Bieżące:
Autre Ne Veut:
Autre Ne Veut
Friendly Fires And Azari & III, "Stay Here"
Duże Pe, "Muchy Muszą Zginąć"
Ostatnie playlisty:
Friendly Fires And Azari & III, "Stay Here"
Cee-Lo Green, "Fuck You"
CSLSX, "We Ought To Be Together"
El Guincho, "FM Tan Sexy"
Count & Sinden Feat. Mystery Jets, "After Dark"
LAY BAC, "Stay Out Tonight"
Chilly Gonzales, "You Can Dance"
Podobne
Q-Tip:
The Renaissance
Wydarzenia
CHILLWAVE PARTY
Wyborny program Rynku Niezależnego Audioriver
Audioriver lepszy na każdym polu
Health
WRSZW.PL - Ghostballet prezentuje
PLAYLIST
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M
N
O
P
Q
R
S
T
U
V
W
X
Y
Z
* musisz wpisać przynajmniej 3 znaki
Q-Tip
, "
Work It Out
"
[5.5]
diaz Says: June 29th, 2007 at 3:38 pm
q-tip is back ladies and gentleman. weak punchline rappers die!!!!!!!!!!!! ATCQ rules the world
Taa, bo jakby ktoś nie wiedział to Q-Tip wcale nie jest kolesiem z "Galvanize" Chemical Brothers, lecz raczej kimś komu powinno się poświęcić sporo miejsca w podręcznikach z historii hip hopu. Postać niewątpliwie zasłużona z albumami-pomnikami w postaci
The Low End Theory
i
Midnight Marauders
(wybór ulubionego z tych dwóch zależny od dnia / nastroju / pogody). Szkoda tylko, że po A Tribe Called Quest swoimi solowymi poczynaniami, jak też niezliczonymi featuringami Q-Tip nie imponował, ale trzeba przyznać że jakieś momenty na solowym
Amplified
były. Ale to zdarzyło się 8 lat temu i od tamtego czasu naprawdę niewiele dobrego można było usłyszeć w jego wykonaniu. Dlatego też, pomimo braku jakichkolwiek oczekiwań, cieszą informacje o jego powrocie z nowym krążkiem, reprezentowanym przez ten tutaj "Work It Out".
Singiel lokuje się gdzieś na granicy kategorii fajne / poprawne. Miły, bujający podkład przemyka gdzieś obok panujących ostatnimi laty trendów w hip hopie. Doprawdy, czyste brzmienie basu i perkusji, zamiast syntetycznego beatu oraz przetworzonych nieskończoną ilość razy dźwięków nie wiadomo czego, może dzięki swojej odmienności dać naprawdę sporo radochy. Nie ma jednak sensu ogłaszanie w tym miejscu wyższości żywego grania w hip hopie nad dopracowanymi studyjnymi produkcjami, tym bardziej gdy warstwa muzyczna "Work It Out" dowodów takiej przewagi po prostu nie dostarcza. Muzycznie jest w porzo, ale tylko tyle. O formie Q-Tip'a można powiedzieć to samo. Lata świetności niewątpliwie ma już za sobą i teraz może sobie nagrywać dla garstki fanów oddających codziennie pokłony albumom ATCQ. Dla wszystkich innych rzeczy typu "Work It Out" mogą być co najwyżej przyjemnym przerywnikiem albo chwilową zajafką, lecz niestety niczym więcej.
–Łukasz Halicki
, lipiec 2007
Zobacz także:
www.myspace.com/qtipmusic
Reklama na Porcys?
reklama@porcys.com