SPECJALNE - Artykuł

Porcys' Guide To Unsound 2016

15 października 2016

Z racji, iż Krakowski festiwal Unsound rusza już w tę niedzielę, postanowiliśmy zrobić krótki, składający się z piętnastu przystanków, spacer po najciekawszych naszym zdaniem punktach tegorocznego lineupu. Oto mendel szczęśliwców:

BODY SCULPTURES WITH SIMFONIETTA CRACOVIA CONDUCTED BY ILAN VOLKOV

Body Sculptures

Skąd przyjedzie:
Dania, Szwecja, Izrael, Kraków.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Największa supergrupa współczesnej eksperymentalnej muzyki elektronicznej (Northern Electronics/Posh Isolation) łączy siły z klasycznym brzmieniem Orkiestry Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa pod batutą zasłużonego izraelskiego dyrygenta. Brzmi zachęcająco, prawda? Tego rodzaju projekty w największej części stanowią o niebywałej sile Unsoundu jako miejsca "doświadczania" muzyki, stąd nie wyobrażam sobie, by kogokolwiek zorientowanego na nowe doznania w Filharmonii Krakowskiej mogło zabraknąć. Absolutny must-see tegorocznej edycji ze względu na atrakcyjność miejsca koncertu, jak i jakość muzyków występujących na scenie.

3 esencjonalne kawałki:
"The Base Of All Beauty Is The Body", "In the Factory We Make Cosmetics, in the Stores We Sell Hope", "Feet Into Soil".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Supergrupy proszą o superkwoty i to w żadnym wypadku nie jest złe.

–Witold Tyczka


DASHA RUSH & STANISLAV GLAZOV PRESENTS DARK HEARTS OF SPACE

Dasha Rush

Skąd przyjedzie:
Rossija.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Pytanie to warto sobie zadać dopiero wtedy, kiedy przesłuchało się już nieco ponad godzinny lajw Dashy Rush z tegorocznej edycji kanadyjskiego festiwalu Mutek. W jej twórczości abstrakcyjne i przestrzenne techno spotyka industrialny feeling, a w Krakowie - w ramach Dark Hearts of Space - dodatkowo wejść ma w interakcję z kosmosem, jako że rosyjska artysta wspierana przez swojego pobratymca Glazova postanowiła wziąć na tapet bezkres elementu czasoprzestrzeni - czarnej dziury. Dodajmy jeszcze, że dźwięk suplementowany będzie wieloekranowym wideo, co stanowi wartość dodatnią całego show.

3 esencjonalne kawałki:
Bardziej: "jeden esencjonalny set: "@ Mutek 2016".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
15 Euro.

–Witold Tyczka


DEMDIKE STARE

Demdike Stare

Skąd przyjedzie:
Manchester na Wyspach.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Publiczności Unsoundu duetu Demdike Stare przedstawiać nie trzeba. Sean Canty oraz Miles Whittaker w Krakowie pojawiali się już kilkukrotnie i zawsze o ich występach (a zwłaszcza o tym jednym, szczególnym z edycji Horror) mówiło się i pisało na długo po zakończeniu części artystycznej festiwalu. W tym roku, po zamknięciu serii Testpressing, w Małopolsce zadebiutują z premierowym koncertem, który jawi się doskonałą okazją do sprawdzenia, w jakim obecnie punkcie kariery znajdują się absolutni mistrzowie posępnej parkietówki.

3 esencjonalne kawałki:
"Forest of Evil (Dust)", "Caged in Stammheim", "Rain and Shame".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Wprost proporcjonalna do ikoniczności Demdike Stare.

–Witold Tyczka


DJ EARL

 DJ EARL

Skąd przyjedzie:
Chicago.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Jeden z najciekawszych reprezentantów footworkowej sceny, będący w formie (rewelacyjne tegoroczne Open Your Eyes ) przyjeżdża do Polski, a przy okazji podczas jego setu będziemy mogli poobserwować karkołomne harce tancerzy. Dlatego warto.

3 esencjonalne kawałki:
"Smoke Dat Green", "I'm Gonna Get You", "Wear Her Pussy Out".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Niebezpiecznie blisko stówki.

–Antoni Barszczak


EOMAC & SYN PLAYS BDOUIN TRAX

EOMAC

Skąd przyjedzie:
Dublin na Wyspach.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Gdyż połówka duetu Lakker z wizualami sYna przeniesie nas do odległych krajów arabskich. Wycieczka ta odbywa się w ramach promocji tegorocznej płyty Eomaca, Bedouin Trax, będącej wypadkową fascynacji Irlandczyka eksperymentalną muzyką taneczną oraz efektem współpracy z wytwórnią Bedouin Records zlokalizowaną w słonecznym Dubaju, która to dostarczyła artyście szereg orientalnych (prawie)nagrań terenowych z innego niż Europa zakątka Ziemi. Sam Eomac wycisnął z otrzymanego materiału absolutnie sto procent i wspomniany już album w kontekście fonograficznego melanżu kulturowego sprawdza się doskonale. Czas zweryfikować opinię podczas live actu.

3 esencjonalne kawałki:
"Incantation", "Toward An Entity Of Oneness", "Oasis".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
40 PLN.

–Witold Tyczka


FAKA

FAKA

Skąd przyjedzie:
RPA.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
1. Bo mało na polskich festiwalach muzycznych performerów.
2. Bo wystarczy obejrzeć wideo-manifest "From a Distance", ażeby momentalnie podjąć decyzję co do rzędu, który zajmiemy podczas koncertu FAKA.
3. Bo jeśli ktoś ma mnie uczyć afrykańskiego ballroom'u i gqomu, to niech to będzie duet FAKA.
4. Bo 1/2 FAKA, Desire Marea, wraz z Angel-Ho popełnił szalenie interesującą pod względem gatunkowym EP-kę Emancipation.

3 esencjonalne kawałki:
"ISIFUNDO SOKUQALA", "From a Distance", "To The Cunt".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
35 PLN.

–Witold Tyczka


FELICITA PRESENTS SOFT POWER WITH ZESPÓŁ PIEŚNI I TAŃCA ŚLĄSK

FELICITA

Skąd przyjedzie:
Londyn i południe Polski.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
To zestawienie brzmi tak niesamowicie orientalnie i tak bardzo pobudza wyobraźnię, że trudno mi wskazać występ, na który podświadomie czekam bardziej, niż na spotkanie klasycznej ludowości z progresywną wizją współczesności. Organizatorzy zapowiadają high-class scenografię, my lekko ubolewamy nad faktem, że zabraknie Śląskiej orkiestry oraz sześćdziesięcioosobowego chóru, ale i tak obecność na tym evencie to obowiązek. Między innymi dlatego, że jeśli zajadające własny ogon PC Music ma się podnieść z kolan, to tego rodzaju interdyscyplinarna sprawa jest ku temu najlepszą okazją.

3 esencjonalne kawałki:
Bóg jeden wie, co to jest to soft power.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
99.99 PLN.

–Witold Tyczka


GAIKA

GAIKA

Skąd przyjedzie:
Brixton, UK.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Unsound nie byłby Unsoundem, gdyby w zróżnicowanym i bogatym lineupie zabrakło choćby jednego silnego około-raggowego akcentu z Wysp Brytyjskich. W tym roku angielski quasi-hip-hop reprezentować będzie GAIKA - autor niedawno wydanego mikstejpu Security. Emocje, szał, furia - gwarantowane. I zastanawiam się tylko, czy w tym miejscu nie powinienem wspomnieć jeszcze o izraelskiej Miss Red, która w Krakowie pojawiła się już w 2014 roku, kiedy to na scenę zaprosił ją producent The Bug, a lada dzień wróci do przestrzeni Hotelu Forum ze swoim najnowszy, wgniatającym w ziemię Murder. Ten gig również koniecznie trzeba nawiedzić!

3 esencjonalne kawałki:
"3D", "BUTA", "Blasphemer".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
30 PLN.

–Witold Tyczka


HELM

Helm

Skąd przyjedzie:
Londyn.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
W tym roku widziałem Luke'a Younga w warszawskim Pardonie, gdzie w niemal zupełnych ciemnościach, jedynie przy blasku świec, zaprezentował spektakl złożony z monumentalnych ścian noise'u, w których jak w zwierciadle odbijały się piękne, skąpane w szorstkich fakturach, melodie. Jeśli słuchaliście Olympic Mess, to wiecie, o czym mowa.

3 esencjonalne kawałki:
"Analogues", "I Exist In A Fog", "Olympic Mess".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Co najmniej pięć dyszek.

–Tomasz Skowyra


HELM, MAO PILLAR, & EMBASSY FOR THE DISPLACED INNER SPACE: SIBERIA

Siberia

Skąd przyjedzie:
Załóżmy, że z Syberii.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Ten projekt to uosobienie dźwiękowe i wizualne tegorocznego motywu przewodniego - "Dislocation". Audiowizualny interdyscyplinarny performance wypełniające wszystkie znamiona znaczeniowe tejże myśli. Do tego niezwykle zajmujący, bowiem zlokalizowany wokół dziewiczej, pokrytej pierzynką śniegu Syberii, skąd pochodzić będą materiały zebrane przez artystów. Nie pozostaje więc nic innego, niż udać się w podróż tą koleją transsyberyjską.

3 esencjonalne kawałki:
Kto przyjedzie, ten posłucha.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Podróż na Syberię jest bardzo, ale to bardzo kosztowna! Ale i niesamowicie piękna.

–Witold Tyczka


IN THE MOUTH OF THE WOLF

 IN THE MOUTH OF THE WOLF

Skąd przyjedzie:
Niemcy/Szkocja.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo ten projekt zrzeszający Conrada Protzmanna (Ancient Methods) oraz Gordona Sharpa (Cindytalk) przedstawił jedną z najciekawszych tegorocznych wizji techno – bogatą teksturowo i strukturalnie industrialną bułę na mordę. Co więcej, będzie to ich pierwszy występ live.

3 esencjonalne kawałki:
"Need of Angels", "Sleight of Hand", "A Search for New Realities", czyli wszystko, co duet do tej pory nagrał.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Ćwiarę.

–Antoni Barszczak


KAITLYN AURELIA SMITH

Kaitlyn Aurelia Smith

Skąd przyjedzie:
Orcas, Waszyngton, USA.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Nie ukrywam, że mocno ciekawi mnie, jak na żywo wypadnie materiał ze świetnego tegorocznego longplaya EARS. Sądząc po materiale, szykuje się porywający mariaż zwiewnego, organicznego, kraftwerkowo-ananasowego ambientu okraszonego reichowskim minimalizmem czy schulze'owską filozofią elektroniki. Wpadnijcie posłuchać, jak w wersji live radzi sobie swoista kontynuatorka myśli Susanne Ciani i jak w praktyce sprawdzają się syntezatory stworzone przez zmarłego zaledwie miesiąc temu, Dona Buchli.

3 esencjonalne kawałki:
"When I Try, I'm Full", "Arthropoda", "Sundry".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Zdecydowanie warto byłoby sięgnąć po oszczędności i przeznaczyć na bilet co najmniej bilet z królem Kazimierzem III Wielkim.

–Tomasz Skowyra


KYLE DIXON & MICHAEL STEIN PERFORM WORKS FROM STRANGER THINGS

STRANGER THINGS

Skąd przyjedzie:
Z lat osiemdziesiątych.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Ejtisowa nostalgia ze stajni Netflix święcąca triumfy na całym świecie nie byłaby w pełni sobą, gdyby nie komponent muzyczny. Wszyscy oszaleli na punkcie OST autorstwa dwóch panów związanych z projektem S U R V I V E, który leży niebezpiecznie blisko klasycznych horror synthów Johna Carpentera i kosmicznych krautowych dzieł prog elektronicznych pionierów. Dwupłytowe słuchowisko w wersji live swoją światową premierę będzie miało właśnie na Unsoundzie!

3 esencjonalne kawałki:
Vol. 1, Vol. 2.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
75 PLN.

–Witold Tyczka


MATMOS PERFORM ROBERT ASHLEY'S "PERFECT LIVES"

MATMOS

Skąd przyjedzie:
Baltimore, US.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Matmos to jedyny w swoim rodzaju duet, który muzykę potrafi stworzyć z absolutnie wszystkiego - czy to z organicznych dźwięków narzędzi chirurgicznych, czy z wirującego bębna pralki. Współcześni mistrzowie muzyki konkretnej, podczas swojego krakowskiego debiutu, zaprezentują publiczności kwintesencję (dziś) vaporwave'owej telewizyjnej opery mydlanej autorstwa Roberta Ashleya. A jeżeli ktoś zastanawia się, czy warto wybrać się na ten gig, to najpewniej w całej swojej karierze internetowej musiał nigdy się nie natknąć na Perfect Lives, bo dla wszystkich zaznajomionych z tym amerykańskim produktem obecność w Kinie Kijów to absolutny must-see.

3 esencjonalne kawałki:
"Perfect Lives 1 The Park Privacy Rules", "Perfect Lives 2 The Supermarket Famous People", "Perfect Lives 3 The Bank Victimless Crime ".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
John Cage podobno kiedyś zapytał, na co komu Biblia, kiedy mamy Perfect Lives?

–Witold Tyczka


THE DWARFS OF EAST AGOUZA

DWARFS

Skąd przyjedzie:
Kair, Egipt.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Tak dużo piszemy o elektronice, a przecież Unsound to także najciekawsze projekty world music. W tym roku najbardziej wyczekujemy arabskich psychodelicznych dźwięków generowanych przez rockowe trio The Dwarfs of East Agouza, którzy przyjechali do Polski promować swój debiutancki album, absorbujący i skomplikowany pod względem konstrukcji Bes. Na koniec dodam, że twórcą całego zamieszania jest sam Alan Bishop znany między innymi z Sun City Girls, tak więc większej rekomendacji chyba już nie potrzeba. Będzie free jazz, będzie hipnotyzująca sekcja rytmiczna stylizowana na plemienną afrykańską transowość i będą żywiołowe improwizacje.

3 esencjonalne kawałki:
Debiut Bes na jednym wdechu.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
30 PLN.

–Witold Tyczka


Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
American FootballAmerican Football (LP3)
Mac DeMarco"All Of Our Yesterdays"