo gdyby nie R.E.M to mogłyby nie zyskać należytego rozgłosu, a co za tym idzie nasza wiedza muzyczna byłaby znacząco uboższa.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Kacper Bartosiak


098MANUEL GÖTTSCHING



Miejsce:
Berlin Zachodni, Berlin Zachodni, tu stoi innowator elektronicznej muzy co drugi chodnik.

Lata aktywności:
1970-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Sam sobie sterem, żeglarzem i okrętem (słabość tego określenia...), ale też Ash Ra Tempel tworzył w duecie z inną wielką postacią niemieckiego malowania dźwiękiem, Klausem Schulze, no i współdziałał z Timothym Leary (tak, tym!).

Dlaczego właśnie on?
Jeśli jest jeden CZŁOWIEK w największym stopniu odpowiedzialny za narodziny tanecznej elektroniki – w tym odłamów typu house czy techno – w formacie albumu/dzieła, a nie singla puszczanego w jakimś obskurnym amerykańskim klubie, to albo on albo Moroder. To są zbyt poważne sprawy, żeby tu przytaczać krok po kroku jego kolejne kroki. Warto prześledzić, niezła frajda. Ponadto wybitny wieślarz i, co trywialne, ale przypuszczalnie kluczowe: ma dar do pięknej muzyki (proszę o zaakcentowanie sylaby "mu").

Dziura w stogu siana:
Ocieranie się "nieczęsto, niejednokroć" o mniej atrakcyjną stronę "el-muzyki" czyli: jedno pociągnięcie pędzla klawiatury na kwadrans, w dodatku nie tą farbką, co trzeba. Oraz kosmiczność odniesień, niby.

5 esencjonalnych kawałków:
"Sunrain", "Midnight On Mars", "Pluralis", "E2-E4", "Despair".

Opis na GG:
E2-E4 – szach i mat.

Płyta, której wstyd nie mieć:
E2-E4, boska suita ponoć zarejestrowana w ciągu godziny 12 grudnia 1981 roku. Wydana dopiero w 1984. Nie tylko przewyższająca swoim kunsztem każdy utwór Kraftwerk (a ja doznaję ich na maksa), ale w ogóle obawiam się, że już nigdy nie powstanie tak doskonałe dzieło w technicznej sferze działań sonicznych. Najlepszy loop syntezatora w dziejach to jedno, ale co gościu robi później na gitarze...

Influenced by:
Ach ten Stock, kurna żesz jego mać... Również minimaliści w sensie Steve R. i spółka.

Influence on:
Tak jak powiadam, cały house, techno czy dance, ale ze szczególnym naciskiem na tych romantycznych gamoni spełniających się w progresywnych, medytacyjnych, epickich formatach. Tym niemniej, co sensacyjne, gigantyczny dług ma euro-pop i italo-disco. A pozwy sądowe słać do The Orb, do Murphy'ego za miks dla Nike, do Lindströma (i Prinsa Thomasa z nim) lub do Luomo, chociażby. A to tylko lód czuby górowej.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
No właśnie warto sprawdzić Schulzego, Ash Ra Tempel, Tangerine Dream, Cosmic Jokers i takie takie. (A jak kogoś zawiedzie do Popol Vuh, to tym lepiej.) Z pozostałych oczywiście Jarre, potem Oldfield, cały New Age, jak i polecam kiedyś zapuścić audycję Jerzego Kordowicza w Trójczynie.

Coś jeszcze?
Ostatni, trzyminutowy fragment E2-E4 nosi nazwę "Draw"!

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Borys Dejnarowicz


097SERGE GAINSBOURG



Miejsce:
Paryż (Francja).

Lata aktywności:
1957-1991.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Pomoc Vanniera w orkiestracji Melody Nelson nieoceniona.

Dlaczego właśnie on?
Zwykło się pamiętać Gainsbourga jako awanturnika, uosobienie "niegrzecznego" stylu bycia, wulgarnego macho na granicy zboczeńca, archetyp "twardziela" z kilkudniowym zarostem, zaciętym spojrzeniem i nieodzownym papierosem w ręku. To wszystko prawda, ale spotkaliśmy się tu, aby oddać hołd wybitnym twórcom muzyki pop i w tej kategorii zasługi Serge'a są znacznie bogatsze. Bard ów właściwie uratował w ogóle historyczny sens Francji w dziejach powojennej piosenki (sam Mitterand to podkreślał – a wyobraźcie sobie, że Lech Kaczyński honoruje kogoś w rodzaju Tymańskiego), natomiast abstrahując od Żabojadów i ich kompleksów względem krajów anglosaskich, to uniwersalną wartością, jaką wniósł ten pan do rozrywki jest ciągłe, konsekwentne przekształcanie formatu "piosenki" – od chanson przez coś, co przypominało tamtejszą odmianę polskiego "big bitu" i rokendrol, eksperymenty z jazzem, egzotyką oraz reggae (!) po elektronikę. I teraz wpływ tych poszukiwań na pop całego globu – nie do ogarnięcia.

Dziura w stogu siana:
Ocieranie się o piosenkę aktorską – nie ekscytują mnie te przejawy.

5 esencjonalnych kawałków:
Zbanowany przez sam (sam! LOL) Watykan i używany później wielokrotnie w obleśnych okolicznościach "Je T'aime... Moi Non Plus", "Bonnie And Clyde", "Ballade De Melody Nelson", "Les Sucettes", "Je N'Avais Qu'Un Seul Mot A Lui Dire".

Opis na GG:
"Tu t'apelles comment? Melody. Melody comment?".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Histoire De Melody Nelson, jedno z arcydzieł kameralnego orkiestrowego popu. Uwaga, nie dajcie się nabrać mądralom, którzy wybrzydzają – jest im zwyczajnie wstyd, że poznali to dzieło dopiero dzięki tegorocznej reedycji. Bo tego albumu dosłownie nie da się przecenić, a 4.5 gwiazdki na Allmusic to jakaś prowokacja i solidny powód, żeby zrobić im wjazd na chatę.

Influenced by:
Ruch Yé-yé z Françoise Hardy (rekomenduję!) na czele, ale to było wszystko sprzężenie zwrotne i wzajemne się przenikanie. Z literackich sytuacji to niepokorni geniusze w duchu Baudelaire'a i Apollinaire'a chyba.

Influence on:
Air, Beck, Pulp, Portishead, Stereolab, Broadcast, Michał Wiraszko.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Córka – Charlotte Gainsbourg (wyliczam z kronikarskiego obowiązku, bo jej płyta przeciętna raczej z tego co pamiętam). No i ekipa wykonawców, z którymi pracował, przeważnie panny – France Gall, Minouche Barelli, Anna Karina...

Coś jeszcze?
Jeszcze to jest takie żałosne słowo "ruchacz", ale właśnie ono pasuje akurat do Gainsbourga jak do mało kogo. Brigitte Bardot, Jane Birkin (trzynaście lat małżeństwa, a nie jakieś przelotne noce), Anna Karina... Młokosom niezorientowanym w tych laskach polecam wpisać je w Google Grafika.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Borys Dejnarowicz


096REPLACEMENTS



Miejsce:
Minneapolis-Saint Paul (USA).

Lata aktywności:
1979-1991.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Westerberg, Mars, 2 x Stinson – tak mniej więcej przedstawiał się podstawowy skład. Paul obdarzony charakterystyczną chrypką i talentem kompozytorskim, którym musiał zadziwić wszystkich dookoła – jak chłopak, który pisze "highlighty" w postaci "Customer", nagle staje się gościem, tworzącym hit za hitem? Zapomniałbym: Stinson – rewelacyjny gitarzysta.

Dlaczego właśnie oni?
Byli jednym z tych zespołów, którym trudno przypisać jakąś historyczną zasługę. Nagrywali piekielnie dobre rzeczy, które musiały w pewnym stopniu wpłynąć na tych, co dopiero mieli nadejść. Pewnie nie w większym stopniu niż R.E.M., Mission Of Burma czy Minutemen, ale czy to rzeczywiście mało? Dalej, Let It Be jako ścisła czołówka albumów rockowych tamtej dekady. Pomysłowość, chwytliwość, łatwość, ułożenie kawałków i melodia z "I Will Dare" – jak się od niej opędzić? Zresztą, po co? Aha, i pewnie znów sobie dopowiadam, ale "How do you say I miss you to an answering machine" jest dla mnie wielką przepowiedzią digitalizacji, OK Computer etc. Wystarczy.

Dziura w stogu siana:
Do czasu Let It Be wszystko ma jakiś swój sens i zamysł. Zespół odchodzi od grania punk-rocka i zmierza w kierunku czegoś bardziej przyswajalnego, ale wciąż ambitnego; później ten charakter się trochę rozmywa i czasem mam wrażenie, że sami panowie nie wiedzieli czy chcą być "radio friendly" czy raczej nie. A może to tylko dorabianie ideologii do odejścia Boba Stinsona?

5 esencjonalnych kawałków:
"I Will Dare", "Answering Machine", "We're Coming Out", "Alex Chilton", "Left Of The Dial".

Opis na GG:
Sorry Ma Forgot To Take Out Anthrax.

Płyta, której wstyd nie mieć:
Let It Be.

Influenced by:
Hüsker Dü, Big Star, Rolling Stones.

Influence on:
Dinosaur Jr., Superchunk, Wilco, Hold Steady.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Mission Of Burma – jedna ze sztandarowych grup amerykańskiego niezalu, w zasadzie podobny klimat jak u Westerbergów z pokrywającego się okresu twórczości; może gdyby MoB nagrała następcę VS jescze w latach 80-tych, mielibyśmy do czynienia z czymś pokroju Let It Be? Tak czy owak pierwsza EP-ka: Signals, Calls And Marches miecie aż miło. Big Star – z pewnością dekada odcisnęła swoje piętno i słuchając # 1 Record łatwo zauważyć różnice pomiędzy tym nagraniem, a Replacements. Zwłaszcza wokalnie, ale muzycznie jest już sporo bliżej. Warto wspomnieć, że na Pleased To Meet Me znajduje się utwór zadedykowany wokaliście tego zespołu.

Coś jeszcze?
MTV nie zgodziła się na emitowanie teledysku do utworu "The Ledge", gdyż zdaniem firmy promował on samobójstwo. W jednym z wywiadów Paul przyznał, że sam nie był wierny przesłaniu jednego ze swoich przebojów i pewnego dnia został zmuszony do zakupu automatycznej sekretarki.

Linki:
Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Jan Błaszczak


095STEREOLAB



Miejsce:
Londyn (Anglia).

Lata aktywności:
1990-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Stereolab założyli Tim Gane i Lætitia Sadier (to ona śpiewa po francusku) i to te dwie osoby są jego najważniejszą częścią. Trzecim filarem zespołu była Mary Hansen, która w grudniu 2002 roku zginęła pod kołami ciężarówki w Londynie. Na Emperor Tomato Ketchup oraz Dots And Loops grał i udzielał się jako producent John McEntire; na tym drugim krążku słychać też Jana Wernera z Mouse On Mars. Pełen skład zespołu na przestrzeni lat – na Wikipedii.

Dlaczego właśnie oni?
Był taki moment w latach 90-tych, kiedy to słuchanie Stereolab było najmodniejszą rzeczą wśród (pozostałych) największych zespołów tej epoki. Gane i Sadier wypracowali sobie automatycznie rozpoznawalne i długo niezużywalne brzmienie (które należy do dziś do najchętniej naśladowanych), a pod względem liczby wydanych genialnych płyt równać się z nimi mogą tylko potentaci dekady w rodzaju Blur czy Flaming Lips.

Dziura w stogu siana:
Zawsze mieli lewackie teksty, niekiedy nawet nawiązujące do komunizmu.

5 esencjonalnych kawałków:
"Jenny Ondioline", "Ping Pong", "Cybele's Reverie", "Parsec", "Space Moth".

Opis na GG:
Peng!

Płyta, której wstyd nie mieć:
Emperor niby walczy z Dots, ale ja i tak wiem, że najlepszy jest Sound-Dust.

Influenced by:
Neu!, Can, Kraftwerk, Serge Gainsbourg, Françoise Hardy, Velvet Underground, pop brazylijski, Silver Apples.

Influence on:
Broadcast, Lali Puna, zjawiska z przełomu 90s i 00s zwane "avant-popem" oraz "indietronicą".

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Saint Etienne, High Llamas, Pizzicato Five.

Coś jeszcze?
Elverum mi opowiadał, że supportował kiedyś Stereolab jako Microphones. Ja mu na to czy zgadza się, że najlepsze jest Sound-Dust, a on, że "właśnie wtedy przestałem ich słuchać". Aha, i Robert Leszczyński kiedyś przyznał w telewizji, że pierwszy raz o Stereolab usłyszał w 2004 roku.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Jędrzej Michalak


094DJ SHADOW



Miejsce:
Davis (USA).

Lata aktywności:
1992-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
James Lavelle, założyciel labela Mo' Wax, który wydawał był (uwaga, za moment deklinacyjny hardkor) DJ-a Shadowa, DJ-a Krusha, Dra Octagona, Blackaliciousa. Wkrótce wraz z Timem Goldsworthym założy obfity w kolaborantów UNKLE. Goldsworthy odejdzie jednak po roku i ruszy w świat rozsławiać dance punk, a Lavelle zwerbuje Shadowa do produkcji debiutu, Psyence Fiction. Niespodziewanie wyjdzie na jaw, że Blanka wcale nie jest siostrą Wiktorii. Tymczasem między Moniką a Jędrasem będzie układać się coraz lepiej. Krzysztof spędzi u niej noc.

Dlaczego właśnie on?
Bo gdyby nie on, to do dziś sklejalibyśmy sample taśmą dwustronną.

Dziura w stogu siana:
Taka ilość rozdających karty epigonów zastanawia. Zastanawia i podsuwa niepokojącą myśl, że być może DJ Shadow bardziej szlaki przecierał, niż zdobywał przyczółki. Że bliżej mu do gleby żyznej niż obfitego owocu. Że więcej zdziałał za pośrednictwem niż we własnej osobie. Coś jak Duch Święty.

5 esencjonalnych kawałków:
"Building Steam With A Grain Of Salt", "Organ Donor", "Midnight In A Perfect World", "Walkie Talkie", "Blood On The Motorway".

Opis na GG:
"Bowie. Bowie", czyli konkurs z nagrodami "Sprawdź ten misheard".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Endtroducing.....

Influenced by:
Ultramagnetic MC's, Public Enemy, Three 6 Mafia, Double Dee And Steinski, Prince Paul, David Axelrod.

Influence on:
Avalanches ("których nie ma tutaj dzisiaj z nami" – kto ten ranking układał, bo na pewno nie ja), Books, Ratatat, Four Tet, Cassetteboy, Diplo, Daedelus, Rjd2, Madvillain, Jib Kidder.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
DJ Krush, Kid Koala, UNKLE, Blackalicious, Cut Chemist, Dr. Octagon, Mos Def.

Coś jeszcze?
Otóż DJ Shadow czuwa nad produkcją następcy Guitar Hero: DJ Hero. Jak możemy przeczytać w tym oto internetowym Eseju 2.0 (2.0 my ass), nowa gra również wyposażona będzie w "instrument". Prawdziwą, najprawdziwszą "didżejską konsoletę"! Do "rozkręcania wirtualnych imprez"! Konsoleta konsoletą, ale TEN ESEJ. "Po prawdzie coraz trudniej wymienić zespoły, jakich zabrakło na ścieżkach dźwiękowych 'Guitar Hero' i 'Rock Band'". Zaiste, "Gry pokroju 'Guitar Hero' i 'Rock Band' wywarły w ostatnich latach olbrzymi wpływ na branżę muzyczną i rzeczywistość w ogóle".

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Aleksandra Graczyk


093LEE "SCRATCH" PERRY



Miejsce:
Kingston (Jamajka).

Lata aktywności:
1959-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Lee "Scratch" Perry – producent legenda nie tylko w kręgach dub/reggae.

Dlaczego właśnie oni/on/ona?
Perry był jednym z innowatorów pracy w studio. Jego techniki nie tylko zrewolucjonizowały muzykę z Jamajki, ale również stały się kamieniem węgielnym współczesnej elektroniki.

Dziura w stogu siana:
Tradycyjny problem z bilonem na starość = rozmienianie legendy na drobne.

5 esencjonalnych kawałków:
"People Funny Boy", "Return Of Django", "Disco Devil", "African Skank", "Police & Thieves".

Opis na GG:
"This is the ape-man, trodding through creation, are you ready to step with I man?".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Super Ape by The Upsetters.

Influenced by:
Clement "Coxsone" Dodd, King Tubby, wczesne jamajskie soundsystemy.

Influence on:
Reggae, punk, post-punk, dub, minimal techno, hip-hop i praktycznie cała muzyka elektroniczna opierająca się na breakbeatach.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Perry w swoich złotych latach wyprodukował garść płyt należących do kanonu muzyki reggae – Congos Heart Of The Congos, Junior Byles Beat Down Babylon, Junior Murvin Police & Thieves, Max Romeo & The Upsetters War Ina Babylon, co by wymienić te najważniejsze.

Coś jeszcze?
Niezrównoważenie psychiczne Perry'ego z czasem obrosło w spory zapas legend i barwnych anegdotek. Najbardziej malownicza z nich mówi o tym, jakoby "Scratch" puścił z dymem swoje legendarne studio nagraniowe w Kingston – Black Ark – po tym, jak ubzdurał sobie, że zostało opętane przez szatana... Zapewne dużo w tych opowieściach autokreacji, jeszcze więcej narkotycznych majaków i niezliczonej ilości zmyślonych przez fanów andronów i... gdzieś tam na samym końcu odrobina autentycznego szaleństwa.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Paweł Nowotarski


092SEX PISTOLS



Miejsce:
Londyn (Anglia).

Lata aktywności:
1975-1978, 1996, 2002-2003, 2007-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Johnny Rotten vel John Lydon – ten gość, co zaśpiewał na debiucie Leftfield; ś.p. basista Sid Vicious, co miał mordę zjebaną od krzyżówek rozwiązywania – enfant terrible, który w roku 77 zastąpił Matlocka, który z kolei później bronił w najgłośniejszych sprawach karnych w telewizji; a na skrzydłach banda chuja Indiana Jones i Kucharz (kleptoman); menago Malcolm McLaren (drugie miejsce w klasyfikacji konstruktorów za poprzedni sezon).

Dlaczego właśnie oni?
Wrzucili koktajl Mołotowa i zrobili rozpierduchę w niczego się nie spodziewającym, spokojnym, konserwatywnym społeczeństwie. Są tacy, którzy twierdzą, że tak jak Wałęsa byli raczej symbolem niż siłą sprawczą. Nie do końca. To była ta iskra, która rozpaliła punkową rewoltę. I chuj.

Dziura w stogu siana:
Reaktywacja punkowej anarcho legendy w połowie lat 90-tych, w roli statusiałych, pazernych na kasę weteranów?

5 esencjonalnych kawałków:
"God Save The Queen", "Anarchy In The U.K.", "Pretty Vacant", "Holidays In The Sun", "E.M.I".

Opis na GG:
"God save the Queen / The fascist regime".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Never Mind The Bollocks.

Influenced by:
Who, Stooges.

Influence on:
Punk-rock, anarchiści, młodociani nihiliści ("No Donny, these men are nihilists, there's nothing to be afraid of"), głąby z czerwonymi irokezami i agrafkami, cała polska scena pseudo lat 80-tych, od Moskwy po zespół Kurwicha.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Sham 69, Stranglers, Slits, Damned.

Coś jeszcze?
Do dzisiaj wśród fanów i przeciwników Pistolsów trwają zażarte dyskusje, ile w tym fenomenie było zasługi zespołu, a ile PR-u McLarena. Wydaje się, że wersja historii Sex Pistols tego ostatniego (czyli osławiony "szwindel") została przyjęta nieco bezrefleksyjnie. Tymczasem 20 lat później ukazał się wiarygodny kontrdokument, zrobiony zresztą przez autorkę The Great Rock'n'Roll Swindle, opowiadający jak to wyglądało z perspektywy grupy.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Michał Zagroba


091BUZZCOCKS



Miejsce:
Manchester (Anglia).

Lata aktywności:
1975-1981, 1989-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Zespół założyli Pete Shelley (gitara i wokal) oraz Howard Devoto. Ten drugi odszedł i stworzył Magazine, a skład Buzzcocks uzupełniali kolejno Steve Diggle na basie, John Maher na perkusji oraz Steve Garvey na gitarze. Później następowały kolejne zmiany, ale trzonem pozostawał zawsze Shelley.

Dlaczego właśnie oni?
Głównymi sprawcami punka byli Sex Pistols, zresztą Buzzcocks powstali pod ich wpływem. Ale rola Shelleya i reszty jest niewiele mniejsza, a może podobna – rozciąga się bowiem na ugruntowanie (wymyślenie?) power-popu i pop-punka.

Dziura w stogu siana:
Nigdy nie byli zbytnio popularni w Stanach.

5 esencjonalnych kawałków:
"Orgasm Addict", "What Do I Get", "Ever Fallen In Love (With Someone You Shouldn't've)", "Everybody's Happy Nowadays", "Love You More".

Opis na gg:
"He's always at it".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Składanka Singles Going Steady.

Influenced by:
Who, Velvet Underground, Stooges, Brian Eno, Sex Pistols.

Influence on:
Fall, Nirvana, Supergrass, Strokes.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Magazine, Undertones, Adverts, Jam, Ian Dury.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Jędrzej Michalak


#150-141    #140-131    #130-121    #120-111    #110-101    #100-91    #90-81    #80-71    #70-61
#60-51    #50-41    #40-31    #30-21    #20-11    #10-1   

BIEŻĄCE
RideWeather Diaries
Brian EllisMirror/Mirror