SPECJALNE - Artykuł

Porcys's Guide to Pop

13 sierpnia 2009

030CAPTAIN BEEFHEART



Miejsce:
Pustynia Mojave (USA).

Lata aktywności:
1964-1982.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Don Van Vliet – tato, to ty? Frank Zappa – kolega Vlieta ze szkolnej ławy, później producent jego najważniejszej płyty Trout Mask Replica i gorący orędownik.

Dlaczego właśnie on?


Dziura w stogu siana:
Hey Paul, where were you in 1969?

5 esencjonalnych kawałków:
"Abba Zabba", "Dropout Boogie", "Ella Guru", "Hair Pie: Bake 1" ," Space-age Couple".

Opis na GG:
"A squid eating dough in a polyethylene bag is fast and bulbous. Got me?".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Trout Mask Replica; Lick My Decals Off, Baby.

Influenced by:
Delta blues, free jazz, awangarda, rock'n'roll.

Influence on:
Trudno wskazać bezpośrednich kontynuatorów muzyki Beefhearta. Nie zmienia to jednak faktu, że bezkompromisowa, ale równocześnie niedystansująca się od przyziemności "kultury niskiej" twórczość Vlieta stała się swego rodzaju fetyszem i drogowskazem dla całej maści "twórców poszukujących". Beefheartowski duch materializuje się w najbardziej niespodziewanych zakamarkach twojej dyskografii. Od eksponowanej półki z płytami Flaming Lips po wciśnięte gdzieś pod łóżko wstydliwe dowody młodzieńczego zbłądzenia spod znaku Mars Volty.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
?

Coś jeszcze?
Don Van Vliet stopniowo porzucał muzykę na rzecz drugiej ze swoich pasji – malowania. Obecnie jego obrazy, oczywiście w stylistyce mocno abstrakcyjno-naiwnej, osiągają nawet przywoite ceny i względny poklask krytyków. Niestety prawdopodobnie na skutek znacznego pogorsznie stanu zdrowia Vliet przestał malować pod koniec lat dziewięćdziesiątych.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG

–Paweł Nowotarski


029SLY STONE



Miejsce:
San Francisco (USA).

Lata aktywności:
1966-1975.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Sylvester "Sly Stone" Stewart – patrz nazwa zespołu. Larry Graham, Jr. – basista, uznawany za wynalazcę spopularyzowanej przez funk nowej techniki gry na gitarze basowej, zwanej "slappingiem".

Dlaczego właśnie on?
Obok Jamesa Browna to największy innowator czarnej muzyki końca lat sześćdziesiątych, a co za tym idzie muzyki popularnej w ogóle. O ile jednak Brown zbudował swoje brzmienie w oparciu o pewne prymitywy dające się wyodrębnić w muzyce z afrykańskim rodowodem (pierwotność, żywiołowość, rytm), Sly celował raczej w rozszerzenie jej formuły o przepych formy i stylistyczny synkretyzm.

Dziura w stogu siana:
"Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść niepokonanym...". A szczególnie kuriozalne wydają się być ostatnie reuniony pod banderą "The Original Family Stone" – bez Slya Stone'a w składzie...

5 esencjonalnych kawałków:
"Dance To The Music", "(You Caught Me) Smilin'", "Stand!", I Want To Take You Higher", "Family Affair".

Opis na GG:
"Don't call me nigger, whitey / Don't call me whitey, nigger".

Płyta, której wstyd nie mieć:
There's A Riot Goin' On.

Influenced by:
James Brown, Motown, rock psychodeliczny, crack.

Influence on:
Czarni murzyni, biali murzyni, biali, którzy nie wiedzą, że są murzynami, a może nawet przepis twojej mamy na pysznego "murzynka", słowem wszystko co w jakimś stopniu ociera się o czarne brzmienia.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
War, Meters, Isley Brothers.

Coś jeszcze?
W składzie Sly & The Family Stone występowało dwóch białych muzyków – perkusista Gregg Errico oraz saksofonista Jerry Martini. W kraju, w którym jeszcze nie tak dawno segregacja rasowa była na porządku dziennym, było to śmiałym posunięciem. Do tej pory to czarni muzycy wspomagali swoim talentem zdominowane przez białych składy, a nie na odwrót. Czterdzieści lat później zależność ta wciąż wydaje się nad wyraz żywotna, a zespoły mieszane rasowo (zwłaszcza w takich proporcjach) wciąż należą do mniejszości.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Paweł Nowotarski


028BLACK SABBATH



Miejsce:
Birmingham (Anglia).

Lata aktywności:
1969-TEORETYCZNIE teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Tony Iommi – przykład na to, jak nieszczęśliwy wypadek (utrata opuszków palców) może doprowadzić do "odkrycia siebie". Gdyby nie niskie strojenia, ponure riffowisko mogłoby osiąść na bluesrockowych mieliznach i tyle byśmy o nich słyszeli. Skrzek Ozzy'ego Osbourne'a też legendarny, a sekcja – cóż, każdy pamięta prostą, rozsadzającą dynamikę "Paranoid".

Dlaczego właśnie oni?
Tej, dostałem cały metal z rankingu, trochę mi się kończą leksykalia. W każdym razie bez Black Sabbath nie byłoby większości z inspiracji Slayera i Metalliki, odsyłam do odpowiednich rubryczek. Jak ktoś dotrze do po raz pierwszy użytego określenia "ciężkość" w odniesieniu do muzyki pop, i okaże się, że to nie jest tekst o nich, to stawiam dużą wódkę.

Dziura w stogu siana:
A wiecie że na Porcys była już kiedyś wzmianka o Black Sabbath? Poszukajcie w Spytkach, a dowiecie się, gdzie szukać ułomności.

5 esencjonalnych kawałków:
"Black Sabbath", "Paranoid", "Iron Man", "Planet Caravan", "Sabbath Bloody Sabbath".

Opis na GG:
"Oh, no".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Paranoid.

Influenced by:
Cream, Who, Jimi Hendrix, Robert Johnson, Vanilla Fudge, Blue Cheer.

Influence on:
Wolfmother, Judas Priest, Budgie, Helmet, Danzig, Queens Of The Stone Age, Van Halen.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
DIO, Rainbow, Ozzy solo, Heaven And Hell. Ponadto: Deep Purple, Iron Butterfly, Kiss, Iron Maiden.

Coś jeszcze?
Podobno "Paranoid" puszczone od tyłu układa się w wersety Biblii Szatana, fo' real.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Łukasz Łachecki


027TALK TALK



Miejsce:
Londyn (Anglia).

Lata aktywności:
1981-1991.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Mark Hollis, Tim Friese-Greene.

Dlaczego właśnie oni?
"Talk Talk należy bez wątpienia do najciekawszych i najbardziej nietypowych zespołów lat osiemdziesiątych. Najciekawszych – gdyż ewidentnie rozwija się z płyty na płytę, eksperymentuje i produkuje fascynującą muzykę. Nietypowych – gdyż nie zabiega o popularność, działa na przekór aktualnej modzie, realizuje płyty praktycznie dla własnej przyjemności. A mimo to utrzymuje się w europejskiej czołówce od 1982 roku". A teraz zgadnijcie skąd jest ten cytat. Hmm... Otóż pisał tak (co ciekawe już w 1988 roku, w recenzji Spirit Of Eden w "Magazynie Muzycznym"), nasz ulubiony tłumacz języka angielskiego Tomasz Beksiński. Był on również dziennikarzem muzycznym i choć jego gust pozostawiał wiele do życzenia, to akurat z tą opinią trudno się nie zgodzić. Ewolucja, którą przeszli Talk Talk przez 10 lat działalności, wypada imponująco. O ile jeszcze synth-popowe początki w postaci debiutu The Party's Over oraz sofomora It's My Life (jemu Londyńczycy zawdzięczają międzynarodowy sukces) nie wprowadziły ich do muzycznego "Hall Of Fame", to już klasyczne The Colour Of Spring (różnorodnie zaaranżowany, unikalnie brzmiący, barokowy majstersztyk), Spirit Of Eden i Laughing Stock (antycypujące erę post-rocka, metafizycznie hipnotyzujące, zanurzonym na przemian w ścianach dźwięku i ciszy, poetyckim dzieła sztuki) zdecydowanie tak.

Dziura w dtogu siana:
Cóż, początki często bywają trudne. Fragmenty It's My Life, czy The Party's Over mogą wydać się nużące gdy w głowie nadal pobrzmiewa nam melodia riffu "Life's What You Make It", ale hej – poza tym nie mamy pytań chyba, right?

5 esencjonalnych kawałków:
"Such A Shame", "Happiness Is Easy", "Life's What You Make It", "Eden", "Ascension Day".

Opis na GG:
"Life's what you make it / Celebrate it".

Płyta, której wstyd nie mieć:
The Colour Of Spring.

Influenced by:
Wczesne lata 80-te to wpływ ruchu new wave (Roxy Music, Ultravox) i jego odłamu new romantic (Duran Duran). Poza tym: David Bowie, Na Zachodzie Bez Zmian i opuszczony kościół w hrabstwie Suffolk.

Influence on:
Przed-post-rockowe Spirit Of Eden i Laughing Stock były zapewne inspiracją dla prekursorskiego Hex Bark Psychosis i w późniejszym okresie dla grup takich jak Bowery Electric, Disco Inferno, Godspeed You! Black Emperor, Manual, Mogwai, Sigur Ros, Stars Of The Lid...

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Heligoland, Mark Hollis solo, 'O'rang, Reaction. Ponadto: Bark Psychosis, Disco Inferno, David Sylvian, Duran Duran, New Order, Ultravox.

Coś jeszcze?
Krążą legendy o "trudnym" charakterze Hollisa, oraz o jego obsesyjnym wręcz przywiązaniu do szczegółów podczas pracy w studio. Oto jak on sam opisuje proces nagrywania Laughing Stock: "To give you an idea of how it worked, on this album we had six basic tracks recorded onto the Studer 24-track. Drums in mono, guitar, bass and keys. The rest, and sometimes we were using up to three slave machines – that's over 60 tracks – were just noises and little snippets that helped create the whole. We'd fly stuff off other songs and edit stuff onto others. In some cases we'd take Tim's keyboard lines and edit them together into one, do the same with Mark's and then sequence the two into a track". Podobno w tamtym czasie ekipa przez 7 miesięcy wychodziła ze studia wyłącznie by się przespać – ogarniacie ziomków? Aha, jeszcze tak od siebie ("od serca") dodam, że uroczo fałszujące dziecięce chórki w "Happiness Is Easy" należą do najwybitniejszyuch tego typu urozmaiceń jakie słyszałem i za każdym razem wywołują liczne ciarki na mych plecach.

Linki:
Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Paweł Greczyn


026GANG OF FOUR



Miejsce:
Leeds (Wielka Brytania).

Lata aktywności:
1977-1983, 1987-1997, 2004-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Gitarzysta Andy Gill i wokalista Jon King sterowali zespołem i pisali teksty. W tworzeniu muzyki aktywnie brała udział GENIALNA sekcja rytmiczna: Dave Allen i Hugo Burnham

Dlaczego właśnie oni?
Zgotowali straszliwy funk-punk. Nie wiem czego wy się boicie, ale ja muzyki Gang Of Four. To suche, precyzyjne i bezlitosne brzmienie wpłynęło na każdy zespół post-punkowy czy hardcore'owy, w którym bębny i bas miały jakieś znaczenie. I na Rage Against The Machine.

Dziura w stogu siana:
Popsuli swoje dobre imię niepotrzebnym ciągnięciem kariery i wydawaniem okropnych płyt.

5 esencjonalnych kawałków:
"Damaged Goods", "To Hell With Poverty", "At Home He's A Tourist", "Outside The Trains Don't Run On Time", "We Live As We Dream, Alone".

Opis na GG:
"To hell with poverty, we'll get drunk on cheap wine!".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Entertainment!, jeden z najdoskonalszych klasyków błogosławionego dla post-punka 1979.

Influenced by:
Ramones, James Brown. Dr. Feelgood, Television.

Influence on:
R.E.M., Fugazi, U2, Red Hot Chili Peppers, Les Savy Fav, Dismemberment Plan, dance-punk z Rapture na czele.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Pop Group, Mission Of Burma, Mekons, Pere Ubu, Josef K, Slits.

Coś jeszcze?
Entertainment znalazło sie na 490-tym miejscu na liście albumów wszech czasów "Rolling Stone'a". Hehe, "Rolling Stone".

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Łukasz Konatowicz


025SONIC YOUTH



Miejsce:
New York (USA).

Lata aktywności:
1981-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Thurston Moore i Lee Ranaldo, współzałożyciele zespołu i wiodący gitarzyści. Pierwszy z nich stał się także mężem charakterystycznej basistki i wokalistki Kim Gordon. Ta trójka jest w największym stopniu odpowiedzialna za unikalny styl grupy, który zainspirował tysiące bandów na całym świecie. Niedocenianą postacią jest charyzmatyczny perkusista Steve Shelley, którego dynamiczny styl bębnienia doczekał się szerokiego uznania w kręgach indie.

Dlaczego właśnie oni?
Bo udowadniają, że termin "legendy rocka" nie odszedł do lamusa. W trakcie trwającej blisko trzy dekady aktywności wydali 16 albumów, z których ciężko wskazać jakiś ewidentnie słaby. Ich wczesne, intensywnie łojenie dało podwaliny pod cały nurt indie. Potem potrafili nieco zmienić estetykę, sięgając po awangardowe środki wyrazu. Nie zamykają się na dobre rady innych – współpracowali z multiinstrumentalistą Jimem O'Rourkiem, a także z Markiem Iboldem, znanym z Pavement.

Dziura w stogu siana:
Wielu nie może pogodzić się z tym, że wydają tak dobre płyty co dwa lata, ale ja się nie czepiam i nawet niedawną dyskografię oceniam pozytywnie – chwalą się eksperymenty i nieustanne próby wyjścia poza utarte szlaki.

5 esencjonalnych kawałków:
"Kool Thing", "100%", "Teen Age Riot", "Dirty Boots", "Bull In The Heather".

Opis na GG:
"It might be simple, it might be true / I might be overwhelmed by you".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Daydream Nation.

Influenced by:
Patti Smith, John Cage, Velvet Underground, Television, Neu!, Stooges.

Influence on:
Indie-rock, gitarowa alternatywa, grunge.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Royal Trux, Polvo, Meat Puppets, fIREHOSE.

Coś jeszcze?
Autorem nazwy kapeli jest Thurston Moore – według jednej wersji stanowi ona pewien rodzaj hołdu dla męża Patti Smith i gitarzysty MC5 zarazem, Freda Smitha, który znany był pod pseudonimem "Sonic". Człon "Youth" wziął się z ogólnego trendu panującego wówczas wśród zespołów reggae, które często używały tego słowa w nazwach. Według innego źródeł chodziło o szacunek wobec zespołów Sonic Rendezvous Orchestra i Big Youth. Której wersji by się nie trzymać, to z przekonaniem można stwierdzić jedno – nazwa na pewno ma muzyczne konotacje i jest jedną z najlepszych w historii muzyki.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Kacper Bartosiak


024WHO



Miejsce:
Londyn (Anglia).

Lata aktywności:
1964-1982, (wolne miejsce na pojedyncze koncerty), 1999-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Pete Townshend – mózg i gitara całego przedsięwzięcia, człowiek-kompozycja. Prywatnie migotliwy wyznaniowo. Roger Daltrey – wokalista, gitarzysta, harmonijkarz. Na boku aktor (odtwórca roli Franza Liszta w Lisztomanii Kena Russela z Ringo Starrem wcielającym się w papieża). John Entwistle – nieodżałowany basista grupy, zmarł "rockowej gwiazdy śmiercią z rozdajnika" w 2002 w Las Vegas. Keith Moon – szaleńczy perkusista. I on nie wymknął się kliszy (tym razem w odmianie farmaceutycznej). Na Wikipedii można obejrzeć plakietkę z jego nazwiskiem zdobiącą mury londyńskiego krematorium.

Dlaczego właśnie oni?
Waga tego impaktu: od lansu na lambretty, przez koncept albumy i rockowe opery, po poetykę publicznej anihilacji sprzętu. Chciałabym móc zobaczyć ich japoński cover band w akcji – nazywają się Townzen.

Dziura w stogu siana:
Zdjęcie na stronie głównej strony oficjalnej. Hope I die before I get old.

5 esencjonalnych kawałków:
"My Generation", "I Can See For Miles", "Baba O'Riley", "Won't Get Fooled Again", "Substitute".

Opis na GG:
"My fried egg makes me sick / First thing in the morning".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Gdybym chciała oberwać mokrym ręcznikiem, pewnie przepchnęłabym co innego, ale, ponieważ wolno biegam, wolę nie ryzykować: The Who Sell Out.

Influenced by:
Beatles, Beach Boys, Rolling Stones, Kinks, Chuck Berry.

Influence on:
David Bowie, Pink Floyd, T. Rex, Clash, Stooges, Blur, Oasis. "Wesoła gromadka".

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
High Numbers, Johnny Kid & The Pirates, Small Faces, Birds, Action.

Coś jeszcze?
Jeśli trzymając się za język spróbujecie powiedzieć "Pete Townshend", wyjdzie zupełnie jak "Bee Thousand".

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Aleksandra Graczyk


023PIXIES



Miejsce:
Boston (USA).

Lata aktywności:
1985-1993 i 2004-teraz.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Black Francis – to jego geniusz pozwolił na mariaż rozwrzeszczanego rocka z popową melodyką, rewelacyjny kompozytor i porywający wokalista (zwłaszcza, gdy się drze). Kim Deal – bez jej kobiecej łagodności nie byłoby hitów jak "Hey" czy "Gigantic", poza tym rewelacyjna basistka. Składu dopełniali Joey Santiago i David Lovering. Bardzo równa i stabilna ekipa.

Dlaczego właśnie oni?
Nigdy nie potrafiłem i dalej nie potrafię wyobrazić sobie, kim jest człowiek zadający pytanie: "dlaczego lubisz Pixies?". Wbrew pozorom jest to pytanie szersze i bardziej niedorzeczne, niż tekst: "Dlaczego lubisz rocka?", bo Pixies to też: gówniarska beztroska, młodzieńcza nieodpowiedzialność, alkoholowe wzruszenia. Może nie byli ani pierwsi, ani ostatni, ale jeśli ktoś Wam powie: "college rock" to musicie odpowiedzieć Doolittle. Masa instant-klasyków, których wielkość tkwi w perfekcyjnym połączeniu popowej przyswajalności z punkowym wykopem (wokal, perkusja). Zapewne mniej "artistic" i "avant" niż Sonic Youth, ale puść u siebie na melinie i przekonaj się, że czasem chodzi o coś innego.

Dziura w stogu siana:
Dopuścili do tego, aby Placebo zagrało "Where Is My Mind?" jako soundtrack do Podziemnego Kręgu.

5 esencjonalnych kawałków:
"All Over The World", "Monkey Gone To Heaven", "Broken Face", "Where Is My Mind?", "Hey".

Opis na GG:
Deal jak w 88.

Płyta, której wstyd nie mieć:
Surfer Rosa.

Influenced by:
Velvet Underground, Iggy Pop, Hüsker Dü, Beatles, Pere Ubu, Replacements.

Influence on
Cały indie-rock bez wyjątku plus konkrety jak Nirvana, Weezer, McLusky, Happy Pills, Hey.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Breeders Last Splash i Pod – wielkie rzeczy potwierdzające kosmiczny potencjał macierzystej formacji Deal. Throwing Muses – zaprzyjaźniony band z 4AD, którego gitarzystka współtworzyła Breeders (polecam The Real Ramona). Frank Black – początkowe stadium solowej twórczości, zanim wagowo osiągnęła ona statusu duetu.

Coś jeszcze?
W jednym z wywiadów Black wypowiada się na temat genezy tytułu pierwszej płyty: "Widzisz, na okładce jest naga tancerka flamenco, a 4AD chciała, aby ten album nazywał się Gigantic jak ta piosenka, tyle że zdecydowali, że to niemożliwe z powodu tych piersi... Ludzie mogliby mieć złe skojarzenia, więc musiałem wymyślić coś innego". Ach Ci ludzie!

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Jan Błaszczak


022PAVEMENT



Miejsce:
Stockton (USA).

Lata aktywności:
1989-1999.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Stephen Malkmus zajmował się nietrafianiem w nuty i byciem ikoną indie rocka, Scott Kannberg dzielnie mu sekundował.

Dlaczego właśnie oni?
Bo stworzyli wzorzec dla wszelkich indie kapel, które po nich nastąpiły, grając przy tym najlepsze piosenki w latach 90-tych.

Dziura w stogu siana:
Ich ostatnia płyta, wyprodukowana przez Nigela Godricha, to już nie to samo – piosenki Kannberga często odstawały od tych Malkmusa.

5 esencjonalnych kawałków:
"Trigger Cut", "Cut Your Hair", "Rattled By The Rush", "Frontwards", "Date With Ikea".

Opis na GG:
"I've got style, miles and miles".

Płyta, której wstyd nie mieć:
Slanted & Enchanted, absolutnie genialny debiut i arcydzieło lo-fi. Sama treść.

Influenced by:
Sonic Youth, Fall, Pixies, R.E.M.

Influence on:
Deerhunter, Spoon, Animal Collective, Grandaddy, co druga nowa indie kapela ze Stanów.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Silver Jews, Superchunk, Sebadoh, Archers Of Loaf.

Coś jeszcze?
Malkmus lubił dissować ("Nie mam nic przeciwko Toolowi, po prostu nie wiem, jak komuś może się podobać ta muzyka") i wdał się nawet w długi beef ze Smashing Pumpkins, których, wraz ze (uwaga, nadchodzi śmieszny moment) Stone Temple Pilots (skończył się), wyśmiewał w "Range Life".

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Łukasz Konatowicz


021MARVIN GAYE



Miejsce:
Waszyngton DC oraz Detroit (USA).

Lata aktywności:
1958-1984.

Kluczowe postaci i ich wkład:
Marvin Pentz Gay, Jr. (literka "e" ściągnięta od Sama Cooka) był autorem lub współautorem większości śpiewanych przez siebie piosenek; grał także na klawiszach i perkusji oraz wyprodukował część nagranych pod własnym nazwiskiem utworów.

Dlaczego właśnie on?
Za to, że wyniósł Motown do rangi najważniejszej świętości w historii czarnej muzyki; za głos, charyzmę, wrażliwość i natchnienie "(...) this album is being written by God, and I'm just the instrument that he's writing it through".

Dziura w stogu siana:
Narkotyki? Nic lepszego nie wymyślę.

5 esencjonalnych kawałków:
"I Heard It Through The Gravepine", "What's Going On", "Mercy Mercy Me (The Ecology)", "Let's Get It On", "Sexual Healing".

Opis na GG:
"God know where we're heading / Oh, make me wanna holler".

Płyta, której wstyd nie mieć:
What's Going On, bez dwóch zdań.

Influenced by:
Sam Cooke, Nat King Cole, Smokey Robinson (także jako bliski przyjaciel i autor wczesnych piosenek Gaye'a), doo-wop, wojna w Wietnamie, Ostend w Belgii, jego stara ("mother inspired him to be and do what ever he wants if he puts his mind to it").

Influence on:
Praktycznie cały współczesny soul (i nie tylko): Stevie Wonder, Prince, Phil Collins, George Michael, Mick Hucknall, Lionell Richie, D'Angelo, Chingy.

Księstwa przyległe, lenna i terytoria zamorskie:
Funk Brothers, Moonglows, Kim Weston, Mary Wells, Tammi Terrell.

Coś jeszcze?
Śmierć Gaye'a z rąk własnego ojca to dopiero historia, ale bynajmniej nie śmieszna. Odsyłam na Wikipedię.

Linki:
Strona oficjalna | Hasło na Wikipedii | Hasło na AMG | Klipy na YouTube

–Patryk Mrozek


#150-141    #140-131    #130-121    #120-111    #110-101    #100-91    #90-81    #80-71    #70-61
#60-51    #50-41    #40-31    #30-21    #20-11    #10-1   

BIEŻĄCE
Flaming LipsOczy Mlody
10 najlepszych płyt 2016