Bieżące:
Dungen:
Skit I Allt
Cee-Lo Green, "Fuck You"
Lukatricks Feat. Tede, Gutek, Gano, Fokus, Abradab, "Mówią O Mnie W Mieście"
Ostatnie playlisty:
Cee-Lo Green, "Fuck You"
CSLSX, "We Ought To Be Together"
El Guincho, "FM Tan Sexy"
Count & Sinden Feat. Mystery Jets, "After Dark"
LAY BAC, "Stay Out Tonight"
Chilly Gonzales, "You Can Dance"
Taragana Pyjarama, "Girls"
Podobne
Jaga Jazzist:
One-Armed Bandit
Jaga Jazzist:
The Stix
Wydarzenia
CHILLWAVE PARTY
Wyborny program Rynku Niezależnego Audioriver
Audioriver lepszy na każdym polu
Health
WRSZW.PL - Ghostballet prezentuje
PLAYLIST
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
* musisz wpisać przynajmniej 3 znaki
Jaga Jazzist
, "
One-Armed Bandit
"
[7.0]
ŁŁ:
Nie wiem, czy to przypadłość miast mniejszych niż 50 tysięcy mieszkańców, a zwłaszcza ich przedmieść, czy może przyciągam takich ziomów, którzy potrafią dostać ślinotoku na widok automatu do gry. Więcej: miałem kilka miesięcy temu okazję poznać typa, który od 10 lat utrzymuje się *wyłącznie* z gier na automatach, zdrapek i totolotka. "Zero pracy, bracie, rozumiesz, a tu jeszcze jakaś coca cola, jakaś zapiekanka". Ja ślinotoku co prawda od "One-Armed Bandit" nie dostaję, ale fascynacja na lata może mi pozostać, tym bardziej, że od czasów skrzącego post-rockującą feerią barw
What We Must
panowie trzymają stale wysoki poziom, co ten jarmarczny nieco utwór potwierdza. Fajna Dżaga z Ciebie jest.
FK:
Jeśli punktem odniesienia ma być właśnie ostatnie długogrające
What We Must
, to Jaga Jazzist zrobili się weseli i przaśni, i wreszcie pobawili się swoimi możliwościami (dziewięciu chłopa). Z poprzednich dwóch albumów pamiętam strasznie dużo dęciaków, a tutaj rola cymbałków, gitarek i innych retro-pierdółek jest na tyle istotna, że powinienem w końcu przesłuchać tegoroczne Nomo.
PM:
"Close to the edge, down by the river!" na tematy nu-jazzowe. Focused i z tupetem; gdyby zawsze tak grali, ogólnośląska (polska? nie wiem, rzadko podróżuję) podjarka całokształtem Ninja Tune może nie kojarzyłaby mi się z overhype'em historii.
WS:
A mnie z kolei jednoręki zawiódł. Takie tam mizianie, acz wielokrotnie złożone nie przeczę. Ale jakże mogłoby być inaczej, skoro ja widzę pozytyw przez pryzmat
What We Must
. Wtedy Shields, Metheny i Tortoise pykali w szachy, dziś Wagner z Kutim grają w warcaby, sorry chłopaki, ale tak to widzę. Niemniej sporo jestem krewien Larsowi i spółce, więc tak czy siak miesiąc przed lutym nadchodzę, Ninja Tune, szykujcie dla mnie to gówno. Życie na kredycie.
•
posłuchaj »
–Filip Kekusz
&
Łukasz Łachecki
&
Patryk Mrozek
&
Wojciech Sawicki
, grudzień 2009
Reklama na Porcys?
reklama@porcys.com