SPECJALNE - Artykuł
Porcys' Guide To OFF Festival 2014

Porcys' Guide To OFF Festival 2014

23 lipca 2014

Z tej okazji, że za tydzień rozpoczyna się katowicki festiwal, postanowiliśmy zrobić krótką przebieżkę po najciekawszych punktach tegorocznego lineupu. Oto szczęśliwa dwudziestka:


OFF 2014 - Belle
Belle & Sebastian

Skąd przyjedzie:
Glasgow (Szkocja).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Żeby na własnej skórze przekonać się ile prawdy jest w euforycznych opowieściach o scenicznej charyzmie Stuarta Murdocha i świetnej formie koncertowej jego kompanii.

3 esencjonalne kawałki:
"She’s Losing It", "The Stars of Track & Field", "Act Of The Apostle", bo "Your Cover’s Blown" ciężko jednak nazwać esencją.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Większa, niż mój wewnętrzny cynik by sobie życzył.

Znaczenie:
Ogromne dla całych zastępów nastoletnich panien, traktujących Tigermilk jak podręcznik do przetrwania w okowach szkolnych murów. Nie przesadzę chyba nazywając dwie pierwsze płyty Belle & Sebastian kanonem indie-popu, pozycjami obowiązkowymi dla kogoś aspirującego do znawstwa w temacie. Niestety twórczość Szkotów, jakkolwiek miejscami znakomita, stała się też punktem wyjścia dla przerażającej ilości marniutkich epigonów, o których wolałbym nie pamiętać. –Wojciech Chełmecki


OFF 2014 - Branca
Glenn Branca

Skąd przyjedzie:
Nowy Jork (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Choć Branca ogłaszał już śmierć muzyki, to nie zniechęciło go w nieustępliwym dążeniu do realizacji własnych wizji. Zaskoczenie, eksperyment, teatr halucynacji, nie ważne czy interesuje go akurat post-punk, awangarda, flirt z ambientem czy nawiązania do klasyki – aura jego muzyki zawsze intryguje.

3 esencjonalne kawałki:
"The Ascension", "Symphony No. 9 (L'Eve Future)", "The Temple Of Venus (part I-III)".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
100 elektrycznych gitar.

Znaczenie:
Można śmiało stwierdzić, że był Branca ojcem chrzestnym nowojorskiej sceny noiserockowej. Przy nim zdobywali pierwsze szlify/wydawali pierwsze płyty Sonic Youth czy Swans. Późniejszą działalnością na gruncie poważki zapewnił sobie zaś m. in. stypendia różnych fundacji, akademickie zainteresowanie i występ przed królową Danii wraz z dworem. –Wawrzyn Kowalski


OFF 2014 - Clipping
clipping.

Skąd przyjedzie:
Los Angeles (pustynia).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo hip-hopu na Offie w tym roku jak na lekarstwo. Bo na pewno zagłuszą wszystko inne, co będzie w tym czasie grało. Bo jestem bardzo ciekaw, czy na koncertach utrzymują poziom hałasu i chaosu, które znamy z debiutu, czy raczej idą w KOMERCHĘ i grają w sposób kontrolowany.

3 esencjonalne kawałki:
"Story", "Work Work", "Get Up".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
W amoku wyłożyłbym trzycyfrowy banknot, a potem bym żałował.

Znaczenie:
Właściwie go nie ma. clppng. nie robią nic wyjątkowo dobrze. Były bardziej charakterystyczne hałaśliwe grupy, jest wielu lepszych mistrzów ceremonii od Daveeda Diggsa. Od biedy mogą być jakimś prognostykiem kierunku, który obierze muzyka, gdy już wszyscy niemal ogłuchniemy. –Filip Kekusz


OFF 2014 - Deafheaven
Deafheaven

Skąd przyjadą:
San Francisco (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Może będzie piękne słońce, a może będzie lało jak z cebra, ale zderzenie z ich monumentanymi kompozycjami może zadziałać na niektórych niczym potężne uderzenie obuchem w plery. Nie przypominam sobie, żeby na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat (wyłączając oczywiście debut Isis) tak zdumiewająco wyszła jakiemukolwiek zespołowi kombinacja black metalu z post-rockiem, post-hardcorem czy shoegazem jak na "Sunbather". Wyczucie w budowaniu napięcia i zegarmistrzowska precyzja wykonawcza – na to między innymi liczę podczas ich koncertu.

3 esencjonalne kawałki:
"Vertigo", "Dream House", "Sunbather"

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Zadłużyłbym się na kilkadziesiąt złotych i pojechał ich zobaczyć nawet na drugi koniec Polski.

Znaczenie:
Zapracowali sobie na etykietkę hipster metal, ale w ich dość hermetycznym światku byli w ubiegłym roku najlepsi. Jeżeli nagrają jeszcze ze dwa takie "Sunbathery" to z całym przekonaniem będę rozgłaszać dobrą nowinę, że są wielkim zespołem. –Jacek Marczuk


OFF 2014 - Fuck Buttons
Fuck Buttons

Skąd przyjadą:
Bristol (Wielka Brytania).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Można za nimi nie przepadać, zarzucać artystyczne kabotyństwo i nudę na albumach, ale nawet ja, niezbyt przekonany do ich twórczości, byłem zachwycony po ich koncercie dwa lata temu na Tauronie. Jeżeli na Offie znów powtórzą swój spektakl kontrolowanego hałasu, lawiny dronów, potężnych bitów i zabójczej repetycji to ich performance może być wisienką na torcie ostatniego dnia festiwalu.

3 esencjonalne kawałki:
"Brainfreeze","The Red Wing", "Olympians".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
40 zł w zupełności by wystarczyło.

Znaczenie:
U mnie w ostatnim roku wzrosło, bo naprawdę lubię ich ostatni krążek – Slow Focus. –Jacek Marczuk


OFF 2014 - Holden
Holden (LIVE)

Skąd przyjedzie:
Exeter (Wielka Brytania).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Obecność Jamesa Holdena – przez niektórych chrzczonego jako guru progresywnego house'u może na Offie troszkę dziwić, ale weźcie na to małą poprawkę. Zanurzony w krautrocku (jego ekscelencja Manuel Göttsching kłania się w pas), eksperymentach Briana Eno czy elektronicznych jazdach spod znaku Global Communication jego ostatni album Inheritors momentami kładzie mnie na łopatki (jak mogliśmy przeoczyć tą płytę na porcu w zeszłym roku!), natomiast wykonanie tego na żywo w obecności saksofonu i perkusji może jeszcze spotęgować ten efekt. Czuję, że będzie moc.

3 esencjonalne kawałki:
"A Break In The Clouds", "Renata", "Gone Feral".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Wszystkie pieniądze, które zgubiłem w przeciągu ostatniego miesiąca (czyli powiedzmy, że w okolicach stówy).

Znaczenie:
Wrócił po kilku latach niczym mityczny feniks i od razu wylądował na szczycie ubiegłorocznej listy najlepszych albumów wg Resident Advisor. Rzadko kiedy można lepiej podbić sobie na znaczeniu. –Jacek Marczuk


OFF 2014 - JAMC
The Jesus And Mary Chain

Skąd przyjedzie:
East Kilbride (Szkocja).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Ola Graczyk w biurowcu Porcys rzuciła, że "pisać o nich, to jak wziąć z powrotem pryszcze i dziewictwo". Myślę, ze pójście na ich koncert to podobny deal. Co roku na Offie odbywają się takie koncerty. Przyjeżdża ogromna legenda, wokół której orbituje dany dzień. JAMC to obok Slowdive czy ubiegłorocznego My Bloody Valentine koncertowe spełnienie marzeń. Nawet rozpieszczeni i znudzeni w 2014 roku możemy się rozemocjonować!

3 esencjonalne kawałki:
"Just Like Honey", "You Trip Me Up", "Taste Of Cindy".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Pakiet shoegazowych płyt z mojej półki.

Znaczenie:
Psychocandy. Przy dobrym poziomie reszty płyt w ich dyskografii, wpływ tej jednej na późniejsze lata w brytyjskiej i światowej muzyce jest kluczowy. –Ryszard Gawroński


OFF 2014 - Karpaty Magiczne
Karpaty Magiczne

Skąd przyjedzie:
Kraków (Polska).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Warto się przejść na cały etno dzień tegorocznego Off Festivalu. Te obszary polskiej muzyki są od wielu lat bardzo żywe i twórcze, a z jakiegoś powodu nie załapały się nigdy wcześniej na zainteresowanie alternatywnych festiwali. Mój znajomy po przesłuchaniu paru płyt określił ich "etno Godspeed You! Black Emperor". Pewnie to porównanie nie należy do najtrafniejszych, ale mam nadzieję, że Was zaciągnie pod scenę.

3 esencjonalne kawałki:
"Ram Nam Satya He", "Global Dharma", "Radical Acoustic".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Cenę paru górskich wycieczek.

Znaczenie:
Karpaty Magiczne to zespół, który najdalej dotarł z tegorocznego etno rozdania na Offie. Istnieją od 1998, grają po całym świecie i mają na koncie kupę dobrych płyt. –Ryszard Gawroński


OFF 2014 - Kaseciarz
Kaseciarz

Skąd przyjedzie:
Kraków (Polska).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Wyrażający ciągle niedoreprezentowaną rokendrolową żywiołowość surf-punk na letnim, plenerowym festiwalu = właściwie podręcznikowy NO-BRAINER.

3 esencjonalne kawałki:
"Warsaw, Indiana", "Ciechocinek", "Drive".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Co łaska.

Znaczenie:
Rekreacyjne. –Jakub Wencel


OFF 2014 - Kobiety
Kobiety

Skąd przyjedzie:
Trójmiasto.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo jest lato, a jak lato, to morze. A jak morze, to Kobiety. Prawdopodobnie żaden inny wykonawca nie przemyci do Doliny Trzech Stawów tej leniwej aury nadbałtyckich promenad i "ciepłego powietrza unoszącego wysoko, ponad dźwięk, jak samolot". Bo terapeutyczna bezpretensjonalność jest zawsze w cenie, a zwłaszcza, gdy towarzyszy jej szansa na grupowe wykrzyczenie kilku legendarnych w krajowych indie-kręgach linijek. Bo ich debiutancki longplay to żelazna klasyka polskiego niezalu, a w związku z premierą jego reedycji w trakcie Offa, ma zostać odegrany na scenie w całości.

3 esencjonalne kawałki:
"Marcello", "Pozwól Sobie", "We Are The Mutants".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Koszt przejazdu pociągiem z Krakowa do Gdańska.

Znaczenie:
Odsyłam do lektury porcysowej listy najlepszych polskich singli poprzedniej dekady, a ściślej do "top 5" tej listy. Jakieś pytania? –Wojciech Chełmecki


OFF 2014 - Le1f
Le1f

Skąd przyjedzie:
Nowy Jork (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo Le1f ostatnimi mikstejpami (tegoroczną EP-ką też, ale głównie mikstejpami) dobrze pocisnął. Pomijając całą *niezwykłość postaci* – fajnie jest zobaczysz kogoś, kto się stara i komu wychodzi (i kto zajebiście się rusza). Jeśli nie brzmię tu szczególnie entuzjastycznie, to dlatego, że jest 35 stopni na polu, ale naprawdę – like, NAPRAWDĘ – cieszę się na ten występ.

3 esencjonalne kawałki:
"Wut", "Swerve", "Hush Bb".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
50 zł; ubranie szortów odsłaniających pośladki.

Znaczenie:
Nowojorskie gejrapy w dwojakiej estetyce: bezlitosnej wiksy mórz południowych, z prostymi, ale szlachetnymi w swojej prostocie bitami (do desperackich prób "bycia sexy na parkiecie") oraz lepkich, bujających kawałków o seksie (do desperackich prób utrzymania kontaktu wzrokowego z osobą, z którą pijesz banię). KAŻDY ZNAJDZIE COŚ DLA SIEBIE –Aleksandra Graczyk


OFF 2014 - Neutral Milk Hotel
Neutral Milk Hotel

Skąd przyjedzie:
Ruston, Louisiana (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Bo choć w ostatnich latach słynną okładkę In the Aeroplane Over the Sea oglądamy raczej na łamach zagranicznych fanpejdży z muzycznymi memami niż na ekranie naszych "odtwarzaczy mp4"/tabletów/smartfonów to – wbrew wszelkim cynicznym próbom rewizji – jest to ciągle wielka płyta: i to w myśl prawdopodobnie możliwie najbardziej nieironicznej interpretacji tego określenia.

3 esencjonalne kawałki:
"The King of Carrot Flowers", "Holland, 1945", "Naomi".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Ulgowy: 60 zł z kartą Biblioteki Narodowej.

Znaczenie:



–Jakub Wencel


OFF 2014 - Noon
Noon

Skąd przyjedzie:
Z mojego miasta.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Scena Leśna jest najmilszą do obcowania z, bo tłumu związanego z headlinerami nie ma, powietrze świeże, widok ze strefy gastro wystarczająco dobry, by nie połykać nerwowo piwa, gdy usłyszy się pierwsze takty Junipa. Jest też najbardziej klimatyczna i genialnie sprawdziła się w zeszłym roku przy okazji Talabota i tutaj może być podobnie. Idealny chill na środkowy dzień festiwalu, gdy morale nieco spada i Notwist właśnie nieco znudził. Aha, no i to będzie pierwszy solowy występ Bugajaka, więc co bardziej hardzi fani mogą potraktować kwestię poważnie.

3 esencjonalne kawałki:
Trudno stwierdzić, bo Noon jest zajebisty. Nie wiadomo też, czy podczas setu pozytywnie ustosunkuje się do swoich bitów na potrzeby raperów, więc rzucam z marszu "W branży", "Re-fleksje" i "Emotion Capture".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Dwie dychy, gdybym szedł sam. Trzy dychy, jeśli miałbym spotkać dobrego ziomka.

Znaczenie:
Światła miasta i Muzyka Poważna. Pytania? –Filip Kekusz


OFF 2014 - Notwist
The Notwist

Skąd przyjedzie:
Weilheim (GER).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Choć The Notwist to prawdopodobnie najbardziej "amerykańska" z uformowanych na przełomie lat 80. i 90. niemieckich kapel indie-rockowych, sprowadzanie ich wyłącznie do roli sprawnych imitatorów byłoby zwyczajnie nieuczciwe. Przez dwadzieścia pięć lat działalności zespół przeszedł oryginalną drogę stylistyczną, zaczynając od wyschniętego hardcore-punku, przez wycieczki ambientalo-jazzowe a kończąc na niebanalnym, lekko progresywnym elektropopie. Close Ro Rhe Glass, tegoroczne wydawnictwo zespołu, tylko potwierdza ich wysoką formę.

3 esencjonalne kawałki:
"Day 7", "Neon Golden", "Trashing Days".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechali grać w naszym mieście:
Cztery dyszki.

Znaczenie:
Żywe trofeum z czasów największych eksportowych sukcesów amerykańskiego gitarowego grania. –Jakub Wencel


OFF 2014 - Oranssi Pazuzu
Oranssi Pazuzu

Skąd przyjedzie:
Tampere (Finlandia).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Może to Deafheaven zbierają więcej propsów u niezal-krytyki, lecz propozycja Finów na mieszanie dziwolągowatego blacku z krautrockiem spod czarnych piramid jakościowo wcale tu nie ustępuje. Na scenie trochę jak atak Obcych na ludzką kolonię w Aliens. Pustynna burza, można stracić łączność.

3 esencjonalne kawałki:
"Maavaltimo", "Tyhjä Temppeli", "Uraanisula".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Kawałek meteorytu albo jakiejś skamieliny.

Znaczenie:
Przedstawiciel fajnie rozwijającej się ostatnio fińskiej sceny, którą rozkręcają goście z Circle i o której coraz głośniej w metal-światku. Sporo eksperymentów, dużo szaleństwa, ogólnie – tajga.–Wawrzyn Kowalski


OFF 2014 - Perfect Pussy
Perfect Pussy

Skąd przyjadą:
Syracuse (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Po nazwie ich bandu możecie się tego nie spodziewać, ale ja jestem przekonany, że będzie rozpierdol i tyle. Pamiętajcie jednak, że temu zespołowi bliżej do takich załóg jak art punkowe Pretty Girls Make Graves, Life Without Buildings czy Savages niż do, nie przypierzając, Dezertera. Niesłychane, ile kreatywności i nieszablonowych rozwiązań rytmicznych drzemie w ich zwartych formach piosenkowych. Pominę już kwestię, że ich debiut – Say Yes to Love powoduje u mnie przyspieszone bicie serca (wiecie, siódemkowe sprawy). I co z tego, że trwa tylko 26 minut. Warto, a nawet trzeba odpuścić sobie obiad, żeby wpaść i ich zobaczyć.

3 esencjonalne kawałki:
"Driver", "Interference Fits", "Bells".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Parę dych, ale wiem, że zasługują na więcej.

Znaczenie:
Zaczynają wybijać się na gitarowej mapie niezalu, ale życzyłbym sobie, żeby następne dokonania nie były w ich wykonaniu równią pochyłą. –Jacek Marczuk


OFF 2014 - The Range
The Range

Skąd przyjedzie:
Providence (USA).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
James Hinton bez większych kompleksów przedstawia na Nonfiction, swoim debiutanckim krążku z zeszłego roku, kalejdoskop dziwacznych inspiracji, przecinających się w punkcie, gdzie new-age'owy futuryzm spod znaku Raya Kurzweila bierze na warsztat zaginione sample r'n'b, a awangardowe hopsztosy uszlachetniają grime'owe i IDM-owe fundamenty. A poza tym: wszystko to pozostaje niepokojąco ł-a-d-n-e.

3 esencjonalne kawałki:
"Metal Swing", "FM Myth", "Sad Song".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
0,02 Bitcoina.

Znaczenie:
Typ się dopiero rozkręca, więc miejmy nadzieję, że tak. –Jakub Wencel


OFF 2014 - Michael Rother
Michael Rother presents the music of NEU! and Harmonia

Skąd przyjedzie:
Hamburg (GER).

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Michael Rother nie tylko zalicza się do jednego z ojców chrzestnych krautrocka, ale podpisał się pod prawdopodobnie najwybitniejszym projektem odpowiedzialnym za bogatą tradycję tego gatunku. Neu!, debiutancki album grupy, po dziś dzień pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych wydawnictw w historii zachodniej muzyki; pełnym genialnych rozwiązań, ale skrywającym również wewnętrzne napięcia, próbujące wydostać się na wierzch ukryte akcenty. Po cichu liczę, że live'owa, unowocześniona interpretacja dorobku Neu! wydobędzie z niego taneczny potencjał, w wersji studyjnej mocno, hmm... trzecioplanowy? W każdym razie Rother jest jednym z moich faworytów na tegorocznej edycji Offa i po cichu liczę, że świeżość/interpretacyjny twist tego koncertu przypomni mi niezwykle udany gig Molesty zeszłego lata.

3 esencjonalne kawałki:
"Hallogallo", "Jahresübersicht", "Spitzenqualität".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
80 złotych z pocałowaniem ręki.

Znaczenie:
Ciągle rosnące. –Jakub Wencel


OFF 2014 - Eugeniusz Rudnik
Eugeniusz Rudnik

Skąd przyjedzie:
Studio Eksperymentalne Polskiego Radia.

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Co może zrobić osiemdziesięcioletni artysta, który w tym roku wydał nową płytę? Jak zareaguje na to publiczność? Co się właściwie stanie na tym występie? Ja umieram z ciekawości i chcę poznać odpowiedzi na te pytania.

3 esencjonalne kawałki:
W 2009 roku wyszedł zbiór Studio Eksperymentalne Polskiego Radia i tam znajduje się esencja. Nie ma sensu w tym wypadku bawić się w jakieś trzy kawałki.

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Za kontakty z legendami płaci się gruby hajs.

Znaczenie:
Jeżeli lubisz te wszystkie Obuhy, Monotype i inne polskie eksperymenty, to pewnie wiesz, że filarem tego jest Rudnik. Jeden z pierwszych polskich realizatorów muzyki elektroakustycznej, ikona sztuki współczesnej oraz człowiek z permanentnym dostępem do Studia Eksperymentalnego Polskiego Radia. Przy tym wszystkim jest niesamowicie miłym człowiekiem. –Ryszard Gawroński


OFF 2014 - Slowdive
Slowdive

Skąd przyjedzie:
Reading (UK)

Dlaczego warto przejść się pod scenę?
Kolejna okazja, żeby zobaczyć na Offie legendę shoegaze'u, która zaczęła długą przerwę, gdy większość z nas słuchała na taśmach Majki Jeżowskiej i pana Kleksa. Będzie to na pewno nieco łagodniejsze doświadczenie, niż zetknięcie z MBV. Szybowce nad doliną, wszechświat i dmuchawce – coś z tego pejzażu powinno się pojawić.

3 esencjonalne kawałki:
"Alison", "Catch The Breeze", "Machine Gun".

Kwota, jaką moglibyśmy zapłacić, gdyby przyjechał grać w naszym mieście:
Najlepsze suflaki w mieście przez cały sierpień i na okrągło.

Znaczenie:
Chyba nie muszę wspominać Sigur Rós i im podobnych, co nie? –Wawrzyn Kowalski

 

Redakcja Porcys    
BIEŻĄCE
American FootballAmerican Football (LP3)
Mac DeMarco"All Of Our Yesterdays"