SPECJALNE - Artykuł
Porcys' Guide to Red Bull Music Academy Weekender: 10 najlepszych koncertów

Porcys' Guide to Red Bull Music Academy Weekender: 10 najlepszych koncertów

5 czerwca 2014

Z tej okazji, że lada chwila rozpoczyna się warszawski festiwal, postanowiliśmy zrobić krótką przebieżkę po najciekawszych punktach lineupu. Oto szczęśliwa dziesiątka:



Danny Brown

Skąd przyjedzie:
Z Detroit.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Dla ciasnych spodni, braku jedynek, wymyślnych opisów hate-fucków, szaleńczego głosu, szaleńczego flow, szaleńczych bitów. Brown potrafi przymulać tekstami o niezrozumieniu i niespełnieniu, jednak lwią część jego dwóch dobrych albumów stanowią hymny na rzecz mieszanek narkotyków i walenia łbem o ścianę. Poza tym, jak wynika z nagrań na YT, nie ma tu farmazoniarstwa w stylu młodszych, głupszych raperów – Danny podbija taśmą swoje wokale jedynie na refrenach.

3 esencjonalne kawałki:
"Dip", "I Will", "Lonely".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Sporo wyższa niż karnet na cały Red Bull Music Academy Weekender.

Znaczenie:
Myślę, że innym trudno go naśladować, ale spokojnie przesunął o kilka centymetrów granicę, do jakiej można dojść w obleśności.

–Filip Kekusz




DāM-FunK

Skąd przyjedzie:
Pasadena (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Na Offie poruszył i zachwycił nawet moją dziewczynę, która od synth funku woli zdecydowanie folk.

3 esencjonalne kawałki:
"Let's Take Off (Far Away)", "The Sky Is Ours", "Hood Pass Intact".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Zapłaciłbym działkę środków psychoaktywnych.

Znaczenie:
Damon Riddick jest najbardziej kozackim Porcys Darling, jaki zdarzył nam się w ciągu ostatnich 5 lat. Sprawa jest tym bardziej poważna, że ten czas "kozackości" nie jest do końca jasny – jego archiwalne nagrania wymiatają równie mocno, co nowe utwory.

–Ryszard Gawroński




FaltyDL

Skąd przyjedzie:
Nowy Jork (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
To idealna propozycja dla niezdecydowanych czy pójść posłuchać, czy potańczyć, chociaż nowojorczyk równie dobrze może zaskoczyć czymś superprzebojowym. Prawdopodobny scenariusz to poddubowane, breakbeatowo-IDM’owe ekskursje przeplatane hitowymi refrenami, jazzowy feeling rodem z Bricolage i wsobność, nad którą czasem trzeba się głębiej zastanowić.

3 esencjonalne kawałki:
"Party", "Straight & Arrow", "Lucky Luciano".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Mógłbym sprzątnąć komuś w garażu.

Znaczenie:
FaltyDL należy do czołówki "trzeciej fali" UK garage, gdzie wszystko ze wszystkim i każdy z każdym. Poza tym nie wszystkim trafia się transfer na miarę Machinedruma.

–Krzysztof Pytel




Klaves

Skąd przyjedzie:
Poznań (Polska).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Łagodne kompozycje pełne figlarnych grzechotań, oszczędnych sampli, dyskretnych modulacji i charakterystycznych pauz w pół drogi między Floating Points i Disclosure to musi być to.

3 esencjonalne kawałki:
"Somebody", "Hope It Gets To Love", "So Fine".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Każda, którą wydałbym na podobnych jemu producentów z Wysp.

Znaczenie:
Odcięcie grubą kreską sformułowań w rodzaju "nadzieja polskiej muzyki" i "nasz towar eksportowy". To dzieje się teraz i tu.

–Krzysztof Pytel




Jessy Lanza

Skąd przyjedzie:
Hamilton (Kanada).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo jej debiutancka płyta to jeden z najlepszych ubiegłorocznych albumów, nie tylko biorąc pod uwagę rynek damskiej wokalistyki. Mało kto w ubiegłym roku uwiódł mnie i zaczarował głosem tak jak ona. Poza tym człowiekiem współodpowiedzialnym za powstanie Pull My Hair Back jest Jeremy Greenspan z Junior Boys, a to już mówi wiele o trikach aranżacyjnych jakie tam mamy. Poza tym jestem ciekaw, jak ta wrażliwa i zakochana w r&b dziewczyna poradzi sobie solo na głównej scenie o dość wczesnej porze. Dlatego właśnie warto przejść się na jej koncert.

3 esencjonalne kawałki:
"5785021", "Keep Moving", "Kathy Lee".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Nawet pięć dyszek mógłbym dać.

Znaczenie:
Miejmy nadzieję, że w przyszłości zdecydowanie wzrośnie.

–Jacek Marczuk




Chloe Martini

Skąd przyjedzie:
Z sąsiedniej dzielnicy.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Jeśli będziecie na festiwalu z kimś, kto wydaje się Wam wystarczająco atrakcyjny, to uczestnictwo w tym koncercie może być dobrą grą przedwstępną.

3 esencjonalne kawałki:
Pierwsze trzy z Reborn EP.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Biorąc pod uwagę odpowiedź na pytanie o to, dlaczego warto przejść się pod scenę, jest to bardzo zależne od okoliczności. Możliwe, że aż za dużo.

Znaczenie:
Rośnie w postępie geometrycznym. Poczekajcie.

–Filip Kekusz




Niewidzialna Nerka NA ŻYWO

Skąd przyjedzie:
Warszawa (Polska).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Po to, by usłyszeć jak brzmi uwspółcześnione, nieco zmodyfikowane przez takich producentów, jak m.in. Daniel Drumz, Kixnare czy Dizkret oblicze polskiego oldskulu lat 90. Płyta płytą, ale wskrzeszenie tamtych czasów przez Vienia, Rasa, Night Marks Electric Trio czy DJ'a Steeza już na papierze zapowiada się wyjątkowo. Nie widzę za bardzo opcji, żeby to przegapić.

3 esencjonalne kawałki:
"Się Żyje", "Muzyka, Blunty i Słodycze", "Nie Jestem Kurwa Biznesmenem".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
W ubiegłym roku dałem dwie dychy, ale całe to zamieszanie jest warte o wiele więcej.

Znaczenie:
Kawałki, które wzięli na warsztat współcześni polscy producenci to klasyka polskiego hip-hopu lat 90-tych. Wstyd nie znać, serio.

–Jacek Marczuk




Onra

Skąd przyjedzie:
Paryż (Francja).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Nie mam pojęcia, jak mogą wyglądać jego koncerty i jestem ciekawy, jak to wszystko przenosi się na występ na żywo.

3 esencjonalne kawałki:
"L.O.V.E." i dwa dowolne fragmenty Chinoiseries.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Bilet lotniczy do Sajgonu.

Znaczenie:
Onra to człowiek, który nałogowo na modłę J Dilli i Madliba ciśnie lekkie pejzaże z elektroniki. Cykl Chinoiseries to badanie azjatyckich korzeni producenta przez pryzmat właśnie tych inspiracji. Równolegle rozwija też jednak twórczość, w której daleko od nich odchodzi

–Ryszard Gawroński




Moritz Von Oswald Trio

Skąd przyjedzie:
Berlin (Niemcy).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Po prostu "przejść się"" na set Moritza von Oswalda chyba się nie da, ale na pewno można spróbować nieśmiało się zbliżyć; z pochyloną głową, recytując w pamięci litanię ulubionych wydawnictw Basic Channel, z odpowiednim szacunkiem przystąpić do doświadczenia występu jednej z największych legend berlińskiego dub techno lat 90. Na Red Bull Academy wystąpi pod skrywającym również brzmienia elektroakustyczne, jazzowe i ambientalne szyldem Moritz von Oswald Trio, wraz z Tonym Allenem i Maxem Loderbauerem.

3 esencjonalne kawałki:
"Pattern 1", "Pattern 2", "Pattern 3"...

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
4x4zł to chyba jednak za mało.

Znaczenie:
Niebanalne.

–Jakub Wencel




Shed

Skąd przyjedzie:
Berlin (Niemcy).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Żeby sprawdzić, czy faktycznie z niego taki książę ciemności, jakim go tytułują.

3 esencjonalne kawałki:
"Hello Bleep!", "Flat Axe", "Keep Time".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Przewiduję, że byłbym uboższy o kilka dych, gdyby zawitał np. do 1500 m2.

Znaczenie:
Wybija się z wielu gości obracających się w rejonie minimal techno. Zapędza się też w dubowe, transowe rejony i wychodzi mu to nad wyraz dobrze.

–Jacek Marczuk

Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
Relacja: Tauron Nowa Muzyka 2019
SkeptaIgnorance Is Bliss