SPECJALNE - Artykuł

Porcys' Guide to Spring Break 2018

17 kwietnia 2018

Już w ten czwartek rozpoczyna się poznański festiwal, postanowiliśmy więc z tej okazji zrobić krótką przebieżkę po najciekawszych punktach lineupu. Oto szczęśliwa dwudziestka:

100% RABBIT

100% Rabbit

Skąd przyjedzie:
Poznań

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Sam Elbrecht, który jak Stonoga, stał się na tyle ważną postacią, że doczekał się własnego dedykowanego dnia na łamach serwisu, nafaszełował śłutem tego szułniętego kłólika, co nie mogło skończyć się inaczej, jak powstaniem bardzo cieplutkiego (no dobra, mocarnego) singielka zapowiadającego dużo dobra jakie spotka polski pop w najbliższym czasie. Nerwowe chodzenie w kółko wokół choinki skończone dekonstrukcją prezentów na długo przed wybiciem gwiazdki? Chyba już czaicie koncept, dlaczego warto wpaść pomachać Małgoli? A czekaj ziomek, czy ona czasem nie wydała jednej z najlepszych płyt 2016? Niezłe kombo, c'nie?

3 esencjonalne kawałki:
Na razie jeden: "World Under The Sun"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Portfel pusty, ale Kazimierza chyba zdołałbym skądś wysupłać

Znaczenie:
Takim cudeńkiem jak A/B Małgola ustawiła swój status na długo i uwierzcie, że raczej szybko się z nią tutaj nie rozstaniemy.

–Michał Kołaczyk


ALAZASTARY

AlaZaStary

Skąd przyjadą:
Prosto z siódmego miejsca na liście najlepszych singli 2017 roku.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Mogę tylko napisać, że subtelny, niegłupi pop to coś, czego w Polsce brakuje, więc pokażcie im, że trzymamy kciuki, kibicujemy i liczymy na kolejne świetne piosenki.

3 esencjonalne kawałki:
"Pilot", "Nie Otwieraj Powiek", "Kęs"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Równowartość 1/10 miesięcznej pensji z Porcys.

Znaczenie:
Znaczenie jest przereklamowane – sensu należy szukać przy zamkniętych powiekach i na autopilocie. Konkretniej: gdzieś pomiędzy 7.5 a 8.5, czyli w rejonach, o których zazwyczaj tylko marzą polscy wykonawcy.

–Paweł Wycisło


ALTERS

ALTERS

Skąd przyjadą:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Nie ma w tym kraju (a może nic mi o tym nie wiadomo) drugiego takiego zespołu, który tak mądrze i bez przypałów kultywowałby tradycję progowego rozmachu, instrumentalnego bogactwa, a jednocześnie robił to w sposób świeży i nowatorski, z całą świadomością, że progowe granie po klawiszowych latach 80. i post-rocka lat 90. nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa.

3 esencjonalne kawałki:
Darujmy sobie. Przesłuchajcie Dawn. To zaledwie 44 minuty muzyki.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
40 zł

Znaczenie:
Trochę koncertów poza granicami (Berlin, Bazylea), nawet wzmianka na progarchives i całe szczęście, bo krajowe granie nie tylko nieszczęsną Trupą Trupa stoi. Szkoda, że stale rozrastający się (za sprawą takich szczytnych inicjatyw, jak choćby Trzy Szóstki) polski, NIEZALOWY ogródek trochę za bardzo zachwaszczają popłuczyny po nudnej elektronice, lo-fi czy noisach, a granie przemyślane, wymuskane kompozycyjnie, prawdziwie progresywne, na swój skromny sposób wizjonerskie, przepada gdzieś i nie ma na nie większego odzewu (w przeliczeniu na lajki: 4 pod recką, w tym jedno od samych ALTERS i 1,2 tysiąca na profilu). Może należy poczekać, aż łapczywie chłonący muzykę userzy różnych facebookowych grupek rekomendacyjnych w pełni docenią – tu wjeżdża Wychowany Na Trójce – prog-rockowy kanon i przestaną się zachwycać muzyką nagraną tak jak Jackson Pollock malował swoje obrazy.

–Jakub Bugdol


BEDOES

Bedoes

Skąd przyjedzie:
Podobno Bydgoszcz, ale to obywatel świata.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Żeby przekonać się, czy miałem rację, gdy pisałem, że jest lepszym raperem niż Tetris. Proste przyjemności: skandowanie refrenów, skakanie, machanie łapą, łapanie machów. Wiecie, o co chodzi. Więcej informacji w: "Kwotą, jaką moglibyśmy...".

3 esencjonalne kawałki:
"Gustaw", "Biały I Młody", "Napad"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
21,15 zł. Podobno pół grama, ale w sumie to nie wiem, bo coraz trudniej wyrwać dobrą sztukę na mieście.

Znaczenie:
Ze sporą dozą prawdopodobieństwa to właśnie po odsłuchu "Gang, Gang, Gang" Gang Gang Dance podjęli decyzję o powrocie, więc fala propsów rozchodzi się szybciutko. Nie można jej przegapić.

–Paweł Wycisło


HAIKU GARDEN

Haiku Garden

Skąd przyjadą:
Lublana, Słowenia

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Piszą o sobie "we sing and we samba!". A tak naprawdę to bardzo obiecujący koncertowo, bałkański shoegaze-dreampop. Fani przesadnego reverbu, gitarowych tremolo i cudownego wzdychania do mikrofonu nie mają co zwlekać.

3 esencjonalne kawałki:
"Mercury", "Until Then", "Rosetta"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Za 15 ziko grają w Wawie (CH25) niedługo, ale dorzuciłbym do tego chłodnego browca, który pewnie i tak rozleje mi się pod sceną.

Znaczenie:
Instytucją to oni jeszcze nie są, ale "Rosetta" była utworem dnia stacji KEXP, więc jakieś tam propsy są.

–Adam Kiepuszewski


KAMIL PIVOT

Kamil Pivot

Skąd przyjedzie:
Miasto Michała Kucharczyka i Wojtka Kowalczyka.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Yyy, eee, chodzą plotki, że wie, jak rozkminiać "Glidera". Poza tym na pewno wie, jaką pozycję na boisku zajmuje pivot, czyli zna się na piłeczce. Prowadzi fajną audycję, w której puszcza grime. Ach, wydał przesympatyczną dad-rapową płytę w zeszłym roku.

3 esencjonalne kawałki:
"Yyy, Eee", "Tylko Po Chleb", "Mandarynki"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
48 zeta, tak jak wtedy, gdy wyszedł tylko po chleb.

Znaczenie:
Moja siostra usypia swoje najmłodsze dziecko przy polskim rapie (serio, zazwyczaj leci "Świat Jest Pełen Filozofów" Łony i Smarka), ale od pewnego czasu po prostu włącza Tato Hemingwaya. Tak że dla wszystkich rodziców znaczenie co najmniej spore.

–Paweł Wycisło


KETHA

KETHA

Skąd przyjedzie:
Kraków

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Zornowską awangardę mieszają z matematycznym rockiem, jazzem oraz metalem i trzeba przyznać, że robią to całkiem nieźle. Wściekłość I Wrzask to nie tylko tytuł książki Faulknera, ale również doskonały opis w konteście muzycznych działań Kethy.

3 esencjonalne kawałki:
"Blackpool", "#!%16.7", "Monarchs"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Zawsze przepłacam za metalowe koncerty, ale nie tym razem.

Znaczenie:
Wśród kumatych zdecydowanie spore.

–Jacek Marczuk


KINGA MIŚKIEWICZ

Kinga Miśkiewicz

Skąd przyjedzie:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
726 słów zajęło ogarnięcię 3 minut i 56 sekund jej Jurksztowiczowego singla, co w krótkim przeliczeniu wynosi jakieś 3,07 słowa na sekunde. Na nasze szczęście/nieszczęście, oczekiwanego LP jeszcze nie ma, a utwory takiej skali nagrywa się góra kilka razy w życiu. Tak więc projekt 26 tomowego Guide to Kinga przy takim słownym przemiale pozostanie na razie w nieco dalszych planach. Ale schodząc na ziemie – wydawałoby się, że 3,56 to trochę za mało organicznych słodkości na koncertowy rozruch, ale nie zapominajmy o bezpretensjonalnym electro-popowym konkrecie zapodanym na EP-ce, dodając do tego całą tą kolorową spuściznę Furii Futrzaków. Dzikie wigibasy, światła, lasery, epilepsja, stroboskopy, harce, ADHD i takie dziwne tańce na głowie co się zowią brekdensem – to chyba Wam powinno w zupełności wystarczyć.

3 esencjonalne kawałki:
Nie lu... "Pchli Targ", "Mów Do Mnie W Tle", "Brokat"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechała grać w naszym mieście:
4 dychy, a nawet byłoby o 1,5 razy więcej, ale to tylko jak szef dobrodziej premią rzuci (z miejsca cieplutko pozdrawiam)

Znaczenie:
Furia Futrzaków, mówi to coś panu, panie czytelnik? Ucieleśnienie poptymistycznych ideałów przełomu dekad? I to w dodatku ucieleśnienie w najwyższej formie? Jeżeli nie, to z bliższych mainstreamowi rzeczy: chórki u tego typa Mesa i posiadanie trochę poważniejszych powiązań z Afrojaxem, ale to drugie to trochę pudelkowy, śliski temat, którego zakończenie, mam nadzieje, było bliższe "Połskończonej" niż solówkom.

–Michał Kołaczyk


NANOOK OF THE NORTH

NANOOK OF THE NORTH

Skąd przyjadą:
Gdańsk

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Na papierze koncert festiwalu. Łączące neoklasykę oraz nordycki ambient z minimalnym techno Nanook of the North to świetny album, który w koncertowych warunkach może tylko zyskać. Poza tym Kaliński i Wesołowski to kumple od lat, więc może temu przedsięwzięciu będzie towarzyszyć jakaś szczególna chemia?

3 esencjonalne kawałki:
"Arfineq-Pingajuat""Arfernat""Tulleq"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
50 zł wydaje się być rozsądną kwotą.

Znaczenie:
No, z twórczością Kalińskiego i Wesołowskiego liczą się ludzie. Ten drugi był nawet nominowany do jakiejś nagrody. Paszporty Polsatu, czy coś w tym stylu?

–Jacek Marczuk


NATALIA MOSKAL

NATALIA MOSKAL

Skąd przyjedzie:
Skoro to śpiewająca po angielsku, polska wokalistka o nazwisku Moskal, to chyba wiadomo, że z Italii.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Pisałem już, dlaczego warto posłuchać Songs Of Myself, to teraz mała zachęta do sprawdzenia Natalii i jej ŚWITY (do której dołączył "znany i lubiany" Tomek Bala z Crab Invasion, pozdro!) live. W zeszłym roku zobaczyłem na scenie ubraną w elegancką kreację, niesamowicie skromną dziewczynę, która była wyraźnie onieśmielona aplauzem publiki. Podejrzewam, że w Poznaniu będzie już znacznie pewniejsza siebie, bo "doświadczenie zaprocentuje" (i to wcale nie w eliminacjach). A sam występ baaaaaardzo fajny, dużo jazzowych klawiszy, super refreny (ale nie było "Muru"!), a nawet niespodzianki (ale nie zdradzę jakie). Sprawdźcie sami!

3 esencjonalne kawałki:
"Midnight" (koncertowy PEWNIAK), "Lustro", "Better Man"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechała grać w naszym mieście:
Oddałbym bilet na Beyoncé i Jaya-Z

Znaczenie:
Dla czytelników Walta Whitmana, fanów "polskiego disco", wielbicieli weneckich luster i słuchaczy "niegłupich" piosenek chyba spore. No i #girlpower

–Tomasz Skowyra


NIXES

NIXES

Skąd przyjedzie:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
No bo ileż na Spring Breaku prawdziwej psychodelii? Jak na lekarstwo, prawda?

3 esencjonalne kawałki:
"Hole In The Universe", "Circles", "Paper Plane"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Z pewnością parędziesiąt złotych.

Znaczenie:
Zdecydowanie mniejsze niż solowa działalność Rusowicz, ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

–Jacek Marczuk


P.UNITY

P.UNITY

Skąd przyjadą:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Z głową robią tę swoją hybrydę funku, jazzu, r&b, hip-hopu i soulu. Poza tym są piekielnie dobrzy wykonawczo. Właśnie dlatego warto zająć wygodne miejsce pod sceną.

3 esencjonalne kawałki:
"Mango", "I And Thou", "Booboo"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Ostatnio w stołecznym Spatifie zawołali za swój występ dwie dychy. Ja dorzuciłbym jeszcze dychę i wszyscy byliby zadowoleni.

Znaczenie:
Miejmy nadzieję, że po wydaniu debiutu będą na takim samym poziomie, jak chociażby EABS.

–Jacek Marczuk


PEPE.

PEPE.

Skąd przyjedzie:
Ostrów Wielkopolski/Poznań

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo jego muzyka to raczej kojenie nerwów niż agresywne walenie z dyńki wzorem pewnego portugalskiego obrońcy o podobnych personaliach, więc chyba idealna opcja na czwartkowy wieczór z perspektywą wolnego piątku, prawda?

3 esencjonalne kawałki:
"Better Place", "Homework", "Mom Calls Gamma"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Do trzech dyszek z pewnością.

Znaczenie:
Ma pomysł na swoją przełamaną instrumentalnym hip-hopem, a jednocześnie nostalgiczną elektronikę. Na mianowanie go "polskim Four Tetem" jeszcze za wcześnie, ale zobaczymy, co przyniesie czas.

–Jacek Marczuk


PRO8L3M

PRO8L3M

Skąd przyjadą:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Przede wszystkim dlatego, żeby sprawdzić, jak brzmi nowy materiał duetu. Zakładam, że lwia część widziała Oskara i Steeza na żywca, więc wie, czego się spodziewać.

3 esencjonalne kawałki:
"Tiramisu", "Molly", "Macki Meduzy"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Najbardziej radykalni fani zapewne splunęliby stówą.

Znaczenie:
Dość abstrakcyjne – wielu moich znajomych, którzy nie są z rapem za pan brat, katuje PRO8L3M niemiłosiernie. Przypadek? Nie sądzę.

–Jacek Marczuk


SHORTPARIS

Shortparis

Skąd przyjadą:
Sankt Petersburg

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Przybywają do Poznania rok po premierze swojego drugiego albumu, zatytułowanego ПАСХА, na którym przedstawili zanurzoną w psychodelicznej mistyce, autorską wizję awangardowego elektro-dance-post-punku. O stronę muzyczną wydarzenia możecie być spokojni. Warto jednak zobaczyć ich z bliska również po to, by przeżyć wykraczający poza język tradycyjnego, rockowego koncertu artystyczny performance, prowadzony przez charyzmatycznego lidera zespołu – Nikolaja Komiagina.

3 esencjonalne kawałki:
"Туту", "ПАСХА", "Новокузнецк"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
W krakowskim standardzie nie narzekałbym, że za drogo

Znaczenie:
Dwa dobre albumy, z czego jeden naprawdę znakomity, rosnąca rozpoznawalność w Europie, świeży głos na współczesnej, eksperymentalnej, gitarowej scenie i wielka nadzieja, że najlepsze jeszcze przed nami.

–Piotr Gołąb


SMOLASTY

SMOLASTY

Skąd przyjedzie:
Warszawa

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
No choćby dlatego, że oceny u nas nie kłamią, a Smolasty zgarnął całkiem niezłe.

3 esencjonalne kawałki:
"Słodki Cham (Tyle Razy)", "Jestem, Byłem, Będę", "Cały Klub To My"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Równowartość kilku lampek koniaku Hennessy.

Znaczenie:
Smolasty w ostatnim czasie nieźle się rozrósł, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo moim zdaniem jego twórczość pozostaje najlepszą egzemplifikacją nowoczesnego r&b w tym kraju. A to, że grają go głównie w Esce, w ogóle mi nie robi.

–Jacek Marczuk


SORJA MORJA

Sorja Morja

Skąd przyjadą:
Warszawskie słoiki, kiedyś Wrocław i Poznań.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo miło, gdy w kontrze do 365 dni w roku, na czas koncertu nikt nie chcę nam wyrwać głowy nadmiarem bodźców. Bo dobrze zrobić sobie krótką przerwę od trzydniowego tłuczenia po uszach coraz silniejszym nagłośnieniem. Bo ta minimalistyczna obudowa, w prosty sposób dająca ukojenie skrywa pokombinowane barokowe struktury, które pomimo ciężaru nawet na chwile nie tracą na nośności. Bo MA-ŁO-SY-LAB, a każdy z tych kawałków to dogłębne wejrzenie w misterny układ śrubek i zębatek szwajcarskiego cyferblatu, od którego precyzji może zaboleć główka. Bo cała ich twórczość to po prostu zestaw właśnie takich surowych w swojej elegancji i bardzo niegłupich zegarko-piosenek, które za swoją specyfikę można bardzo szybko pokochać.

3 esencjonalne kawałki:
"Śmierć", "Stany", "Australia"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
40 ziko, ale z każdym nowym materiałem dodawajcie z automatu piąteczke do ogólnej puli.

Znaczenie:
The Car Is On Fire, New People, Manhattan, Nerwowe Wakacje, Crab Invasion, i tak długo, długo sobie ten ciąg idzie. Tu ten sam gitarzysta, tu perkusista i w zasadzie, to się czuje jakbym wymieniał jakieś kolejne małżeńskie koligacje Habsburgów grając se kolejny tydzień w Europe Universalis. Sorja w tym zestawieniu to taki zdolny reprezentant najmłodszego pokolenia całej tej rodzinki. Także solo znaczenie, to chyba niewielkie, ale wiadomo, że w kontekście i kupie siła i jako zespół godnie je podtrzymują, efektywnie przedłużając istnienie wiekowej dynastii topowej polskiej alternatywy.

–Michał Kołaczyk


STAY NOWHERE

Stay Nowhere

Skąd przyjadą:
Kraków

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Nabite wielkimi refrenami post-hc/emo brzmi jak przepis na solidną koncertową poniewierkę i pijackie łzy wzruszenia wylane nawet wtedy, gdy jeszcze się nie pije. Brzmi co najmniej zachęcająco.

3 esencjonalne kawałki:
"Goosebumps", "Just A Shred", "Decadent".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
NIE DLA ZAMKNIĘCIA DOLNYCH MŁYNÓW.

Znaczenie:
Co tu dużo mówić: nareszcie świetne, niewywołujące ciarek nu-metalowego wstydu core'y może nie po polsku, ale z Polski. To już coś, a wróżę i więcej.

–Wojciech Chełmecki


STEFAN WESOŁOWSKI

Stefan Wesołowski

Skąd przyjedzie:
Gdańsk

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Od modlitewno-obrzędowych lamentów Komplety, przez kontrowaną repetycyjną łagodnością dostojność Liebestod aż po niepokojące, schowane za zasłoną dymu scenerie Rite Of The End muzyka Stefana Wesołowskiego na przemian fascynuje, urzeka, budzi lęk i delikatnie prowokuje. To artyzm w klasycznym ujęciu, w dodatku niezwykle hipnotyzujący. Myślę, że na festiwalu pełnym popu i efemerycznych zajawek warto zrobić sobie taką odskocznię.

3 esencjonalne kawałki:
Niech będzie, że po jednym z każdej płyty, choć będzie trudno: "Pieśń Symeona", "Route""Seven Maidens".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Co łaska, która jak wiadomo na pstrym koniu w zęby nie zaglądaj.

Znaczenie:
Z estetycznego punktu widzenia mam nadzieję, że bardzo duże. Z punktu widzenia filozofii tworzenia mam nadzieję, że jeszcze większe.

–Wojciech Chełmecki


TROJ

TROJ

Skąd przyjedzie:
Chciałem napisać, że z TROJmiasta, ale jednak WWA.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Marek Karwowski na pewno będzie wysTROJony, więc już pierwszy powód. Ale jednak warto podejść dla piosenek, bo mało ci u nas tak niebanalnego, retro synth-popu (między Pet Shop Boys a Izabelą TROJanowską). Zwracam państwa uwagę na dwie EP-ki, na których znajdziecie świetny zeszłoroczny singiel "You Bringing Me" czy "Where Is The Sun?" z intrem skręcającym w rejony "15 Step", dziwnie "odklejonym" wokalem i trochę szokującym space-disco-synth-popowym wodospadem dźwięków na wysokości 1:07 – jakby jeden z najbardziej ekscytujących muzycznych momentów 2018 roku. Dlatego nie wiem, jak wy, ale ja bym podszedł pod scenę.

3 esencjonalne kawałki:
Stawiam na taką TROJkę: świeżutka "Fala", "You Bringing Me", "Where Is The Sun?".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
PoTROJona liczba minut EP-ki All That We Were przeliczona na złotówki (1 minuta = 1 ZYL), a co.

Znaczenie:
Kiedyś z Rentonem Markowi udało się niemal wygrać polskie eliminacje do Eurowizji, na razie z solowym projektem jeszcze niewiele znaczącego udało się zdziałać, ale kto wie, może dzięki występowi na Spring Breaku muzykowi uda się podbić polski mainstream, do którego wkroczy niczym koń TROJański. A potem już tylko klipy, wywiady, koncerty w TROJce... Dobra, kończę już tę głupią grę i jak najbardziej zachęcam do sprawdzenia tego gościa na scenie.

–Tomasz Skowyra


Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
Rekapitulacja 2018: Azja
Rekapitulacja 2018: Indie